Fiskus zaczyna się przyglądać internetowym transakcjom

· 377 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Fiskus zaczyna się przyglądać internetowym transakcjom

Wielu prywatnych użytkowników portali zakupowych omija płacenie podatków, nawet nie zdając sobie sprawy z popełniania wykroczenia przeciwko fiskusowi.

Handel online stał się jedną z najpopularniejszych form kupna i sprzedaży dla wielu prywatnych osób. I w wielu przypadkach transakcje te są zwolnione z jakichkolwiek opłat względem urzędów skarbowych. W większości - nie znaczy zawsze, a nieznajomość przepisów nie chroni przed karą. Do pięciu lat fiskus może upomnieć się o podatek dochodowy, jeśli chodzi o ściganie z urzędu wykroczeń skarbowych może sięgać do transakcji do dziesięciu lat wstecz. Samych tylko użytkowników Amazon i Ebay’a tego typu kara może dotyczyć dziesiątków tysięcy osób. Amazon informuje automatycznie urzędy, jeśli wartość transakcji przekracza 17.500 euro. Jeśli Federalny Trybunał Finansowy zatwierdzi sumowanie wszystkich transakcji, wówczas prywatne osoby mogą mieć poważniejsze problemy z fiskusem. Szczególnie dużo kłopotów mogą mieć osoby regularnie handlujące w Internecie. Prawdopodobnie za "regularne" uznawać się będzie od 20 transakcji w miesiącu. Znacznie więcej problemów będą mieć również osoby zajmujące się zawodowo handlem, które będą musiały udowodnić przed urzędem skarbowym, że to co sprzedają na internetowych giełdach to czysto prywatne transakcje, a nie handel przynoszący zyski. Do tej pory pieniądze zarobione ze sprzedaży prywatnych rzeczy można było zataić przed fiskusem, teraz lepiej zapytać o radę doradcę podatkowego.
Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie