„Mein Kampf” na deskach teatru

· 499 odsłon · Skomentuj! · Autor:
„Mein Kampf” na deskach teatru

Niewiele osób zdecydowało się przeczytać książkę “Mein Kampf” (pol. Moja Walka). W Niemczech zresztą dystrybucja tej książki jest zakazana. Końcem 2015 roku termin ochrony praw autorskich wygasa.

Alon Kraus, izraelski prawnik, którego rodzice przeżyli Holocaust, przyznaje, że trochę się denerwuje. Język niemiecki oraz czasy narodowego socjalizmu to jego główne obsesje. Jako jedyny w grupie teatralnej Rimini Protokoll zapoznał się z książką w całości w wersji angielskiej i hebrajskiej. Jego egzemplarz to jeden z 500 wydanych w Izraelu pod kontrolą na potrzeby akademickie. Debata w izraelskim Knesecie, czy pozwolić na wolne wydanie, jest zrekonstruowana w sztuce „Mein Kampf”. Zdaniem niektórych, książka zagraża „zdrowiu duchowemu narodu”.

Grupa teatralna Rimini Protokoll, wystawiając „Mein Kampf” na festiwalu sztuki w Weimarze zmusza do zadawania wielu pytań i prowokuje do dyskusji. Reżyserzy, Helgard Haug, Stefan Kaegi oraz Daniel Wetzel, nie pracują z wykwalifikowanymi i doświadczonymi aktorami, lecz ze zwykłymi ludźmi, których nazywają “ekspertami codzienności”. Zwykli ludzie – amatorzy, występują także w „Mein Kampf”. Mają wydobyć z tekstu wszystkie jego warstwy, wykorzystując przy tym osobiste doświadczenia.

Alon Kraus tłumaczy, że „Mein Kampf” to trucizna, czysta nienawiść i przemoc, a sam z kolei jest przeciwnikiem cenzury. Kraus jest zdania, że Izraelczycy i Niemcy powinni przestudiować tę książkę skrupulatnie. Hitler zawarł w książce podstawy swoich teorii antysemickich i narodowo-socjalistycznych, wskazówki dotyczące walki zbrojnej i to, jak się prezentował jako najczulszy człowiek na świecie.

Prawa autorskie jeszcze należą do Bawarii. Wygasają jednak pod koniec tego roku, 70 lat po śmierci Hitlera. Dotychczas Bawaria nie zdecydowała się na ponowne wydanie. W styczniu 2016 roku chce to zrobić Monachijski Instytut Historii Najnowszej. Wówczas, teoretycznie i bez rozgłosu, „Mein Kampf” będzie dostępny w sprzedaży.

Naszą sztuką chcemy przyczynić się do zdjęcia mitu z tej zakazanej książki – tłumaczy Daniel Wetzel, obok Helgarda Hauga reżyser przedstawienia. Ma się do tego przyczynić także scenografia – dwa wielkie regały z książkami, rośliny, zegar z kukułką i popiersie Mao, to rekwizyty z poprzedniej sztuki Rimini Protokoll o „Kapitale” Karola Marksa. Obaj ideolodzy XX wieku będą więc pokazani „ramię w ramię”. – To mocne przeciwstawienie – uważa Daniel Wetzel i dodaje, że tym samym rozwiązał się problem, jaka scenografia pasowałaby do „Mein Kampf”.

Sztuki Rimini Protokoll ukazują sprzeciwy, protesty, pomyłki. Volkan, turecko-niemiecki raper, członek grupy przekonuje, że po przeczytaniu tej książki absolutnie nie stajesz się nazistą.

Na cenzurę nie zważa, czego dowodem jest jego wideo o „niemieckich kartoflach”, jak Niemców pogardliwie nazywa mniejszość arabska i turecka. Konfrontacja z tekstem „Mein Kampf” jest niezwykle ważna - tłumaczy Volkan. Jest obecnie wiele innych sytuacji, gdzie wykrzykiwane są podobne treści przeciwko uchodźcom.

Nie jest zbiegiem okoliczności miejsce wystawienia sztuki. Weimar było ulubionym miastem Hitlera. Tu także powstał obóz koncentracyjny Buchenwald. O tym fakcie jest wzmianka w sztuce. W obozowej bibliotece stoją, jak dowiadują się widzowie, 62 egzemplarze „Mein Kampf”.

Książka została wydana w ponad 12 milionach egzemplarzy była bestsellerem w Trzeciej Rzeszy. Te egzemplarze, które ocalały znajdują się teraz w antykwariatach gdzie można je legalnie kupić. Pierwsze wydanie jest oferowane w sieci za tysiące euro. „Mein Kampf” można przeczytać w kilkunastu językach na całym świecie!

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie