O krok od Rio

· 473 odsłon · Skomentuj! · Autor:
O krok od Rio

Już w maju, w Tokio, polscy siatkarze powalczą o awans do igrzysk olimpijskich 2016, a wszystko dzięki wczorajszej wygranej nad Niemcami. Cóż to było za spotkanie, emocji nie brakowało!

Siatkarscy kibice już dawno nie byli świadkami tak wyrównanego spotkania. Wczoraj, w Berlinie polscy siatkarze, po trudach i znojach, pokonali Niemców 3:2, co otworzyło im drzwi do dalszych zmagań o wyjazd na igrzyska olimpijskie do Rio w 2016 roku.

W maju czeka Polaków kolejna przeprawa. Tym razem w Japonii wezmą udział w rozgrywkach interkontynentalnych. O awans będzie walczyło osiem drużyn, z czego cztery objęte są awansem, ale wróćmy do wczorajszego pojedynku, bo emocji i zdrowej rywalizacji w nim nie brakowało!

Cios za cios, punkt za punkt!

Chociaż wczorajszy mecz nie był premiowany biletem na samolot do Rio, to jednak każdy liczył się z tym, że przegrana drużyna obejrzy igrzyska olimpijskie przed telewizorem…

Mogło się wydawać, że do meczu z większym stresem podeszli Polacy, którzy pierwszego seta zaczęli bardzo nerwowo. Kurek albo atakował w aut, albo był skutecznie blokowany, a Kubiak nieskutecznie grał blokiem, co skutkowało przegranym setem 20:25.

Początek drugiego seta, w wykonaniu Polaków też pozostawiał wiele do życzenia. Polscy siatkarze byli ewidentnie spięci, popełniali proste błędy, sprawiali wrażenie jakby na boisku spotkali się po praz pierwszy, tracili punkt, za punktem… Wtedy też trener Polaków zdecydował się na zmiany. Na boisku pojawili się: Konarski, Możdżonek, Drzyzga. Między innymi dobra gra Możdżonka w bloku sprawiła, że Polacy wyszli na prowadzenie i wygrali drugiego seta 25:22.

O trzecim secie zarówno siatkarze, jak i kibice pewnie chcieliby zapomnieć. Na nic zdał się czas, o który co jakiś czas prosił Antiga, który chciał zmotywować zespół do gry. Każda kolejna akcja zwiększała tylko prowadzenie Niemców, a Polacy finalnie poddali się im do 16.

Początek czwartego seta to znowu zła gra Polaków w środku pola. Niemcy wyszli na czteropunktowe prowadzenie, ale zdeterminowanym Polakom udało się doprowadzić do remisu. Wtedy też rozpoczęła się wymiana – punkt, za punkt. Polacy ani ma moment nie odpuścili, co dało im zwycięstwo 28:26.

Czas na tie-break. Z początku prowadzili Polacy, ale przeciwnikom szybko udało się doprowadzić do remisu i znowu cios za cios. Raz punkty zdobywają Niemcy, raz Polacy. Kibice rwą włosy z głowy, komentatorzy podnoszą głos, obie ławki rezerwowych przyglądają się wyczynom kolegów na stojąco, i… Tym razem szczęście, fart, zimna krew byli po stronie Polaków, którzy wygrali 16:14, a całe spotkanie 3:2.

Polak potrafi! Nic dodać, nic ująć.

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie