Odsunięci, nietolerowani, wzgardzeni (?) – Polacy na emigracji

· 818 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Odsunięci, nietolerowani, wzgardzeni (?) – Polacy na emigracji

Polacy mieszkający w Niemczech czują się lekceważeni, odtrąceni, traktowani przedmiotowo… Kogo tak naprawdę powinni za to winić?

Niedawno podjęliśmy temat wstydu Polaków, którzy wyjeżdżając do Niemiec zapominają o języku, kulturze i tradycji polskiej. Zapytani na ulicy o to, czy są Polakami potrafią się wyprzeć. Z waszych komentarzy wynika, że takich osób na szczęście jest niewiele, co napawa optymizmem.

Tym razem chcemy podjąć temat zupełnie odmienny.

Wyjechałem/-am do Niemiec, ale…

No właśnie, jak to jest? Czy przyjeżdżając do obcego państwa nie powinniśmy przyjąć kultury, języka jego mieszkańców? Czy chcąc, nie chcąc, nie stajemy się częścią tego państwa?

Gdy osoba z innego kraju przyjeżdża do Polski i mówi w obcym języku, zaraz się oburzamy: Jesteś w Polsce, mów po polsku!. A jak jest z Polakami przyjeżdżającymi do Niemiec?

Jak w Niemczech, to po niemiecku

Polacy, którzy przyjeżdżają do Niemiec bardzo często na miejsce zamieszkania wybierają „polonijne wioski”, w których mieszkają głównie rodacy, w których przyjmuje polski lekarz, a pieczywo można kupić w polskiej piekarni, w której sprzedaje, oczywiście, polska ekspedientka.

Trudno jest się odnaleźć w nowej, emigracyjnej rzeczywistości. Watro jest się wtedy otaczać „życzliwymi” ludźmi. Tylko czy Polacy na emigracji zawsze są pomocni, życzliwi i mili w stosunku do rodaków? Niejednokrotnie wspominaliście, że nie…

(Nie)uzasadnione pretensje

Polacy zamykają się w swoich małych „światkach” i żyją tak, jakby mieszkali w Polsce, z tym, że są w Niemczech… Co więcej mają do rdzennych mieszkańców Niemiec pretensje, że są poniżani, traktowani przedmiotowo, lekceważeni, tylko czy w dużej mierze sami na to nie pracują?

Odrobina integracji nie zaszkodzi

Czy życie Polaków w Niemczech nie byłoby łatwiejsze gdyby spróbowali się „zaprzyjaźnić” z Niemcami? Nauczyli się niemieckiego języka, brali czynny udział w życiu miast?

Z pewnością przy odrobinie integracji byłoby nie tylko łatwiej, ale przede wszystkim przyjemniej żyć na emigracji.

Nie chodzi o to by zapomnieć o Polsce, wymazać polską tożsamość, wyrugować ze słownika polskie słowa. Nie tędy droga!

Przecież można być Polakiem mieszkającym w Niemczech, który integruje się z Niemcami, ale nie zapomina, kim jest!

Jesteśmy ciekawi, jaka jest wasza opinia na ten temat.

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie