Bayern w końcu powstrzymany!

· 399 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Bayern w końcu powstrzymany!

Bayern Monachium w końcu powstrzymany. Czy skończyła się dobra passa Lewandowskiego i jego kolegów z drużyny? Jedno jest pewne, rozgrywki grupy F Ligi Mistrzów nabierają rumieńców, dzięki bramkom Oliviera Giroud i Mesuta Oezila, Kanonierzy wracają do walki o fazę pucharową Champions League.

Do wtorkowego meczu piłkarze z Niemiec pochodzili ze spokojem. Przed kolejną kolejką udało im się zgromadzić komplet punktów, osiem bramek, zero straconych. Zupełnie inna sytuacja panowała na wyspach. Kanonierzy przegrali wcześniejsze spotkania (z niżej notowanym Olympiakosem i Dinamem Zagrzeb) i wiedzieli, że tylko wygrana z Bayernem może zapewnić im awans do fazy pucharowej, ale jak zatrzymać Bayern, Lewandowskiego?

W początkowych minutach spotkania to goście dominowali, częściej dochodzili do piłki, a ich gra była bardziej zdecydowana. Co w takiej sytuacji mogli zrobić piłkarze dowodzeni przez Arsene'a Wengera? Czekać na dogodną sytuację do kontrataku, a ta pojawiła się bardzo szybko. Mesut Oezil otrzymał doskonałe podanie od jednego z kolegów i nie zastanawiając się długo uderzył z szesnastego metra. Bramka nie padła gdyż znakomitą interwencją popisał się Manuel Neuer, który także w 35. minucie uratował swój zespól przed stratą gola, kiedy to Theo Walcotta mocno uderzył piłkę głową.

Oprócz Neuera dobry występ zaliczył także Douglas Costa, który bez wątpienia był najaktywniejszym piłkarzem tego meczu. Brazylijczyk co jakiś czas nękał kryjących go defensorów Arsenalu i straszył niebezpiecznymi strzałami, z których ani jeden nie okazał się celny.

Dla całego spotkania kluczowym momentem okazała się 75. minuta. Nieaktywny do tej pory Rober Lewandowski dostał znakomite podanie od Costy. Lewandowski zdecydował się na strzał, którzy nie doszedł do skutku, bo piłkę zablokował wślizgiem Laurent Koscielny.

Niewykorzystana przez „Lewego” sytuacja zemściła się już dwie minuty później. Pierwszą bramkę zdobył Olivier Giroud, który jeszcze trzy minuty wcześniej był na ławce rezerwowych. Gol rozwścieczył piłkarzy z Bayernu, wiedzieli, że do końca spotkania zostało niewiele czasu. Goście przystąpili do ataku, ale działali pod wpływem emocji, ich zagrania nie były precyzyjne, coraz częściej pojawiały się błędy. I to właśnie błąd w czwartej minucie doliczonego czasu gry kosztował piłkarzy stratę kolejnej bramki.

Arsenal musiał wygrać to spotkanie i tak też się stało. Kanonierzy w dalszym ciągu liczą się w walce o awans do 1/8 finału Chmpions League.

Arsenal Londyn 2:0 Bayern Monachium

O. Giroud (77.), M. Ozil (90+4.)

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie