Szczęście jako choroba zakaźna

· 416 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Szczęście jako choroba zakaźna

Szczęście rozprzestrzenia się jak choroba zakaźna, pozytywna choroba zakaźna. Mało tego jest o wiele bardziej zaraźliwe niż smutek. Naukowe dowody na ten temat opublikowano w "British Medical Journal".

W badaniach po raz pierwszy uwzględniono wpływ otaczających ludzi na samopoczucie poszczególnych osób. Przebadano nastroje 5000 osób na przestrzeni 20 lat. Osoby te tworzyły społeczną sieć ponad 50.000 wzajemnych zależności często nawet się nie znając osobiście. Łączyły je różnorakie więzy, a uczeni rejestrowali wszystkie zmiany w życiu mogące wpłynąć na nastrój np. zmiana pracy czy ślub.

Wirusowe zapalenie szczęściem
Okazało się, że szczęście rozpowszechnia się niczym wirus. Szczęśliwy przyjaciel czy zadowolony sąsiad w znaczący sposób (nawet o 34 procent) zwiększają nasze poczucie szczęścia. Największym zaskoczeniem było zarażanie się dobrym nastrojem od osób, których nie widziało się nawet na oczy. Zaraźliwość szczęściem jest największa na trzech poziomach społecznej sieci i dlatego tak szybko się rozprzestrzenia.

Immunologiczna ochrona przed smutkiem
Jednocześnie okazuje się, że kiepski nastrój nie ma tak znaczącego wpływu na nasze samopoczucie. Minimalne jest prawdopodobieństwo zakażenia się podłym nastrojem innego człowieka, chociaż wszystkie ludzkie emocje przechodzą z jednej osoby na drugą.

Pieniądze szczęścia nie dają
Badania pokazały jednocześnie znacznie większy wpływ zadowolonego otoczenia na wzrost dobrego samopoczucia niż pieniądze. Dodatkowe 5.000 dolarów to wzrost szczęścia zaledwie o 2 procent podczas gdy nawet przyjaciel przyjaciela zwiększa je przeszło dwukrotnie
 

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie