Niemcy: Rośnie strach przed drugą falą epidemii Covid-19. „Sytuacja jest bardzo niepokojąca”

· 9.6k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Niemcy: Rośnie strach przed drugą falą epidemii Covid-19. „Sytuacja jest bardzo niepokojąca”

Niedawny wzrost liczby zakażeń Covid-19 w Niemczech wywołał strach przed drugą falą epidemii. Instytut im. Roberta Kocha (RKI) określił obecną sytuację jako „bardzo niepokojącą”.

Powrót Covid-19 w Niemczech?

W ostatnich tygodniach, w Niemczech wzrasta liczba osób zakażonych koronawirusem. Wywołuje to obawy przed nadejściem drugiej fali zakażeń. Ponadto RKI zauważył, że liczba okręgów zgłaszających żadne przypadki Covid-19 w okresie siedmiu dni stale spada.

Równolegle w wielu krajach związkowych wzrosła liczba zakażeń koronawirusem – zaznacza RKI.

Jestem bardzo zaniepokojony najnowszymi danymi. Udało nam się utrzymać stabilność przypadków przez kilka tygodni. To wielki sukces, który pokazuje, że możemy powstrzymać koronawirusa. To od nas zależy dalszy rozwój epidemii w Niemczech – powiedział na konferencji prasowej prezes RKI, Lothar Wieler.

W ostatnim czasie, w całym kraju doszło do wybuchu lokalnych ognisk koronawirusa. W zeszłym miesiącu, w rzeźni Tönnies, w Nadrenii Północnej-Westfalii. Potwierdzono tam ponad 2 000 przypadków koronawirusa. Z kolei na farmie w bawarskiej miejscowości Mamming potwierdzono 170 zakażeń. RKI poinformowało także, że zgłoszono wiele przypadków infekcji w szpitalach i domach opieki.

Druga fala epidemii Covid-19 już jest – powiedział premier Saksonii Michael Kretschmer (CDU).

Drugą falę potwierdzają nowe przypadki – napisał na Twitterze polityk SPD Karl Lauterbach.

Z kolei niemieccy naukowcy uważają, że druga fala epidemii jeszcze do Niemiec nie dotarła.

Od początku wybuchu epidemii koronawirusa w Niemczech odnotowano około 206 926 przypadków koronawirusa, 9 128 zgonów i około 191 300 wyzdrowień.

Koronawirus w Niemczech. Skąd pochodzi najwięcej chorych?

Według RKI ponad 60% nowych przypadków koronawirusa pochodzi z Nadrenii Północnej-Westfalii, Bawarii i Badenii-Wirtembergii. Jednak w całym kraju wybuchają mniejsze ogniska koronawirusa, które są związane z: wypoczynkiem, pracą, a także zagranicznymi podróżami.

Czynnikiem znacznie zwiększającym ryzyko drugiej fali epidemii są wakacje, dlatego od weekendu osoby powracające z zagranicznych wakacji mogą dobrowolnie poddać się testowi na obecność koronawirusa. Bezpłatne badanie można wykonać na kilku niemieckich lotniskach. Ma to zmniejszyć ryzyko „roznoszenia” infekcji po całym kraju.

> Lotniska w Niemczech. Tutaj zrobisz bezpłatny test na koronawirusa

> Kiedy po powrocie do Niemiec z wakacji trzeba przejść obowiązkową kwarantannę?

RKI ogłosił, że nadal będzie ściśle monitorował sytuację, ponieważ jej rozwój jest „bardzo niepokojący”.

Za wszelką cenę należy uniknąć pogorszenia obecnej sytuacji – brzmi stanowisko agencji ds. zwalczania chorób.

Będzie to możliwe tylko wtedy, gdy cała populacja się w to zaangażuje poprzez konsekwentne przestrzeganie zasad dotyczących odległości i higieny, a także noszenie maseczek ochronnych.

Strach o niemiecką gospodarkę. Już 2,85 mln bezrobotnych

Powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zapobiec drugiej fali infekcji. Zwłaszcza w przypadku niektórych branż nie chcę sobie wyobrazić ponownego zamknięcia firm czy lokali – powiedział federalny minister pracy Hubertus Heil (SPD).

Trwająca epidemia koronawirusa już odcisnęła na niemieckiej gospodarce widoczne ślady. 2,85 mln ludzi jest bez pracy. Około 640 000 z nich pracę straciło na skutek epidemii koronawirusa. 6,8 mln pracowników pracuje w niepełnym wymiarze godzin. Według danych niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej połowa właścicieli firm poprawy sytuacji spodziewa się dopiero w 2021 roku, a nawet później.

Minister pracy Niemiec podkreśla, że dotychczas Niemcy poradzili sobie bardzo dobrze na tle międzynarodowym – zarówno pod względem ochrony zdrowia, jak i reakcji na głębokie cięcia gospodarcze. Ale czy kraj jest równie dobrze przygotowany na drugą falę epidemii?

Dyrektor ekonomiczny Instytutu Gospodarki Światowej (IfW), Stefan Koothos jest zdania, że środki ekonomiczne rządu federalnego nie są solidne w porównaniu z takim scenariuszem. Jego zdaniem rząd kładzie zbyt duży nacisk na zachętę do masowej konsumpcji, a za mało uwagi poświęca dotacjom dla firm, które na skutek trwającego kryzysu utraciły płynność finansową.

Zdjęcie: 123rf.com, hanohiki

Informacje o publikacji
Bielsko-Biała, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie