Na własną rękę. Byle do Niemiec!

· 355 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Na własną rękę. Byle do Niemiec!

Jedną trzecią migrantów, którzy przybywają do Niemiec, stanowią dzieci. Nieletni uchodźcy, bez opieki dorosłych stają się prawdziwym wyzwaniem dla niemieckich władz. Co dzieje się z „małymi uchodźcami”, którzy przekraczają niemiecką granicę? Dzielą los dorosłych?

W zeszłym roku do Niemiec trafiło 10 tys. nieletnich uchodźców. Pięć lat temu było ich zaledwie 3 tys. W tym roku Niemcy muszą się liczyć z napływem około 25 tys. dzieci, które bez rodziców i opiekunów ruszają w samotną podróż do Niemiec z Bliskiego Wschodu, Afryki czy Bałkanów.

Co dzieje się z dziećmi pozbawionymi opieki, które przekraczają niemiecką granicę? Podobnie jak w przypadku dorosłych, mali uchodźcy zostają zgłoszeni do władz, które sprawdzają wiek nieletniego (w kontrowersyjnych przypadkach dzieci kierowane są na badania medyczne, które pozwalają na ustalenie rzeczywistego wieku).

Jeśli uchodźca nie ukończył 18 roku życia trafia do Jugendamt, gdzie zostaje otaczany fachową opieką medyczną, ale przede wszystkim psychologiczną: Dzieci, które docierają do Berlina po wielu przeżyciach podczas długiej podróży, są często w szoku, przeżywają traumę – tłumaczy Joerg Riechert, szef KARUNY (organizacji, która od 25 lat pomaga dzieciom i młodzieży żyjącej na ulicach. W dobie kryzysu migracyjnego organizacja wzięła pod opiekę także nieletnich uchodźców).

Masowy napływ emigrantów oraz niedociągnięcia systemu rejestracyjnego sprawiają, że od zgłoszenia się nastolatka do zaproszenia go na rozmowę do Jugendamt może upłynąć nawet kilka tygodni: System trzeszczy. Część nastolatków ma wyznaczony termin dopiero na grudzień – wyznaje rzecznik berlińskiego ministerstwa ds. młodzieży, Ilja Koschembar.

Rodzina zastępcza – Jugendamt

Można powiedzieć, że dla nieletniego uchodźcy, trafienie do niemieckiego ośrodka opiekuńczego, to jak wygrana na loterii. Po lękach, złych doświadczeniach, traumach, trafia do miejsca, gdzie specjaliści otaczają go fachową opieką medyczną i psychologiczną, ale przede wszystkim gdzie ma zagwarantowaną całodobową opiekę: Przejmując opiekę nad nastolatkiem, stajemy się dla niego ojcem i matką. Odpowiadamy za niego przez całą dobę – mówi Riechert.

W ośrodkach dzieci zostają zakwaterowane w małych (kilkuosobowych), zamykanych pokojach, uczęszczają do publicznych szkół, gdzie naukę zaczynają od podstawa, bo wielu z nich nie miało wcześniej kontaktu z językiem niemieckim, organizowane są dla nich wycieczki np. do zoo, wesołego miasteczka itd.

Obopólne zaangażowanie

Riecher chwali zaangażowanie swoich pracowników w pomoc nieletnim, samotnym uchodźcom, ale zwraca także uwagę na pilność podopiecznych: Uczą się języka „jak w transie”, chcą jak najszybciej móc rozmawiać z rówieśnikami – opowiada Riecher.

KARUNA kilkakrotnie zwracała się do niemieckiego rządu z prośbą o wsparcie. Po wielu apelach ze strony organizacji niemiecki rząd uznał, że należy zwiększyć środki na integrację i pomoc dla nastoletnich uchodźców bez opieki. Angela Merkel zaznaczyła, że w przyszłym roku rząd przeznaczy na ten cel 350 mln euro.

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie