Cała prawda o polskich i niemieckich żłobkach

· 549 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Cała prawda o polskich i niemieckich żłobkach

W Polsce, gdy kobieta jest jeszcze w ciąży już myśli o tym, do którego żłobka zapisać swoje dziecko, bo potem może nie być miejsca. Jak jest w Niemczech?

Niski wskaźnik przyrostu naturalnego to zmora wielu europejskich państw. Brakuje rąk do pracy, społeczeństwo starzeje się, a młodym ludziom nieśpieszno do rodzicielstwa. Zupełnie innym powodem jest fakt, że posiadanie dziecka nie jest w dzisiejszych czasach popularne.

Współcześni ludzie na pierwszym miejscu stawiają karierę, dom, samochód, dopiero gdzieś na szarym końcu pojawia się myśl o dziecku.

Z jednej strony posiadanie dziecka nie jest modne, z drugiej, coraz bardziej popularne staje się bycie singlem, a z trzeciej… wielu, młodych ludzi nie stać na posiadanie dziecka, bo ich zarobki są często zbyt niskie by zapewnić mu godne życie.

Stawić czoło problemom demograficznym

Państwa europejskie ruszają na walkę z niskim przyrostem naturalnym. W Polsce podjęto decyzję o wydłużeniu urlopu macierzyński, do urlopu tacierzyńskiego mają również prawo ojcowie, ponadto rząd wspiera materialnie rodziny wielodzietne, pojawiają się również postulaty dotyczące nowych ulg podatkowych dla rodzin.

Wydaje się, że problemem nie są rozporządzenia, ale ogólna niechęć ze strony społeczeństwa do posiadania dzieci, a co jeśli ono się pojawi? Wtedy dopiero zaczynają się schody…

Co zrobić jeśli mamy już dziecko, a chcemy wrócić do pracy?

Co zrobić z dzieckiem, jeśli opiekę nad nim nie mogą sprawować rodzice, bo są w pracy, ani dziadkowie (z różnych względów)? Rodzice w takich przypadkach myślą o żłobku, ale w Polsce brakuje w nich miejsc, więc rodzice zapisują dziecko, gdy jeszcze się nie narodziło. Absurd? Niestety taka jest prawda.

A jak wygląda sytuacja za zachodnią granicą? W Niemczech od 1 sierpnia 2013 roku obowiązuje ustawa, która gwarantuje każdemu dziecku miejsce w żłobku. Oczywiście, gdy ustawa wchodziła w życie brakowało miejsc w placówkach, nie każde dziecko zostało przyjęte, ale wtedy, tym rodzicom, którym odmówiono przyjęcia dziecka, państwo wypłacało zasiłek opiekuńczy Betreuung.

Zasiłek wypłacany jest co miesiąc, a jego kwota wzrosła z początkowego 100 euro, do 150 euro na dziecko (zasiłek wypłacany jest do trzeciego roku życia dziecka).

Niemieckie matki poszły nawet o krok dalej i jeżeli w żłobku nie znajdzie się miejsce dla ich pociechy idą do sądu.

W ostatnim czasie, trzy rodziny przed sądem w Lipsku argumentowały, że pozostanie dziecka w domu doprowadziło do obniżenia ich prywatnego budżetu. Sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek rodzin i przyznał im 15 tys. euro odszkodowania (plus odsetki).

Dobrze widać, które państwo lepiej dba o młodych rodziców i ich pociechy.

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie