Apel papieża (nie) spełzł na niczym

· 575 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Apel papieża (nie) spełzł na niczym

Wszystko wskazuje na to, że niemieckie parafie zignorowały apel papieża Franciszka dotyczący przyjęcia pod swój dach co najmniej jednej rodziny uchodźców. Kto odpowiedział na wołanie Ojca Świętego, a czyje serce jest z kamienia?

Każda parafia, każda wspólnota zakonna, każdy klasztor, każde sanktuarium w Europie powinno przyjąć pod swój dach rodzinę uchodźców. Tak kilka tygodni temu apelował papież Franciszek, który także włączył się w pokonywanie kryzysu migracyjnego, ale Ojciec Święty, w porównaniu do wielu duchownych, przystąpił do działania, a z jego polecenia, w dwóch watykańskich parafiach schronienie znalazły dwie rodziny uchodźców.

Niemieccy duchowni nie czują potrzeby pomagania?

Jak wskazują wyniki sondażu przeprowadzonego przez Deutsche Welle w 27 diecezjach i 27 niemieckich parafiach, większość ankietowanych nie czuje by apel papieża bezpośrednio ich dotyczył: „Ten apel nie był nam potrzebny”; „Nie czuję się pod presją” – to tylko niektóre z przytaczanych przez autorów sondażu opinii ankietowanych.

Aż 19 niemieckich parafii nie chciało na swoim terenie udzielić schronienia uchodźcom. Pozostałe tłumaczyły, że nie posiadają wystarczającej ilości lokali mieszkalnych.

Z takim tłumaczeniem nie zgadza się były pracownik parafii Kelheim we Frankonii, który uważa, że niezagwarantowanie uchodźcom pomocy nie wynika z problemów sanitarnych, ale z wygody księży, a tym samym parafian. Sam wskazuje, że w jego parafii były dwie wolne nieruchomości kościelne, które bez problemu można by przystosować na potrzeby uchodźców.

Podobnego zdania są krytycy kościoła katolickiego w Niemczech, którzy jego majątek oszacowali na około 250 mld euro! Czym zatem, w porównaniu do dochodów, jest przekazanie niewielu ponad 66 mln euro na rzecz uchodźców?

Nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka – promyk nadziei

Honoru niemieckich księży broni arcybiskup, metropolita Hamburga Stefan Hesse, który zaznacza, że w samym tylko Hamburgu stworzono ponad 250 tymczasowych miejsc pobytu dla uchodźców i dodaje, że „dynamika papieskiego wezwania jeszcze nie wygasła”.

Dobrym przykładem jest także klasztor Untermarchtal w Badenii-Wirtembergii, w którym już niebawem schronienie ma znaleźć 60 uchodźców z Syrii, którzy by szybciej się zaaklimatyzować mają dodatkowo uczestniczyć w codziennej, klasztornej pracy.

Godne uwagi są także gesty parafian św. Piotra i Pawła w śródmieściu Bochum, którzy z nieużywanych nieruchomości stworzyli dom dla 16 nieletnich uchodźców, którzy do Niemiec przybyli bez opieki dorosłych.

Jak widać kryzys migracyjny poróżnił już Europę, niemieckich polityków, społeczeństwo. Teraz dzieli także kościół katolicki. Czy w tej kwestii uda się znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkich?

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie