Na drogach brakuje soli, na chodnikach nie

· 614 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Na drogach brakuje soli, na chodnikach nie

Po powrocie śnieżnej zimy w niektórych miastach i gminach zaczęło brakować soli na utrzymanie czarnej nawierzchni ulic. Natomiast nie brakuje jej na chodnikach.

Niektóre komuny muszą bardzo oszczędnie gospodarować zapasami soli, wiadomo, że nie będzie już dodatkowych dostaw. Główne dostawy soli idą na utrzymanie bez oblodzenia autostrad i dróg krajowych. Poza tym sól jest bardzo droga, a jej ceny rosną wraz z mrozem. Zupełnie nie wzrusza to odpowiedzialnych za utrzymanie w porządku chodników. "Sól ma być w solniczce nie na chodniku" upominają odpowiedzialne urzedy. Zaledwie termometr pokaże kilka stopni poniżej zera, pomimo zakazu, miliony ton soli lądują przed drzwiami. Biorąc pod uwagę ochronę środowiska każdy gram to jest za dużo. Zwłaszcza, że w przypadku utrzymania chodników w odpowiednim stanie istnieją alternatywne metody, jak posypywanie piskiem, granulatami, żwirem czy kamyczkami. Efekt solenia chodników widoczny jest na wiosnę, kiedy drzewa rosnące przy ulicach schną.
Ze względu na dosyć puste kasy komunalne coraz częściej służby odpowiedzialne posypują ulice solą jedynie w miejscach najbardziej niebezpiecznych, gdzie indziej obowiązuje tzw. biała służba drogowa. Okazuje się, że często właśnie trudniejsze warunki drogowe zmniejszają ilość wypadków – kierowcy widząc „czarną” jezdnię dociskają pedał gazu, nie biorąc pod uwagę, że sól tworzy jedynie cienką warstwę, na której droga hamowania może być dwukrotnie dłuższa.
 

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie