Bez pieniędzy na jedzenie

· 139 odsłon · Skomentuj! · Autor:

Wielu rodziców nie chce lub nie może zapłacić średnio 42 euro miesięcznie za obiady swoich dzieci. Teraz dyrektorzy szkół żądają pomocy od władz miasta. Tam po raz pierwszy stwierdzono, że jest to „prawnie niemożliwe”.

Wielu rodziców nie chce lub nie może zapłacić średnio 42 euro miesięcznie za obiady swoich dzieci. Teraz dyrektorzy szkół żądają pomocy od władz miasta. Tam po raz pierwszy stwierdzono, że jest to „prawnie niemożliwe”.

Dla wielu dzieci codziennością stało się siedzenie w szkole z pustym żołądkiem. Rośnie liczba uczniów szkół podstawowych, którzy mając obowiązkowe zajęcia do godziny 16, muszą wytrzymać w szkole bez ciepłego posiłku. Dzieci są głodne, ponieważ rodzice nie chcieli lub nie mogli zapłacić za jedzenie.

„To słabo zauważalny skandal społeczny”, powiedział przewodniczący Związku Kierowników Szkół w Berlinie i jednocześnie dyrektor szkoły podstawowej, Erhard Laube. Wspólny obiad jest ważny nie tylko w celu lepszej koncentracji. Ważne jest również aby dzieci umiały zachowywać się przy stole i nikt nie był społecznie odizolowany.

„Jedynie w tej szkole 40 rodziców nie płaci regularnie za posiłki”, mówi Laube. W innych jest to 10 do 30 procent. Niektóre z dzieci mają przy sobie przynajmniej drugie śniadanie, ale wiele również słodycze lub zgoła nic. Nie tylko brak pieniędzy jest tu przeszkodą. W wielu tureckich lub arabskich domach, główny posiłek je się wieczorem. Poza tym jakość posiłków nie jest zbyt przekonywująca.

Dyrektorzy szkół apelują, że powinien istnieć obowiązek współuczestniczenia w jedzeniu. W szkołach, w których zajęcia są obowiązkowe do godz. 16, rodzice nie muszą nic płacić za popołudniową opiekę nad dziećmi, ale za to około 2 euro dziennie za obiad dla dziecka. Średnio miesięczny koszt wynosi 42 euro.

W szkołach z dobrowolnym całodziennym dozorem, obiad jest automatycznie wliczany w popołudniową opiekę i jest dotowany przez Land. W tych szkołach rodzice płacą miesięcznie za posiłki 23 euro.

Nierówne traktowanie nie może trwać w nieskończoność. Każde dziecko które chce coś zjeść powinno mieć taką możliwość. Dlatego osoby odpowiedzialne w szkołach, chcą znaleźć rozwiązanie problemu. Zarówno władze miasta jak i partie polityczne wielokrotnie były już o tym problemie powiadamiane, jak na razie bez rezultatów.

„Tak szeroko propagowane wyrównywanie szans w szkole nie może kończyć się w szkolnej stołówce. Rodzicom, którym sytuacja finansowa nie pozwala na zakup książek, również posiłki dla dzieci powinny być subwencjonowane przez Land”, mówi Laube. „Przede wszystkim dzieci, które są przez cały dzień w szkole powinny mieć obowiązek uczestnictwa we wspólnym posiłku”.

W senacie propozycja dyrektorów szkół spotkała się z odrzuceniem z „powodów formalnych”. Jednak urzędnicy powołali grupę robocza w celu „przedyskutowania ulepszeń”.
Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie