Poczdam: z czym to się je

· 945 odsłon · Skomentuj! · Autor:

Poczdam to stosunkowo popularne wśród turystów miasto niedaleko Berlina. Daniel Miller odkrywa, że ekscentryczna stolica Brandenburgii to nie tylko parki i pałace.

Mimo długiej historii, Poczdam nierzadko bywa postrzegany jako urbanistyczna reminescencja Berlina. Ale jeśli tylko poświęcisz trochę czasu na dotarcie dalej niż tylko do najbardziej znanych parków i pałaców, przekonasz się, że to nie Berlin gra pierwsze skrzypce.

Historia Poczdamu zaczyna się jakieś sześćset lat przed założeniem Berlina, ale jest nieodwołalnie spleciona z rozwojem niemieckiej stolicy. Chociaż technicznie rzecz biorąc Berlin był pierwszym miastem Niemiec po zjednoczeniu kraju w 1871 roku, zmilitaryzowany dwór imperialny postanowił pozostać w Poczdamie. Hohenzollernowie woleli mniejsze i łatwiejsze w fortyfikowaniu miasto, gdzie zbudowali swoją potęgę jako władcy Prus.

Dziś Poczdam ma własne prawa miejskie, około 160 tys. mieszkańców i jest miastem stołecznym Brandenburgii otaczającej Berlin. Ze swoją XVIII-wieczną dzielnicą holenderską, XIX-wieczną kolonią rosyjską (ta pierwsza była pierwotnie domem artystów na emigracji, ta druga dzielnicą dla repatriantów, byłych jeńców cara z wojen napoleońskich), nie wspominając o licznych wspaniałych zamkach, współczesna postać miasta pozostaje niezmiennym świadectwem bogactwa jego historii. Z tego powodu Poczdam stał się magnesem na turystów, którzy przyjeżdżają do Berlina. Pałac Sanssouci Fryderyka Wielkiego - dzieło stylu Rokoko, w którym władca zwykł oddawać się ulubionej rozrywce goszczenia najznamienitszych sobie współczesnych myślicieli - jest niewątpliwie najsłynniejszą i najbardziej charakterystyczną budowlą w okolicy.

Ale byłoby błędem stwierdzenie, że dekoracyjny przepych to jedyne, co Poczdam ma do zaoferowania. Studia filmowe w Babelsberg czy rozległe tereny parku naukowego Golm to elementy współczesnego oblicza miasta. Jednocześnie współczesne i historyczne uroki Poczdamu wydają się zmierzać do nieuchronnego zderzenia. Regeneracja urbanistyczna rozpoczęła się najwcześniej po zjednoczeniu, kiedy czynsze w miasteczku przewyższyły nawet kwoty za wynajem w bardzo drogim Monachium. W tym czasie władze Poczdamu żwawo przeprowadzały projekty przebudowy na szeroką skalę, w tym podejmując wysiłki mające na celu rekonstrukcję słynnego Poczdamskiego Pałacu Miejskiego (Stadtschloss) zniszczonego podczas drugiej wojny światowej, czy starej żydowskiej synagogi zrównanej z ziemią przez nazistów.

Ale gdzieś pomiędzy skrajnościami starego i nowego prześwieca urocza ekscentryczność Poczdamu, z centralnym dworcem z wbudowanym zoo obok szkoły dla ochroniarzy. Ten rodzaj dziwactwa ma tu długą tradycję: obok innych osobliwości, park Sanssouci zawiera między innymi stację chłodniczą w kształcie piramidy, zrekonstruowany Chiński Pawilon, kuchnię stylizowaną na zrujnowaną rzymską świątynię, oraz oranżerię ze sfinksem i egipskim portalem.

Wiele z tych miniatur zawdzięcza swoje istnienie Fryderykowi Wilhelmowi II, parającemu się alchemią siostrzeńcowi Fryderyka Wielkiego, który wzbogacał architektoniczne eksperymenty wujka o elementy okultystyczne i z innych nietypowych dziedzin. Efekt końcowy tej mieszanki bardziej niż Wersal przypomina więc raczej walijską miejscowość Portemirion. Oba miejsca łączy ekscentryczność i cechy arkadyjskie, oba wyobrażają dziwny rajski ogród, gdzie beztroski lud przechadza się wśród wiecznego lata.

W Portmeirion kręcono kultowy brytyjski serial “The Prisoner”, w którym były tajny agent zostaje uwięziony w dziwnym małym miasteczku. Przy pewnym wysiłku wyobraźni Poczdam może przywodzić na myśl niemiecką, postzjednoczeniową wersję tamtej historii. Oczywiście, zamiast polecieć do Portmeirion białym balonem, większość odwiedzających Poczdam po prostu wróci do Berlina kolejką S-Bahn.

Do Poczdamu można dojechać z Berlina liniami kolejki S-Bahn S7 i S1, a także kolejami regionalnymi Deutsche Bahn.

Więcej informacji: www.potsdam.de

Informacje o publikacji
Bielsko-Biała, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie