Teraz to juz po ptokach, trzeba bylo sprawdzic ten ukryty ,,talent w spodniach,, za nim wyszlas za maz😄
No jak przed ślubem???! 😄
Ty to dowcipniś! 😄
Widac ze Twoj slubny stoluje sie na miescie, te salatki z pomidorkow, z cebulka ( czerwona) plus, olej balsamiczny, sol, pieprz i deczko cukru to sa typowe wloskie dodatki do drugich dan, ja dodaje jescze odrobinke czosnku, ciesz sie ze do domu przychodzi na porcje steka😄
ale co tam, wazne ze wraca do domu i zasila konto😊
lece troche podrzemac😉
Widac ze Twoj slubny stoluje sie na miescie, te salatki z pomidorkow, z cebulka ( czerwona) plus, olej balsamiczny, sol, pieprz i deczko cukru to sa typowe wloskie dodatki do drugich dan, ja dodaje jescze odrobinke czosnku, ciesz sie ze do domu przychodzi na porcje steka😄ale co tam, wazne ze wraca do domu i zasila konto😊lece troche podrzemac😉
No właśnie! Najważniejsze że wraca, kocha i dba! Chociaż jak my dałam pysznej zupy na obiad, to już po godzinie poprosił o tatara i od razu tak, żeby na kolację starczyło. A on do tatara to tylko dla ozdoby tego chlebka zjada. Ale jeśli mu służy, to na zdrowie, niech je! 😄
Pośpij, pośpij, odpoczywaj ile możesz! 👍 😉
No właśnie! Najważniejsze że wraca, kocha i dba! Chociaż jak my dałam pysznej zupy na obiad, to już po godzinie poprosił o tatara i od razu tak, żeby na kolację starczyło. A on do tatara to tylko dla ozdoby tego chlebka zjada. Ale jeśli mu służy, to na zdrowie, niech je! 😄Pośpij, pośpij, odpoczywaj ile możesz! 👍 😉
Moze zrob mu jeden dzien postny np. tylko piwo i chipsy to doceni zupke, chociaz tak codziennie to miecho to nie jest dobre odzywianie, chyba ze w zupie plywa 2-kg mieska to mozna by rzec ze byla zupa z wkladka😜😂
Moze zrob mu jeden dzien postny np. tylko piwo i chipsy to doceni zupke, chociaz tak codziennie to miecho to nie jest dobre odzywianie, chyba ze w zupie plywa 2-kg mieska to mozna by rzec ze byla zupa z wkladka😜😂
Oleś, nie przebrnę z mężem tematu mięsa. Wiele razy próbowałam. Ale on mówi, że jak nie mięso, to to chociaż ryba, albo coś z drobiu.
Ale wiem, że na przykład jak są grzyby duszone i kasza gryczana, to nie musi być mięso. Czasami nawet placki kartoflane wystarczą i też się naje. Tak więc fanatykiem nie jest, tylko lubi. 😉 😄
Oleś, a jak czyszczą w restauracji pieczarki? Pytam, bo mnie to dużo czasu zajmuje, ale nie może tam być ani jednej, najmniejszej czarnej kropeczki. 😐
Oleś, a jak czyszczą w restauracji pieczarki? Pytam, bo mnie to dużo czasu zajmuje, ale nie może tam być ani jednej, najmniejszej czarnej kropeczki. 😐
Czesc: no zeby wszyscy mieli takie problemy jak Ty ........😂
pieczarek nie powinno sie myc ani obierac bo nasiakniete podczas smazenia traca walory smakowe i na rozgrzanym tluszczu zachodzi proces duszenia a nie smazenia, jesli maja duzo ziemii to poprostu nalezy wilgotnym recznikiem papierowym usnac nadmiar zanieczyszczen, powiem ze u nas w knajpie nikt nie czysci pieczarek, kroji sie je w cwiartki i sa smazone, mamy omlet z pieczarkami i spaghetti z sosem pieczarkowym, nigdy nie widzialem zeby kucharz myl pieczarki😉
Czesc: no zeby wszyscy mieli takie problemy jak Ty ........😂pieczarek nie powinno sie myc ani obierac bo nasiakniete podczas smazenia traca walory smakowe i na rozgrzanym tluszczu zachodzi proces duszenia a nie smazenia, jesli maja duzo ziemii to poprostu nalezy wilgotnym recznikiem papierowym usnac nadmiar zanieczyszczen, powiem ze u nas w knajpie nikt nie czysci pieczarek, kroji sie je w cwiartki i sa smazone, mamy omlet z pieczarkami i spaghetti z sosem pieczarkowym, nigdy nie widzialem zeby kucharz myl pieczarki😉
Oleś, ja nie myję pieczarek! 😂 Ja zwijam ściereczkę (suchą), tak żeby zrobił się jeden grubszy róg i tym różkiem zrzucam te wszystkie czarne pozostałości ziemi, czy też końskiego łajna, bo nie mam zamiaru zjadać tego. Ale takie staranne czyszczenie, zajmuje całkiem sporo czasu i myślałam, że w knajpach mają jakiś lepszy, profesjonalny sposób, a tu się okazuje, że smażą z resztkami końskiego g.....! No i jak iść do knajpy coś zjeść! 👎 😐
Oleś, ja nie myję pieczarek! 😂 Ja zwijam ściereczkę (suchą), tak żeby zrobił się jeden grubszy róg i tym różkiem zrzucam te wszystkie czarne pozostałości ziemi, czy też końskiego łajna, bo nie mam zamiaru zjadać tego. Ale takie staranne czyszczenie, zajmuje całkiem sporo czasu i myślałam, że w knajpach mają jakiś lepszy, profesjonalny sposób, a tu się okazuje, że smażą z resztkami końskiego g.....! No i jak iść do knajpy coś zjeść! 👎 😐
Nie przesadzaj, ja tez kupuje w marketach, ot chociaz by ostatnio kurki, one sa juz oczyszczone, do nas do knajpy przywoza tez czysciutkie wiec nie trzeba nic z nimi robi, mozna czasami na sicie delikatnie przeplukac, odsaczyc i gotowe a troche nawozu nikomu nie zaszkodzi a jak jeszcze jest BIO to juz w ogole super😄
Nie przesadzaj, ja tez kupuje w marketach, ot chociaz by ostatnio kurki, one sa juz oczyszczone, do nas do knajpy przywoza tez czysciutkie wiec nie trzeba nic z nimi robi, mozna czasami na sicie delikatnie przeplukac, odsaczyc i gotowe a troche nawozu nikomu nie zaszkodzi a jak jeszcze jest BIO to juz w ogole super😄
To mnie rozczarowałeś! 😄
Ja też kupuję jak najczystsze pieczarki, ale zawsze na którejś kawałeczek czegoś czarnego przyczepione jest i trzeba to sczyścić. Często pod kapeluszem, przy samej nóżce i nawet trudno tam dotrzeć. Ale już wiem, że w knajpach nie czyścicie tego, klient zje wszystko. Tak ogólnie to ja od dawna nasłuchałam się o tych knajpianych kuchniach, ale myślałam, że może macie jakiś szybszy sposób na te pieczarki i chciałam podpytać. Ale okazuje się, że wszystko bez zmian. 😉 😄
Zaloguj się, aby obserwować tematyBycie zarejestrowanym użytkownikiem forum