Gabriel skreśla niemieckie plany w sprawie biopaliw

· 862 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Gabriel skreśla niemieckie plany w sprawie biopaliw

Niemiecki minister środowiska Sigmar Gabriel oznajmił w piątek, że kraj musi odstąpić od realizacji gotowych już planów wprowadzających biopaliwa, ponieważ są one niekompatybilne z parametrami milionów pojazdów na niemieckich drogach.

Nie zrobimy tego” - uciął Gabriel w wywiadzie dla niemieckiej publicznej rozgłośni ARD.

Stowarzyszenie zagranicznych producentów samochodów VDIK zwróciło uwagę w piątek, że około 3,3 mln pojazdów, czyli prawie 30% wszystkich zagranicznych samochodów w Niemczech, nie jest w stanie używać jako paliwa mieszanki etanolu i tradycyjnej benzyny, którą planował wprowadzić Berlin.

Gabriel ostrzegał, że projekt zostanie zarzucony, jeśli paliwa nie będzie mogło używać więcej niż milion pojazdów.

Nie chcemy zaszkodzić polityce środowiskowej, ale też nie możemy lekceważyć przemysłu motoryzacyjnego” - dodał.

Wiadomość ta to prawdziwy cios dla zwolenników tak zwanych zielonych paliw, które miały być sposobem na walkę z globalnym ociepleniem, ale które krytykowało mimo wszystko wielu ekologów oraz niemiecki klub motoryzacyjny.

Projekt E10 miał stanowić gwarancję, że co najmniej 10% paliw używanych przez samochody osobowe i furgonetki w Niemczech będzie zawierać etanol - aby zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Okazało się jednak, że mieszanka taka powoduje większą korozję niż klasyczna benzyna i może spowodować, że niektóre części silnika zużyją się niezwykle szybko, zwłaszcza jeśli samochód ma więcej niż 15 lat.

Decyzja stanowi jednakże problem dla rządu, który szukał sposobów na wyprzedzenie Unii Europejskiej w ustanawianiu standardów dla zmniejszenia emisji związkó węgla. Biopaliwa miały być kluczową bronią w tych dążeniach.

Nie ma potrzeby, żeby Niemcy działały na własną rękę” - studzi zapędy prezes WDIK w oficjalnym oświadczeniu. “Wszystkie strategie chroniące środowisko muszą być wdrażane harmonijnie na poziomie europejskim.”

Projekt E10 stał się także obiektem ataków grup ekologów, takich jak Greenpeace, który krytykuje sposoby uprawy rzepaku i soi wykorzystywanych w produkcji paliwa.

Potężny niemiecki klub motoryzacyjny ADAC odnotował w międzyczasie, że do paliwa E10 dopłacać będą konsumenci.

Niemniej Berlin nie porzucił całkiem planów wdrażania metod redukcji emisji CO2 o 40% do 2020 roku w porównaniu z jej poziomem w roku 1990.

Zrezygnowanie z projektu E10 oznacza jednak, że inne sektory, zwłaszcza energetyczny, będą musiały zwiększyć swój wkład w produkcję energii z odnawialnych źródeł do co najmniej 30% w miejsce obecnych 27,5%, powiedział Gabriel.

Aby wypełnić standardy unijne dotyczące emisji związków węgla przez samochody (średnio 120 gramów na kilometr) przemysł motoryzacyjny będzie musiał “zaproponować inne rozwiązania techniczne”, dodaje Gabriel.

To na pewno dobra wiadomość dla producentów części samochodowych” - podsumował minister.

Informacje o publikacji
Bielsko-Biała, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie