UE zakończyła ryzykowną grę oskarżeń?

· 418 odsłon · Skomentuj! · Autor:
UE zakończyła ryzykowną grę oskarżeń?

Miliard euro na pomoc dla uchodźców, korekta polityki „otwartych drzwi”, lepsza ochrona granic zewnętrznych – to tylko niektóre z decyzji, jakie zapadły podczas nadzwyczajnego szczytu ws. uchodźców.

Kryzys migracyjny, wzajemne obwiniane się państw należących do wspólnoty Unii Europejskiej oraz przywracanie kontroli na granicach sprawiły, że podjęto decyzję o zwołaniu nadzwyczajnego szczytu 28 państw wspólnoty, o który szczególnie usilnie apelowały Niemcy, w tym kanclerz, Angela Merkel.

Po siedmiogodzinnych dyskusjach europejscy przywódcy przyjęli wspólne oświadczenie, na podstawie którego Komisja Europejska ma przedstawić plan dotyczący kryzysu migracyjnego.

Jeden z punktów rozporządzenia przewiduje pomoc finansową w wysokości 1 miliarda euro. Pieniądze mają zostać przekazane na pomoc dla uchodźców syryjskich w rejonie Bliskiego Wschodu, ale zdaniem szefa Komisji Europejskiej ta kwota może nie wystarczyć. Jean-Claude Juncker oszacował, że z unijnego budżetu będzie jeszcze trzeba wygospodarować: 100 mln euro na pomoc najbardziej dotkniętych kryzysem migracyjnym państw należących do europejskiej wspólnoty, 600 mln dla europejskich agencji, 200 mln na Światowy Program Żywnościowy, 300 mln na pomoc humanitarną.

Podczas spotkania unijni przywódcy uzgodnili, że UE musi lepiej chronić swoje granice zewnętrze, tak by zapanować nad chaosem jaki obecnie panuje na wielu z nich: Największa fala uchodźców i imigrantów jeszcze przybędzie. Dlatego musimy skorygować politykę otwartych drzwi i okien. Teraz należy skoncentrować się na właściwej ochronie zewnętrznych granic oraz zewnętrznej pomocy dla uchodźców i krajów w naszym sąsiedztwie – mówił szef Rady Europy, Donald Tusk.

W celu lepszej ochrony granic, zapadła decyzja, o utworzeniu unijnej służby, której zadaniem będzie ochrona granic i wybrzeży, co dość niechętnie zostało przyjęte przez niektórych przywódców. Przeciwnicy ochrony granic przez specjalną służbę uznali, że plan jest „czymś nowym i kontrowersyjnym, co może zagrażać porozumieniu z Schengen”. Nadzwyczajną ochroną mają zostać objęte, przede wszystkim, granice z Turcją.

Podczas spotkania podjęto również decyzje w sprawie relokacji 120 tys. uchodźców. Zgodnie z decyzją, do Polski trafi około 6500 – 6800 osób, to mniej niż przewidywano, ponieważ w proces przyjmowania uchodźców włączyły się także: Dania, Irlandia, Szwajcaria i Norwegia.

Uchodźcy, którzy przybędą do Polski będą obywatelami Syrii i Erytrei, którzy posiadają uzasadnioną obawę przed prześladowaniem w kraju, z którego pochodzą, tym samym schronienia w Polsce nie znajdą imigranci ekonomiczni. Pierwsi uchodźcy trafią do Polski początkiem przyszłego roku i przez kolejne miesiące będą przyjeżdżać stopniowo, w małych grupach, liczących około 150 osób.

Decyzja o rozmieszczeniu uchodźców odbyła się na drodze głosowania większościowego, które było zgodne z traktatem UE: Wykluczam ponowne otwarcie podjętej wczoraj decyzji – komentował wyniki głosowania szef KE. Słowa Junckera były także odpowiedzią na odwołanie się od głosowania, które złożyli przedstawiciele: Czech, Słowacji, Rumunii i Węgier. Państwa te nie zgadzały się z planem relokacji uchodźców, ale jako że stanowiły mniejszość, zostały przegłosowane.

Zdaniem Szefa Komisji Europejskiej i szefa Rady Europy, spotkanie ws. uchodźców przebiegło w dobrej atmosferze, ale w Europie robi się coraz bardziej gorąco. Prezydent Francji, François Hollande kieruje pod adresem czeskich, rumuńskich, słowackich i węgierskich przywódców ostre słowa: Jeśli nie podoba wam się w Unii, drzwi otwarte, ci zaś oskarżają Polskę o zdradę i bycie „europejską marionetką".

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie