Między koalicjantami iskrzy coraz bardziej

· 496 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Między koalicjantami iskrzy coraz bardziej

Narastają konflikty między bawarską SCU a kanclerz Angelą Merkel (CDU). Powód różnicy zdań od pewnego czasu pozostaje ten sam – uchodźcy.

W niemieckiej koalicji rządowej coraz częściej dochodzi do różnicy zdań w kwestii uchodźców. Najbardziej iskrzy między szefem bawarskiej CSU (partii tworzącej wraz z CDU i SPD niemiecki rząd) Horstem Seehoferem, a szefową rządu Angelą Merkel.

Od kilku tygodni premier Bawarii otwarcie krytykuje działania Angeli Merkel w sprawie uchodźców. Jego zdaniem rząd musi ograniczyć liczbę przyjmowanych imigrantów, gdyż wiele krajów związkowych Niemiec nie radzi sobie z masowym napływem uchodźców, którzy w ich państwie chcą podjąć starania o przyznanie prawa do azylu. Imigranci koczują na ulicach, śpią w prowizorycznych namiotach, bo w ośrodkach dla imigrantów zwyczajnie brakuje miejsc, w punktach rejestracji nowo przybyłych tworzą się kolejki, wzrasta frustracja. Coraz więcej pracy ma także niemiecka policja, która interweniuje w częstych bójkach, do których dochodzi między imigrantami, a niezadowolonymi mieszkańcami Niemiec.

Seehofer już nie raz zwracał się do Berlina z prośbą o pomoc, ale jak do tej pory jego apele były lekceważone. We wtorek szef CSU złożył ultimatum: albo Angela Merkel ogranicz napływ uchodźców do Niemiec, albo Bawaria na własną rękę zacznie pozbywać się niechcianych imigrantów. Można powiedzieć, że szantaż zadziałał. W sobotę ma dojść do spotkania w cztery oczy między Angelą Merkel a Horstem Seehoferem. Dzień później oboje spotkają się z trzecim liderem koalicji – szefem SPD Sigmarem Gabrielem.

Polityka twardej ręki

Można powiedzieć, że Merkel wyznaje zasadę: „Jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B”, bo pozostaje wierna swojej polityce migracyjnej odpierając ataki Seehofera.

Angela Merkel jest zdania, że wszystkie osoby, które uciekają przed prześladowaniami politycznymi czy wojną mają prawo do znalezienia schronienia w innym kraju. Co więcej kanclerz Niemiec uważa, że kwestię uchodźców nie rozwiążą pojedyncze decyzje. Problem ten można rozwiązać tylko na drodze współpracy z innymi krajami, które nie wykazują inicjatywy do wspólnych rozmów.

Tak źle nie było od ponad 40 lat!

Obserwatorzy niemieckiej sceny politycznej są zgodni co do tego, że tak złych relacji między koalicjantami nie było od 1976 roku, gdy ówcześni przywódcy partii, Helmut Kohl i Franz Josef Strauss poróżnili się w kwestii kandydatury na stanowisko kanclerza. Zdaniem niemieckich politologów obecną sytuację śmiało można nazwać „kryzysem koalicyjnym”.

Czy zaplanowane na niedzielę spotkanie załagodzi spór?

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie