Udostępnij

Droga na azymut, czyli koniec dreptania w miejscu

Od zarania czasów człowiek walczy o to by żyć. Nikt w obliczu zagrożenia życia pomyśli sobie „a po co mam się bronic, niech lepiej umrę”. I tu można powiedzieć, chyba, ze to co dla człowieka jest najważniejsze, to ŻYĆ. I skoro już ustaliliśmy co jest najważniejsze to na pewno są też inne ważne rzeczy które są na drugim miejscu, póżniej  na trzecim i czwartym i na dalszych. W ten sposób z pewnością powstanie piramida, zważając na to ,ze są spraw w życiu człowieka, które maja jednakowe priorytety. Idąc na spacerek ,przyglądając się pięknu natury, zadaje sobie różne pytania. Czym się różnie od zwierzęcia? Na razie doszedłem  do tego ,ze świadomością z której wynikają inne dopiero ciekawe poczynania człowieka. A skąd ta świadomość się wzięła u człowieka? Oczywiście z rozwoju.

Co to takiego? Ja uważam, ze to drugi priorytet  życia człowieka i temu jest w jego życiu podporządkowane cale jego świadome i nieświadome postępowanie. Wszystko co człowiek robi ,robi dla własnego rozwoju. Bo to jest jedyny sposób by życie stało się pięknym i radosnym. Tylko droga do doskonałości  gwarantuje nam  ze o ile jeszcze nie jesteśmy szczęśliwi bo mamy ogrom problemów, niepowodzeń ,nieszczęść i chorób, to z pewnością kiedy dokona się w nas rozwój, czyli dowiemy się jak i co jest przyczyna tego wszystkiego, problemy te znikną  ponieważ ich sens istnienia zniknie. Jeżeli  weżmiemy jakikolwiek problem jaki ma jakiś człowiek, to zauważymy, ze większość ludzi tego problemu już nie ma, albo jeszcze nie ma.

Ludzie twierdzą, ze są różni  czyli mamy chaos, ale gdyby ich „uporządkować” i ustawić według kryterium „Poziom rozwoju” otrzymamy jasny obraz  i odpowiedz na wiele pytań. Np. dlaczego jeden jest bogaty a drugi biedny, dlaczego jednemu się szczęści a drugiemu nie układa. Odpowiedż  jest  tak banalnie prosta, ze aż śmieszna; ponieważ człowiek na wyższym poziomie rozwoju dokonuje innych wyborów w każdym czasie. Dokonuje innych, ponieważ  jego mądrość jest inna. Ponieważ jego wiedza w danym temacie jest większa niż człowieka który dokonuje dla siebie niekorzystnych wyborów. I wystarczy podnieść swoja wiedze w danym temacie by już tego samego bledu nie popełnić. Rozwój człowieka dokonuje się każdej minuty, czy człowiek tego chce czy nie. Ale jest ogromna różnica ,miedzy tymi co chcą a tymi co nie chcą. Ci co nie chcą cierpią. To cos jak nauka w szkole, jedni  cierpią a inni odbierają nagrody.

I cala ta zabaw w rozwój, byłaby dla każdego jasna i już dawno by każdy o tym wiedział  gdyby nie to , ze wierzy, że życie jest  jedno. Owszem ,życie jednego ciała jest jedno, choć czasami co niektórzy mówią po przebytej chorobie czy wypadku, ze maja drugie. Mamy od dawien dawna już świadomość, ,ze JA to moja dusza (podświadomość) a dusza jest nieśmiertelna. Jakim wielkim marnotrawstwem byłoby ,żeby dusza sobie żyła wiecznie i tylko raz w całym swoim życiu dostała jakieś ciało? Można sobie zadać inne pytania, np. skąd u 3 latka bierze się np. znajomość gry na fortepianie, albo jak moja córka  która kiedy zaczęła  mówić , najchętniej odpowiadała na pytania w języku angielskim. Niektóre dzieci  opowiadają historie swojego poprzedniego życia, I tylko reinkarnacja odpowiada na pytanie , dlaczego jeden człowiek już w młodości a nawet dzieciństwie jest mądrzejszy od innego ,czyli na wyższym poziomie rozwoju. Rozwój to jedyne bogactwo jakie zabieramy do grobu.

Chcąc  to jakoś  zobrazować można życie ludzkie przedstawić na osiach wspórzędnych , tak jak się przedstawia przebieg np. wzrostów gospodarczych. Taka linia wzrostu rozwoju duchowego w czasie u jednych  będzie Szla inaczej jak u innych dlatego, ze każdy inaczej się rozwija. Ci co rozwijają się bardzo powoli i kochają ich problemy życiowe będą mieli linie bardziej poziomo jak ci co świadomie się doskonalą we wszystkim. Podobnie bardziej poziomo będzie przbiegala linia rozwoju u ludzi którzy większość czasu poświęcają na rozrywkę lub powtarzanie  życia każdego dnia.

Różnice w rozwoju to w zasadzie jeden jedyny powód dlaczego ludzie się kłócą   a nawet zwalczają. Kiedy spotka się  dwóch ludzi   na wysokim i podobnym poziomie rozwoju od razu się lubią i ze sobą  zgadzają ,Jak spotka się osoba która dopiero raczkuje w rozwoju, w pierwszym życiu pozwierzęcym  z kimś, kto ma za sobą  już długa drogę rozwoju,  dochodzi do konfliktów  i starć nawet zbrojnych. Dzieje się tak nie tylko miedzy pojedynczymi ludżmi, ale tez miedzy narodami czy grupami wyznawców  ideologii zwanych tez religiami czy wierzeniami. Kiedy spotykamy na naszej drodze życia kogoś kto „myśli jak my”, budzi się w nas radość. Stajemy się przyjaciółmi ,czasem należymy do tej samej ferajny, czy studiujemy te same kierunki. A kiedy  kobieta spotka takiego męzczyznę  i odwrotnie, kiedy zachowają to samo tępo i kierunek  rozwoju powstaje miłość do grobowej deski. Mowa tu o wspólnych zainteresowaniach, poglądach, A kiedy zmieni się tępo rozwoju lub kierunek, taka para się musi rozstać by moc się dalej rozwijać. I to już dowodzi  ze związków międzyludzkich rozwój sobie nic nie robi, nawet nie robi sobie nic z takich spraw jak jedzenie , czy picie (Bretarianizm). .

Musze dodać , ze to tylko taka moja obserwacja życia i mogę się mylić , a nawet na pewno, bo droga rozwoju jeszcze przede mną daleka, ale do chaosu już wracał nie będę bez odkrycia dowodów, ze tak nie jest jak myślę sobie, będąc  na swoim poziomie rozwoju. Jak  osiągnę wyższy jest oczywistym , ze moje poglądy  się zmienia. Złośliwi mówią ,ze tylko „prosie” poglądów nie zmienia,;-))))

Udostępnij
Następny
Zostań autorem!Chcialbym pokorespondowac z Kobieta, ktora lubi pisac listy.A jak los sprawi ,ze bedziemy niedaleko moze spacer, wedrowka, rower, narty ,itd. Jestem wolny. Dresden, ostatnio online: .

Komentarze Facebook

Komentarze MyPolacy
Polub to!

Opublikuj odpowiedź
ZgłośOdpowiedz

"ludzie listy piszą".... znana piosenka, ale czy nadal piszą? Starsze pokolenia na pewno, ale młodsze, to jak wynika z moich obserwacji, czasami również jakieś tam pożal się Boże bazgroły otrzymuję. Jedno zdanie zawiera całą treść listu. Mając dostęp do słownika z j.polskiego na komputerze to od "byków" się roi. Dziwne skróty, że nie wiadomo o co chodzi. I jak tu można z kimś podyskutować?

0-
ZgłośOdpowiedz

człowiek to brzmi dumnie. ;-) Teoria wówczas trzyma się kupy. A jeśli jest tak, ze człowiek to wpadek przy pracy wszelkiej maści i w szerokim znaczeniu tego słowa mikroorganizmy, zapakowane w ludzką skórę, to co? To przestaje brzmieć dumnie? ;-)

0-
ZgłośOdpowiedz

I tu na tym przykladzie widac jak dwie osoby zyja w innym swiecie czyli na innym poziomie recepcji tekstu jaki czytaja.Jak mieszkalem w Japonii ,uderzylo mnie ,ze Japonczycy uwelbiaja teksty i rozmowy z obcokrajowacami i tubylcami kiedy musza sie glowic nad tym co bylo powiedziane.Obrazliwym natomiast w ich kulturze jest mowic do nich by cos pojeli jak do przedszkolaka, gramatycznie ,stylistycznie i zrozumiale jak do czlowieka o malej inteligencji.Obawiam sie ze to wplynelo na mnie bardzo zle ,bo w Europie i USA czy Kanadzie prowadzi ciagle do konfliktow dialogowaych, ktorym nie umie sprostac.Nie umie az tak dobrze napisac i wyjasnic ,zeby czlowiek kazdy byl z tego zadowolony.Nie umie ! I prosze mi wybaczyc.Nie jestem tak doskonaly jeszcze.Kiedys w miare rozwoju, bede umial i pracuje nad tym,czego kazdemu zycze.

0-
Zgłoś

Z tych literek składają słowa, które mają swoje znaczenie. To znaczenie jest zrozumiałe dla innej osoby. Jeśli piszę słowo KROWA, to czytający wie, że pisze o zwierzu, który daje mleko i mięso, a nie o sympatycznym doskonałym polskim brydżyście. Europejskie społeczeństwa umówiły się komunikować ze sobą w językach dla siebie zrozumiałych. Zyczę Ci dużo zdrowia, bo jeśli lekarzowi będziesz dawał do rozwiązywania rebusy, to może być tak, że zoperują ci lewe kolano, zamiast prawego łokcia. Dodatkowo jeszcze jedna rada naucz się przekazywać swoje myśli tak, by zrozumiało je nawet siedmioletnie dziecko, a wtedy dorośli nie będą mieli żadnych problemów. Jak posiądziesz tę umiejętność, to wtedy możemy podyskutować o różnych poziomach percepcji.

Zgłoś

Janie, obudź się! Obecnie mieszkasz w Europie. Europejczycy posługują się alfabetem, a nie pismem ikonograficznym.

ZgłośOdpowiedz

Nie smiejcie sie ze mnie ,ze tak powaznie potraktowalem uwagi Pstraga, ktory ma trudnosci z zajrzeniem do gaci,czy jest baba czy chlop.Ale sadze ,ze taka gafa tylko dobrze o mnie swiadczy.;-)))Zaby i Pstragi co prawda kochaja czysta wode, ale nic ich wiecej nie laczy.

0-
Zgłoś

Mnie śmieszy twoja sprzeczna w sobie argumentacja. Piszesz jeden tekst, a drugim go negujesz. Gdybym miał problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to być może bym uwierzył w te dyrdymały, które wypisujesz. W twoich tekstach nie ma treści pomiędzy wierszami, są za to bajki i mitomania. Przekazujesz światu swój punkt widzenia i przekazujesz go publicznie. Liczyłeś na aplauz i zachwyt, a zebrałeś cynizm i głośny śmiech. Drogi Janie, jeśli nie potrafisz żyć z krytycznymi postami, to przestań pisać. To że twoja córka nie słyszała języka angielskiego od swych rodziców, nie oznacza, że nie słyszała go na ulicy, w przedszkolu, czy piaskownicy, w tv i radio, więc jej odpowiedź w języku angielskim nie była wynikiem reinkarnacji, tylko wynikiem wpływu otoczenia. Dzieci uczą się bardzo szybko i tylko niezbyt rozgarnięci rodzice widzą w tym jakieś magiczne siły. Ten cały twój tekst przypomniał mi dowcip o adopcji. " Adoptowaliśmy francuskie dziecko! Jak dorośnie nauczy nas po francusku!" ;=))

ZgłośOdpowiedz

Niestety ten blog nie daje możliwości odpowiadania na odpowiedź, dlatego jestem zmuszony napisać tutaj. Drogi Janie - jesteś 40 lat na emigracji, a córka ma 18 lat, a piętnaście lat mieszkaliście w kraju anglojęzycznym ;=)). No teraz to mnie już nic nie dziwi.;=))))))))))))))))))

0-
Zgłoś

Moge tylko poradzic ! Czytaj powoli i ze zrozumieniem,a znikna Twoje watpliwosci ,nieporozumienia, a zycie nabierze "slodkich barw", masz problem ze sledzniem tresci "trzecim okiem", wychwytujesz akcenty nie baczac na to co miedzy nimi.Napewno od lat czytasz wiele przy ciemnym swietle.Pozniej sa takie objawy.Wszyscy mamy swoje wady, ja nie umie pisac gramatycznie ,ortograficznie, i stylistycznie po polsku jak np ludzie zatrudnieni w My Polacy, ale jak mnie odrzuca, zagladam do slownika ,poprawiam co umie i bez zlosci ponawiam .niestety nie ma slownkow do rozumienia tekstu w sensie merytorycznym.Nigdzie nie ma napisane ze mieszkalismy w krajach anglojezycznych.Bylo,ze mieszkalem w USA, Francji I Niemczch,Bylo ze moja corka swoje mowienie zaczela w jezyku angielskim ktorego nigdy w domu nie slyszala jak zeczynala mowic.Ma prawo dzis miec 18 lat.

Zgłoś

miało być "piętnaście lat temu"

ZgłośOdpowiedz

Miłe i jakże spektakularne ogłoszenie matrymonialne :=))))))))) Mnie tylko dziwi to stwierdzenie " Jestem wolny " w połączeniu z trzyletnią córką, która odpowiada na pytania po angielsku. Kiedyś był tu taki natchniony, co to cały rozwój ludzki przypisywał Słowianom, a Adam i Ewa to byli pierwsi Polanie. Teraz mam wrażenie, że kolega z działu historii przeniósł się na buddyzm, tylko mu kobietki u boku brak. Ja ze swej strony życzę Ci powodzenia i jestem święcie przekonany, że na tę przynętę napewno się jakaś Wanda złapie.;=))

0-
Zgłoś

Walter! z pewnoscia nie dla mezczyzny nawet tego co woli mezczyzn! i nie ogloszenie, tylko z powodu serwisu "w budowie", pod blogiem znalazla sie informacja z mojego profilu,ktory z blogiem ma tylko troche wspolnego. I prawdopodobnie zle sie wyrazilem za co przepraszam.Piszac o mojej corce a dokladniej o tym co mialo miejsce, z tym angielskim to przed laty jak zaczynala mowic.Dzis ma prawie 18 lat.Prepraszam ,ze nie sformuowalem tego w blogu tak by to bylo latwe do zrozumienia.Dopiero sie ucze jak pisac po polsku ladnie i skladnie 40 lat na obczyznie w roznych krajach swiata zrobilo ze mnie polskiego analfabete.Prosze sie nie gniewac.