Afera w BMW. Pracownicy muszą mówić tylko po niemiecku

· 8971 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Afera w BMW. Pracownicy muszą mówić tylko po niemiecku1 zdjęcie

Gazeta „Bild” napisała, że brygadzista oddziału BMW w Garching bei Muenchen zabronił swoim pracownikom mówienia po turecku nie tylko w czasie pracy, ale i na przerwach. Zakaz dotyczy około 20 pracowników tureckiego pochodzenia.

„Bild” pisze, że pracownicy (około 20 osób) tureckiego pochodzenia, zatrudnieni w oddziale BMW w Garching bei Muenchen, w czasie pracy, ale i na przerwach, mogą prowadzić konwersacje wyłącznie w języku niemieckim.

Odpowiedź na zarzuty plotkowania i obrażania innych pracowników

Zakaz został wprowadzony po tym, jak inni pracownicy skarżyli się na tureckich kolegów i zarzucali im obgadywanie kolegów z pracy, plotkowanie i bluźnierstwo w ich rodzimym języku, by obelgi nie były zrozumiałe dla innych pracowników fabryki.

Z zaleceniem brygadzisty zakładu i zarzutami ze strony kolegów nie zgadzają się pracownicy pochodzący z Turcji. Ich zdaniem zakaz jest oznaką ich dyskryminacji i złożyli skargę do szefostwa niemieckiego koncernu motoryzacyjnego.

„Firma nie może dyktować pracownikom, w jakim języku mają rozmawiać w czasie pracy i przerw”

Wyjaśnieniem incydentu zajął się dział Zarządzania Zasobami Ludzkimi (HR) BMW, który uznał, że „firma nie może dyktować pracownikom, w jakim języku mają rozmawiać w czasie pracy i przerw”.

Rzecznik koncernu BMW Jochen Frey zaznaczył jednak, że wszelkiego rodzaju instrukcje i regulaminy dotyczące pracy powinny być napisane w języku niemieckim i być zrozumiałe dla każdego pracownika bez względu na kraj jego pochodzenia.

Zdjęcie: pixabay.com, autor: Alexas_Fotos

Źródło: focus.de

Polub to!
Bielsko-Biała, ostatnio online:
Wybrane specjalnie dla Ciebie
Oglądaj MyPolacy.tv

Zapisz się do naszego newslettera!

Zapisz się