W Hamburgu toczy się proces o prawo rozmowy Polaka ze swoimi dziećmi po polsku. Wojciech Pomorski wytoczył proces miastu.
Polak, który mieszka w Hamburgu od 1990 roku ożenił się z Niemką, z która ma dwie córki. Po rozpadzie małżeństwa prawo do opieki nad dziećmi przyznano matce, jednak sąd nie orzekł ograniczeń językowych w kontaktach ojca z dziećmi. Od władz Hamburga Polak domaga się przeprosin na piśmie i 15.000 euro odszkodowania za to, że Jugendamt (podległy władzom miasta) zabronił mu rozmawiania w języku polskim podczas nadzorowanych spotkań z córkami. Adwokaci Polaka powołali się polsko-niemiecki traktat o dobrym sąsiedztwie z 1991 roku, który gwarantuje Polakom w Niemczech możliwość swobodnego posługiwania się językiem ojczystym w życiu prywatnym i publicznie, dostępu do informacji w tym języku, jego rozpowszechniania i wymiany. Następny termin rozprawy wyznaczono na 8 stycznia 2010 roku, sam jednak Pomorski i jego adwokaci nie są optymistami w sprawie wyroku. Już zapowiedzieli w razie niekorzystnego orzeczenia odwoływać się do wyższych instancji, z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu włącznie.
Autor: MayaJ
Popieram W.P.
Przykład powyższy jest dowodem,iż żadne społeczeństwo a przede wszystkim władze i biurokracja danego kraju nie jest wolna od absurdów i i****yzmów.
Długa jeszcze jest droga do pozytywnego załatwienia tej konkretnej sprawy,
aczkolwiek optuje za tym,że pan Wojtek wygra,a co za tym idzie wygra i normalność.
Od: 03.09.2009
Odpowiedzi: 3865
Dziwna koleja rzeczy, znam wiele ludzi, którzy z wlasnymi dziecmi rozmawiaja nie tylko po niemiecku, i zadnej hecy z Jugendamtem i sadami z tego jeszcze nie bylo. Takze rodzice w separacji.
Cos mi sie zdaje, ze niektóre poroblemy dopadaja tylko, hmmm... niektórych ludzi.
Byc moze, powodem tego calego galimatiasu w zyciu pana Wojtka jest fakt, ze w swoim czasie porzucil niemiecka zone i córki, wyjezdzajac do Polski, a po jakims czasie sie zjawil, i zaczal byc bardzo patriotycznym polskim tatusiem? Tak czytalam w prasie, polskiej notabene...
Hemmingen
Od: 07.03.2009
Odpowiedzi: 8646
"Jugendamt (podległy władzom miasta) zabronił mu rozmawiania w języku polskim podczas nadzorowanych spotkań z córkami"
No a ja jestem ciekawa co ten pan Wojtek zrobil, ze te spotkania byly nadzorowane przez Jugendamt ... Byc moze dlatego nie mogl mowic po polsku, bo w jego zyciu cos sie wydarzylo, co sklonilo urzad do takiego nakazu.
Osobiscie nie znam przypadkow, by bylo im zabronionen mowienie w jezyku innym niz niemiecki.
Od: 21.08.2008
Odpowiedzi: 764
Caro, o tym sie nie mówi... ;-)
Najprosciej wszystko zwalic na dyskryminowanie i rasizm.
Patrz pani Pokrzeptowicz- szalala, szalala, i wyszalala. A potem spakowala syna i powiozla do niemieckiego ojca i niemieckiej macochy.
Slów brakuje- najgorsze, ze tacy innym opinie w Niemczech wyrabiaja :-/
Hemmingen
Od: 07.03.2009
Odpowiedzi: 8646
Djabli wiedza jak to bylo z p.Wojtkiem ale zastanawia mnie ten troche taki naciagany rozglos.
Moja sasiadka jest pracownikiem Jugendamtu,rozmawialem z nia o tym wlasnie konkretnym przypadku i.......?
Na 100%nie mozna niczego wykluczyc powiedziala,ale w tych najbardziej czarnych myslach nie jest sobie w stanie tego wyobrazic na podstawie 20-lat pracy w tym "Amtcie"
Faktem jest ze w niemczech poleca sie w przypadkach zwiazanych z dziecmi aby jak najwiecej rozmawiac po niemiecku,co ma zwiekszyc szanse integracyjne,ale nigdy nie jest to obwarowanem przymusem.
Tak po prawdzie sam nie wiem co o tym myslec,czekam na wyrok sadu.
Rastatt
Od: 05.06.2009
Odpowiedzi: 2471
Ostrzeżenia: 2/5
Moja sasiadka jest pracownikiem Jugendamtu,rozmawialem z nia o tym wlasnie konkretnym przypadku i.......?
Na 100%nie mozna niczego wykluczyc powiedziala,ale w tych najbardziej czarnych myslach nie jest sobie w stanie tego wyobrazic na podstawie 20-lat pracy w tym "Amtcie"
Faktem jest ze w niemczech poleca sie w przypadkach zwiazanych z dziecmi aby jak najwiecej rozmawiac po niemiecku,co ma zwiekszyc szanse integracyjne,ale nigdy nie jest to obwarowanem przymusem.
Tak po prawdzie sam nie wiem co o tym myslec,czekam na wyrok sadu.
Rastatt
Od: 05.06.2009
Odpowiedzi: 2471
Ostrzeżenia: 2/5