Spore różnice w liczbie osób zakażonych w DE. Czy to kolejny problem Niemiec?

· 14.9k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Spore różnice w liczbie osób zakażonych w DE. Czy to kolejny problem Niemiec?1 zdjęcie

Dlaczego dane dotyczące osób zakażonych koronawirusem w Niemczech publikowane przez John Hopkins University są wyższe od tych, które publikuje Instytut im. Roberta Kocha? Którym statystykom wierzyć?

Każdego dnia niemieckie media podają nowe informacje dotyczące osób zakażonych koronawirusem i tych, którzy przegrali walkę z wirusem. Nietrudno zauważyć, że statystyki się różnią. Te, które publikuje John Hopkins University są niższe od statystyki przedstawianych przez Instytut im. Roberta Kocha. Którym liczbom wierzyć?

Różne liczby dotyczące zakażeń koronawirusem w Niemczech. Dysproporcja sięga 2 tys.

W poniedziałek (23.03.) rano znowu pojawiły się różnice. Lothar Wieler - prezes Instytutu im. Roberta Kocha - poinformował o 22 672 chorych zakażonych koronawirusem w Niemczech i 86 zgonach wynikających z choroby. 

Mapa zachorowań centrum badawczego John Hokins University, specjalizującego się w chorobach zakaźnych, wskazywała tego dnia inne liczby. Z ich statystyki wynikało, że w poniedziałek (23.03.) rano osób zakażonych koronawirusem w Niemczech było 24 873. 94 osoby zakażone COVID-19 zmarły. 

Jak wyjaśnić różnice w liczbie zakażeń i zgonów? 

Przede wszystkim musisz wiedzieć, że zarówno dane publikowane przez Instytut im. Roberta Kocha, jak i przez John Hopkins University są poprawne. Różnice w liczbach wynikają z:

1. Czasu publikacji

John Hopkins University z siedzibą w Baltimore (w amerykańskim stanie Maryland) ocenia i publikuje dane w czasie (prawie) rzeczywistym. 

Z kolei Instytut im. Roberta Kocha w Berlinie publikuje statystyki po otrzymaniu danych o zakażonych ze wszystkich krajów związkowych. Na udostępnienie danych Instytutowi kraje związkowe mają czas do północy każdego dnia. Po zebraniu wszystkich danych Instytut publikuje je na stronie internetowej o godzinie 10.00.

2. Źródła pozyskiwania danych

John Hopkins University bazuje na danych m.in. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC), doniesień medialnych, rządowych stron internetowych i mediów społecznościowych.   

Z kolei Instytut im. Roberta Kocha pozyskuje informacje wyłącznie od ministrów zdrowia krajów związkowych. Ci z kolei pozyskują wiedzę z ponad 400 publicznych urzędów zdrowia. 

Przeczytaj także:

> Koronawirus: Jak patrzeć na liczby dotyczące zachorować w DE i PL?

Źródło: web.de

Czytaj dalej