Dlaczego Niemcy po koronawirusie mogą stać się bardziej atrakcyjnym krajem dla Polaków?

· 8.5k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Dlaczego Niemcy po koronawirusie mogą stać się bardziej atrakcyjnym krajem dla Polaków?

Dane z kwietnia dotyczące bezrobocia, opublikowane przez Federalną Agencję Zatrudnienia (BA) mówią o ponad 308 tysiącach nowych osób, które straciły pracę w Niemczech. Pomimo gorszej sytuacji na tutejszym rynku pracy, akurat Niemcy mogą stać się za niedługo krajem bardzo obleganym przez Polaków.

Obecną sytuację panującą w wielu krajach można nazwać swego rodzaju zawieszeniem, czyli znoszone są ograniczenia, powoli wracamy do normalnego funkcjonowania, ale jednak z tyłu głowy nadal pozostaje kwestia koronawirusa, potencjalnego zakażenia się i przywrócenia ograniczeń. Mało mówi się o tym, co będzie dalej z pracą za granicą, a tym bardziej z pracą w Niemczech. Tej dla Polaków w pewnym momencie może zabraknąć. I to nie z powodu napływu osób z krajów trzecich tj. Albania czy Ukraina.

Powiedzmy to otwarcie. Wynagrodzenie w Niemczech zawsze będzie wyższe niż w Polsce

Co do tego stwierdzenia nie można mieć żadnych wątpliwości. Gospodarka Polski i Niemiec działają na zupełnie innych prędkościach. Gospodarka Niemiecka, to gospodarka wiodąca, czyli taka od której uzależnione są mniejsze kraje takie jak na przykład Polska. Gospodarka Polska to tak zwana gospodarka peryferyjna. Nie posiada silnej gałęzi gospodarczej napędzaną przez inne kraje na świecie. Z kolei w Niemczech taką silną gałęzią jest motoryzacja. I pomimo tego, że w tej chwili ta branża boryka się z problemami, stanie na nogi szybciej niż nam się wydaje. W październiku wchodzą w życie opłaty drogowe w Niemczech. Zwolnione z tych opłat będą samochody elektryczne. Jeśli Państwo dorzuci trochę euro na dopłaty do zakupu tego typu aut, przemysł motoryzacyjny będzie stawał na nogi. Do tego dochodzi międzynarodowa sprzedaż samochodów niemieckich marek, która w tej chwili albo jest na nowo przygotowywana albo dokonywane są w niej odpowiednie zmiany. Jednego można być pewnym - niemiecki przemysł, nie tylko motoryzacyjny, sobie poradzi.

Niemcy jako pierwsi wyjdą z koronakryzysu, bo potrafią reagować na to co się dzieje

Patrząc na programy pomocowe oferowane przez Niemcy oraz to, w jaki sposób reagują politycy na zmiany wywołane pandemią koronawirusa, widać że w Niemczech inaczej niż w Polsce podchodzi się do podejmowania kluczowych decyzji. Kiedy w Polsce rządzący spierali się o wybory prezydenckie, które się nie odbyły, w Bundestagu podejmowano decyzje dotyczące kolejnego pakietu pomocowego wspomagającego walkę z koronawirusem (cały tekst tutaj). Niemiecka tarcza ochronna została bardzo szybko uruchomiona, przeznaczono największe w historii Niemiec środki finansowe (353,3 mld euro) na pomoc osobom fizycznym i firmom dotkniętym skutkami epidemii koronawirusa. W Niemczech zaczęto dostrzegać zagrożenie związane z pracą w rolnictwie. W bardzo krótkim czasie 1300 osób z Rumunii przyleciało do Niemiec wyczarterowanymi samolotami (cały tekst tutaj). Potem mogliśmy przeczytać o tym, jak w Niemczech braki w służbie zdrowia chcą uzupełnić wykwalifikowanymi uchodźcami z Syrii.

To tylko nieliczne przykłady pokazujące, jak niemieckie władze szybko reagują na pojawiające się okoliczności. Ta umiejętność w skali całego Państwa jest bardzo istotna. I na pewno to, jak Niemcy poradzą sobie z koronakryzysem wpłynie na postrzeganie tego kraju jako miejsca do życia czy pracy przez Polaków.

Niemcy opracują najszybciej model umożliwiający powrót do normalności pomimo tego, że koronawirus stanie się zwykłym elementem naszego życia

Tak naprawdę przekazanie odpowiedzialności za znoszenie obostrzeń każdemu landowi z osobna, to jeden z lepszych kroków jakie władze Niemiec mogły wykonać. Dlaczego? Sytuacja epidemiczna w każdym z landów jest inna i obecnie nie ma miejsca na to, żeby w gorszej lub lepszej chwili czekać na podejmowanie decyzji o zniesieniu ograniczeń czy ich przywróceniu. Landy mogą działać dynamicznie, a obostrzenia i poluzowania stały się elastyczne. Dzięki temu można je lepiej dopasować np. do poszczególnych branż. Tak się stało w przypadku turystyki, która celowo została odmrożona przed długim weekendem. Kolejnym przykładem jest Bundesliga. Pomimo krytykowanych na początku przepisów dotyczących rozgrywania meczów w trakcie panującej epidemii, piłka nożna w Niemczech wróciła z pustymi trybunami, ale kibice mogą oglądać mecze w telewizji czy internecie. I na koniec ciekawostka. Jeśli spojrzymy na wszystkie kraje w europie, znoszenie ograniczeń w Niemczech można odebrać jako pewnego rodzaju badanie reakcji. Na co? Głównie chodzi o sprawdzenie, jak będzie wyglądać liczba zakażeń koronawirusem w Niemczech po długim weekendzie. Jest to o tyle kluczowe, że w ciągu 14 dni po zakończeniu długiego weekendu będziemy mieć obraz tego w jakim punkcie epidemii są Niemcy i nie jest wykluczone, że po tym czasie rząd federalny we współpracy z szefami krajów związkowych przedstawi dalszy plan związany z powrotem do normalności, gdzie elementem codziennego życia po prostu będzie koronawirus. Co takiego może się wydarzyć? Głównie, to co podkreślają w niemieckich mediach wirusolodzy oraz eksperci, czyli masowe przeprowadzanie testów, szybka izolacja osób zakażonych oraz ich identyfikacja i sprawdzanie kontaktów osoby zakażonej z innymi ludźmi przy pomocy aplikacji mobilnej.

Zdjęcie: 123rf.com

Informacje o publikacji
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie