Bez wielkich nazwisk też potrafimy wygrywać

· 642 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Bez wielkich nazwisk też potrafimy wygrywać

Wczoraj podczas towarzyskiego meczu, Polska pewnie pokonała Czechów 3:1. Nasi piłkarze udowodnili tym samym, że bez Roberta Lewandowskiego także potrafią zwyciężać i to jeszcze w wielkim stylu!

Wielu przed tym spotkaniem mówiło, że polska reprezentacja bez Roberta Lewandowskiego nie da sobie rady, wszak bez niego gra się w ogóle nie klei, no ale trudno się dziwić bo przecież w trzech ostatnich spotkaniach bez swojego kapitana Biało-Czerwoni nie strzelili ani jednego gola...

Inni mówili, że to spotkanie zweryfikuje czy Adam Nawałka może mówić o rezerwowych zawodnikach, na których może zawsze polegać. Ci wszyscy, którzy nie wierzyli w naszych zawodników teraz powinni oblać się rumieńcem wstydu, bo Panowie pokazali klasę i pewnie pokonali reprezentację Czech 3:1!

W młodych nadzieja!

Milik i Kapustka o tych nazwiskach jeszcze kiedyś będzie głośno na świecie, bo w Polsce już namieszały.

We wczorajszym meczu ten duet potrzebował zaledwie trzech minut by akcję przekuć w bramkę. Wszystko zaczęło się od Bartosza Kapustki, który z prędkością światła dostał się pod pole karne przeciwnika i precyzyjnie dośrodkował na głowę Arkadiusza Milika, który pewnym strzałem pokonał Petra Czecha.

Niestety, z każdą kolejną minutą spotkania Kapustka był coraz mniej widoczny, ale jego koledzy nadal bardzo się starali, co sprawiało, że mecz oglądało się naprawdę bardzo miło.

Polacy zachwycali krótkimi podaniami, stałymi fragmentami gry, które okazały się wielki atutem Biało-Czerwonych, bo to właśnie rzut rożny przyniósł nam drugiego gola, a na listę strzelców tym razem wpisał się Tomasz Jodłowiec.

Po zmianie stron to Polacy narzucali tempo gry, a każda akcja gości kończyła się kilkadziesiąt metrów przed naszym polem karnym.

W 71. minucie Polacy wyszli z atakiem. Z prawej strony do środka zagrał piłkę Mączyński. Piłka trafiła tuż pod nogi Milika, który przed sobą miał tylko czeskiego bramkarza, ale zdecydował, że nie będzie strzelał sam, tylko poda do Grosickiego, który „wpakował” piłkę w siatkę.

Damy redę bez Lewandowskiego, a bez Krychowiaka?

Podczas wczorajszego meczu w podstawowej jedenastce zabrakło także Grzegorza Krychowiaka i o ile nasi piłkarze potwierdzili, że bez Lewandowskiego atak sobie poradzi, o tyle środek bez Krychowiaka nie działa. Z każdą kolejną minutą środek pola grał coraz bardziej nerwowo, a niedoskonałości starali się wykorzystywać Czesi i raz nawet im się udało, prosto w „okienko” trafił Ladislav Krejci.

Wnioski

Po obejrzanym meczu nasuwają się dwa wnioski:

  • Polska bez Roberta Lewandowskiego radzi sobie całkiem dobrze.
  • Po stylu gry naszych zawodników można mieć nadzieję, że przygoda Biało-Czerwonych we Francji nie skończy się na trzecim miejscu.
  • Informacje o publikacji
    Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
    Wybraliśmy dla Ciebie