Czy ciężko jest z własną firmą budowlaną? Chodzi o wykończeniówkę, dachy i o papierkologię (uprawnienia do wyk. zaw.)

· 564 odsłony · 44 odpowiedzi · Autor:Anonim

To tylko krótkie pytanka albowiem jeszcze mnie nie ma w DE i dopiero rozmyślam nad alternatywami dla pracy w mechanice samochodowej. Najbardziej zastanawiają mnie prawo i przepisy. Z tego co wiem to tylko w Polsce można sobie zamontować firemkę budującą np.dachy w jeden dzień a szkolenie cieśli zrobić w trzy dni. Jak jest z papierokologią na terenie niemiec? Robiąć usługi budowlane chciał bym zajmować się hydrauliką, elektryką i wszystkimi instalacjami medialnymi. W Polsce odpowiedzialny jest za to SEP i mam wszystkie trzy kategorie. Mogę dokonywać dozoru instalacji budowanych przez firmy trzecie, weryfikować, modyfikować, naprawiać czy odbierać pozwolenia budowlane. Jak to wygląda w DE?? Dawno temu wmawiali mi że bez BerufSchule szans nie ma. Jak to dziś wygląda?

Dodaj odpowiedź
Polub to!
Wybrane specjalnie dla Ciebie
Odpowiedzi
odpowiedz
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Ale komuna w tym portalu. Cenzura idzie pełną parą. Nic dziwnego że tu tak mało ludzi. Akceptują tylko te tematy które im pasują. Chyba coś pomyślę nad jakimś alternatywnym portalem na mybb/osclass (kompletnie darmowym) bo mnie denderwują tacy ludzie. http://av.5v.pl/foto/foto.png

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Z dzieciakami nie ma problemów. Od malusieńkiego uczone niemieckiego, gadają lepiej ode mnie. Na dodatek mocno podniecone na myśl o wyjeździe. Bywają w de średnio 2 miechy w roku od malusieńkiego. Zresztą, są to już dorastające kobiety i doskonale widzą różnicę między polską a niemiecką rzeczywistością. Nie mają nic do stracenia. W dzisiejszych polskich szkołach jest coś a'la wczorajszy reportarz w TTV pt. "patostreamy". Bez qurfienia się, dopalaczy i podobnych koleżeństwa w szkołach nie ma więc niczego nie tracą ale i tak nie wyjadą teraz na stałe. Nie chcę niszczyć szkół średnich więc dziwczyny zostaną w PL u teściów do czasu skończenia szkół. Dopiero studia mają w planach robić w DE. Jeszcze nad tym rozmyślamy ale myślę że tak będzie najlepiej.

0-
ZgłośOdpowiedz

ad SBF, no to wystarczy ci mieszkanie 3-pokojowe, ale nie wierzę, że nie będziesz miał problemów z 17- letnią córką. Ona ci tego nie wybaczy jak ją przesiedlisz na siłę! Jeżeli ma te same poglądy co ty, to nie ma problemu. Ja w wieku 17 miałem wyjechać na stałe do DDR i powiedziałem jasno, że jak będę pełnoletni wrócę do PL. Rodzice przemyśleli i zrezygnowali z emigracji.

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Zapodałem ogłoszenie, zawiesiłem, wyedytowałem i chciałem odwiesić a tu "iberaszung" i 10 ojro do zapłaty, heheh. A to dobre. I to ma ludzi integrować? Pomagać? Chyba zaraz wykręcę jakiś portal typu mypolacy.cba.pl

0-
ZgłośOdpowiedz

SBF, moja rada słuchaj dobrych rad, a nie odwołuj się do Turków i Rumunów. Jak twoje dzieci będą miały kiepskie wyniki w szkole, to szkoła się spyta - dlaczego. No i znajdzie odpowiedź w mieszkaniu dwupokojowym dla 4/5 osób. Włączy więc w sprawę Jugendamt i będziesz musiał płacić ciężką kasę na adwokatów, by odzyskać swoje dzieci. Czyli to wszystko co zaoszczędziłeś na małym mieszkanku wydasz na adwokata! Gratuluję mundrości życiowej!

0-
Anonim
Zgłoś

Córki mam 13 i 17 letnie więc to już nie takie YOUNGE...

ZgłośOdpowiedz

Ad SBF, już ci napisałem zrobisz jak zechcesz! Moja córka pracuje w budowlance i mówi, że podwykonawcy żądają coraz więcej, bo brak jest ludzi do pracy, ale firma dla której pracuje moja córa nie da zlecenia firmie bez referencji, a ty nie masz żadnych. ______________________________________Spróbuję ci to wytłumaczyć! Ty masz dwóch cieśli i dostajesz odcinek do zrobienia. Materiał przychodzi na dzień wykonania, bo nie ma miejsca do magazynowania i składowania. Tobie pracownik zgłasza się na chorobowe i ty zostajesz sam z pomocnikiem. Nie ma siły byś się wyrobił! Więc dla poważnej firmy stanowisz ryzyko. Dlaczego poradziłem ci zatrudnienie w firmie i nabranie doświadczenia? Bo np. w firmie mojej córy co dwa tygodnie organizowane są kursy językowe dla pracowników z innych krajów. Co drugi tydzień masz w sobotę i niedzielę naukę fachowego języka niemieckiego na koszt firmy, która cię zatrudnia.

0-
Najlepsza odpowiedź
Anonim
Zgłoś

No widzisz, czytam cały dzień i jestem coraz to mądrzejszy. Przerobiłem już trochu i właśnie zdałem sobie sprawę że masz rację :-) :-) hehhe. No mam załączony opornik i nic nie zrobisz ale po mału zaczynam kumać o co kaman zatem zaraz będzie nowe pytanie w portalu i zaktualizowane ogłoszenie o pracę :-) Chwilowo trzeba poluzować z gewerbą bo wyjdę na tym jak Helmut na mydle.

Anonim
ZgłośOdpowiedz

Ale rozwalony ten wątek. Źle jest PHP skonfigurowane, źle posty zapodaje. Powinien ktoś pogrzebać i ustawić to po ludzku. Wszystkie posty powinny być jeden pod drugim ustwiane datą a nie taki burdelnikus :-) Kello, ja wiem że to trwa. Jestem już jednak z deka mądrzejszy i wiem sporo więcej jak 2 dni temu :-) Na chwilę obecną zostaje mi gewerbe dorabianie (hausmaisterek) + robota w firmie ale na własnej gewerbie. Trochę poczytałem i już wiem że ... 12 ojro brutto poroponowane przez polaczków z Hamburga można o kant pupci otrzeć bo wylądujemy ze wszystkim ostro na minusie ... (ostro = 1000 ojro) chcąc mieć meldunek, 2zim.whn., auto (na niemieckich blachach) i żonę z dzieciakami przy sobie.

0-
Anonim
Zgłoś

A gdzie są jakieś wytyczne w prawie ku temu? A Turki i Rumuny na papierach to w ilu na 3zimm. mieszkają? :-)

Anonim
Zgłoś

98% firemek chce gewerby.

Zgłoś

Ty chcesz z dzieciakami i żoną zamieszkać w 2 pokojowym mieszkaniu? Zapomnij! Jak nie chcesz mieć problemów z JA, to musisz wziąść minimum 4 pokoje! Moja rada - przyjmnij się do jakiejś niemieckiej firmy jako dekarz lub cieśla. Naucz się słownictwa w trakcie pracy, a po roku jak będziesz miał rozeznanie i kontakty, to możesz zakładać firme. Twoje podejscie do przesiedlenia i zakładania biznesu w DE jest dziecinne.

Anonim
ZgłośOdpowiedz

cd...2... Ludzie! W tym nocniku na nic Ci nie wystarczy. Kierowca autobusu miejskiego w Warszawie ma 2300zł podstawy! Czaicie to? Mam C+E+D i już próbowałem ale jak słyszę 2300zł to mi kichy wyrywa robić za 540€. 2300zł dają pensji a czynsz kuźwa 800 i samo mieszkanie z opłatami bez żarcia i reszty to połowa pensji! Dorzucisz żarcie, paliwo, reszte opłat i po pensji! Dla przykłądu: MVG w Iserlohnie szukało ostatnio furmanów na miejskie. Podstawa 1700€ + nadgodziny i reszta. Koszt najmu mieszkania 450-550€. Niby podobnie no ale 1100-1200€ z pensji Ci zostanie a za te kasę człowiek starszy żyje jak pączek w maśle. W Polsce szukają kierowców ciężarówek za 3500zł na międzynarodówki. Czaicie? 850€ na TIRach! I co? I chętnych Ukraińców w ciuuulll! Won z tą kichą i tyle nawet gdybym miał zostać Hausmaistrem do grobowej dechy nie robiąc dachów i grubszej budowlanki. Od maja szukam ofert z załączonym orientem. Mała firma porządkowo/ogrodnicza jest na mocy zarabiać kilkanaście razy więcej w De jak w Polsce profesjonalny pracownik. Won z poleczką na amen i tyle.

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

cd... Wracając do czynszów to po 10 latach masz 72000zł. Po 20 latach 144000zł. Przyjmijmy że będę żył max. do 70-tki. 30lat płacenia = 216.000zł + zakup i razem jest 616.000zł. Zastanawiałem się nad domem ale jak widzę ceny to mnie na wymioty zbiera! Za cenę domku z działką 5-10km od miasta (W-wa) nabywasz często dwa domy ot by w takim Dortmundzie! Popatrzcie sobie na ogłoszenia i oferty. Macie do wyboru karton-gipsy za 600.000zł lub ceglaste, porządne domy za 800.000-1.000.000zł. Pół życia zajęło zbieranie na 1/2 domu i następne 1/2 życia na kolejne pół? hehhe. Polska od zachodu różni się przede wszystkim tym, iż jeśli jesteś obcokrajowcem i pracujesz np. w De legalnie w jakiejś korpo, to płacą Ci tyle samo ile płacą swoim. Niemiecki magazynier ma 9€ na godzinkę i ten sam magazynier z PL na papierach też ma 9€. W polsce Polak ma 13zł a Ukrainiec 8zł. Kogo w 98% przypadkach pracodawca wybierze? To samo jest teraz w budolance! Polska firma robi dach za 18000zł i ledwie w kosztach się wyrabia a dwie Ukraińskie firemki (ch...uu..j wie skąd mają papiery na Unię) robią ten sam dach za 8000zł w chwili, w której 11000 to materiał. Polska jest już roz---bana po całości. W 50% wziął ją zachód i w 40% wschód i tyle. Nie ma sensu się zastanawiać tylko trzeba wiać. Ludzie! Tutaj w fabryce VW zarabiasz 10,75zł netto na godzinę! 2.50€ kuffffa! Opel to samo! Fabryki takie jak LG i podobne jeszcze gorzej. Średnia pensja robola w fabryce to 1350zł na łapę! I to są słowa nie z internetu lecz od ludzi którzy tam robią bo nie mają wyjścia. Znalezienie pracy w W-wie (blacharz/lakiernik/mechanik) graniczy z cudem! Dlaczego? Stawki na poziomie od 14 do 16zł/h czyli od 3.30 do 3.80€! Ceny za żarcie są prawie że identyczne co w De czy At! O jakim złym życiu w De zatem mówicie, co? Jakość wszystkiego jest na pułkach LOW END! Tutaj migdałów w marcepanie jest 3% a w śmietanie gumaguar i płacisz za to tyle samo co w De a nawet i więcej.

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Ale ja znam język na tyle by się dogadać. Nie znam języka technicznego który nadrobię. Czy któryś z Was ucząc się 20/30lat temu języka uczył się rnazw rodzajów konserwantów krokwi? Czy wiedzieliście co to jętka i wiatrownica? Przecie 80% z Was do dziś nie wie jak jest po niemiecku jętka! Ludzie!!! Luzu trochę. Podstawowy niemiecki to ja znam od dziecka ale niestety, wymaga dodatkowych kursów i dokształcenia bo nie znam języka technicznego (budowlanego). Nigdy mi nie była potrzebna znajomość takich słów jak higroskopijność, kontrłata, kalenica, murłata, nadproże, rapówka czy silikat oraz setki innych. No nie wciskajcie mi bajek że Ci niezwiązani z budowlanką od tak z głowy pojadą pełnym słownikiem bo dopiero wtedy zacznie robić się mega śmiesznie. Porozmawiać to ja mogę bez problemu ale na podstawowe tematy. Nie znam też terminów urzędowych i podobnych. Nie wiem jak np. nazwać różnego typu formularze ot by w skarbówce no ale spoko, za tydzień czy dwa będę już wiedział. Kolejna rzecz to wiek. Ja nie mam 50+ tylko 42.5 :-) i nie wyglądam jak dziadzio po 3000 skrzynek wódy bo nie piję. Ludzie dają mi z wyglądu 33-35 i na tyle się czuję. Nie chleję, nie palę, od dekad odżywiam się tylko "zdrowo" bez chemii i podobnych (własne uprawy, owoce, warzywa, mięsa i inne). Wiek to pikuś. Wcale tym się nie martwię. Kolejna rzecz. Mówisz, że za późno, tak? A co powiesz o chorej Polsce? Widziałeś ceny w tym kraju!? Tu nigdy nie opłacało się żyć a teraz tym bardziej. Kraj, tak średnio 2,3 lata temu zwariował do reszty. Chłopaki, metr ciepłej wody z miasta kosztuje już 28.65zł (równowartość 6.74€). Czynsz za M3 w Gdańsku dochodzi do 200€. Ceny mieszkań są na poziomie zachodu. Nie ukrywam, jestem na mamusijnym i przyszła pora iść na swoje bo jest już odłożone. Teraz powstaje pytanie, w którym kraju to zainwestować. Tam gdzie chciał bym kupić swoje M ceny wahają się w przedziale 350-400 tys.zł! 100.000€ za dwa pokoje? Plus do tego czynsz 600zł miesiąc w miesiąc do usranej deski?

0-
Pokaż więcej
ZgłośOdpowiedz

Poczytalam i stwirdzam SBF ze jestes labilnym czlowiekiem ze sklonnosciami do skrajnosci . Szukasz czegos , co masz na wyciägniecie reki tam w kraju. Ponoc obrzydli Ci tam ludzie bo majä typowo polskie przywary . Hellou? Mogles juz w 1988 zostac w D,- wrociles. Pokonczyles wszystko co mozliwe zeby wiesc tam dobre i godne zycie , napisales :". Z zawodu jestem lakiernikiem / blacharzem (po szkołach zawodowych). Po zawodówce robiłem 2 lata TB (cieśla/murarz), przeniosłem się na rok do TM (elektronik/elektryk) a szkołę średnią skończyłem w LO. Takie grymasy młodzieńczości. Na bazie 2 lat TB mam ukończone certyfikaty i szkolenia z zakresu budowy dachów i w Polsce mam możliwość wykonywania zawodu bez najmniejszego problemu. Posiadam też kwalifikacje dot. SEP (do 10kV) wszystkich kategorii łącznie z nadzorem.Wszystko na bazie posiadanych doświadczeń z TM. Prócz tego mam policelane studium zawodowe z zawodem projektanta budowlanego. Bez problemu mogę wykonywać projekty dachów w celach komercyjnych" Kurde,- az mnie to zatrwaza .. Uwazasz sie za mädrzejszego od przebywajäcych tu od dziesiätek lat* komentatorow. Ba !- stwierdzasz ze maly ,polroczny kursik i bedziesz szwargolil tu jak rasowy Niemiaszek . Wszystko to byc moze . ..jestem jak moi poprzednicy tez 30+ lat i powiem Ci w sekrecie ze zycie tu to nie bajka. Niemcy nie sä nic lepsi niz nasi rodacy w Pl . Polacy tu nie sä nic gorsi niz tam, Urzednicy sä biurokratami. Kazdy papier z Polski musi byc przetlumaczony, uznany i zatwierdzony . Bez dokladnych kwalifikacji potrzebnych w danym zawodzie nikt nie wyda ci pozwolenia wykonywania owego zawodu . Chcesz robic dachy- no pieknie wydaje mi sie ze powinno Ci sie udac . Z tego co tu pisales masz w tym kierunku kwalifikacje . Niestety tak jak pan Psträg napisal - bez znajomosci jezyka jestes tu murzynem . Masz okolo 50+ lat, sorry ale wydaje mi sie ze to troche za pozno na start i Firme( bez znaj. jezyka ) w jakimkolwiek kraju .

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Aha, temat zamknięty. Autor nie jest już zainteresowany jakąkolwiek polską pomocnością :-) z Waszej strony. Powód? Wszystko o czym piszecie jest sprzeczne z prawdą i rzeczywistością. Rozumiem też, że owe wpisy są tylko i wyłącznie by zniechęcić. Typowe "im mniej polaczków przyjedzie tym nam będzie lepiej". Sorry ale musiałem. Od tej pory obiecuję sobie (i Wam) nie zadawać "głupich" pytań i czytać "jeszcze głupszych" odpiwedzi. Są przecie miejsca w internecie (fora) na których i niemcy opowiadają o wszystkim i o niczym. Są fora techniczne i podobne. Wystarczyło wstawić podobny wątek w inne miejsca by przekonać się z kim ma się doczynienia ot by tu :-) Oj bajerę to to macie.... Tak samo jak ja - nigdy nie pozbędę się akcentu - tak i Wy nie pozbędziecie się "polszczyzny" w każdym tego słowa znaczeniu. Nic dziwnego że kasują Wam posty. Bajera nad bajerą. Nic nie trzyma się tu kupy. Zero znajomości Unijnego prawa :-) czyli takie - pisanie farmazonów z głowy (bądź translatora :-) Dlaczego o tym piszę? Ino dlatego że już wiem "jak łatwo" można prowadzić taką firmę na terenie całej EU i przepisy są bardzo podobne we wszystkich krajach wspólnoty bez wyjątku czy to At, De, LV, CZ czy PL. No sorry chłopaki. Kiedyś mi ktoś powiedział - przyjedziesz do De to wiej jak najdalej od Polaków. Wychodzi na to że miał rację bo właśnie wyczytałem jak w Hamburgu polskie warsztaty samochodowe dymają polaków bez języka. Ludzie pracują tam często za mniej jak przepisy nakazują. A jak to się robi? A no tak że rejestruje się warsztat w PL i wysyła ludzi na delegację do DE. Wszystko zgodne z prawem i to w 100%. Polska stawka x2 + diety + reszta = mniej jak 6€/h na miejscu. Ludzi zmienia się co 2 tygodnie i niemieckie prawo nic z tym nie zrobi. 2 tygodnie w PL, 2 tyg. w DE i pozamiatane. A dachy z moimi papierami mogę robić i to bez najmniejszego problemu. Trzeba tylko przejść egzamin zawodowy (3100€) i można działać. O reszcie poczytajcie sami.

0-
Zgłoś

Ten egzamin troche trwa i nie jest taki tani,przygotowanie do egzaminu mistrza dekarza,tutaj mozesz poczytać:https://www.dachdeckerinnung.berlin/meisterkurse.html poza tym nikt za Ciebie zycia nie przezyje,uwazasz ze dasz rade to przyjezdzaj i działaj,powodzenia

Zgłoś

Człowieku, nie oczekujesz chyba na serio, ze ktoś kto prowadzi tutaj w D Jednoosobowa Firmę budowlana, po całym tygodniu ciężkiej pracy na budowie, nie ma lepszego zajęcia w weekend, jak pisać tu na tym portalu (który głownie zdominowany jest przez opiekunki seniorów) elaboratów dla Ciebie na temat optymalnego prowadzenia „biznesu“ w „budowlance” ??? ??? Poza tym, Tu nie chodzi o to żeby kogoś „zniechęcić“ ale żeby ostrzegać, ze nie takie to proste, prowadzić tutaj firmę i żebyś potem nie powiedział dla czego nikt mi nie napisał jak tutaj naprawdę jest. Dla Cb to tylko „głupie odpowiedzi” zawistnych polaczków. Fazit: Jeżeli jesteś specjalista i wiesz co potrafisz to nie zniechęci cie nic i spokojnie dasz sobie rade! Albo i nie.... sam się przekonasz. ------- // ------ P.S. Jak już przyjedziesz do De to wiej jak najdalej od Polaków, bo oczywiście niemiaszki już czekają tu na Cb, i innych polskich pracodawców i inwestorów, z otwartymi ramionami, bo im wiecej takowych tu przyjedzie, tym dla nich lepiej....* - * ____ (* ironisch)

Zgłoś

Uwielbiam ludzi z Polski, którzy wiedzą jak funkcjonują Niemcy! _________________ Ktoś mi kiedyś powiedział, że każdy dekarz przynajmniej raz spadł z dachu na głowę. Tobie musiało się to przydarzyć parokrotnie!

Anonim
ZgłośOdpowiedz

Czylinic nowego jak widać. Odwieczne polskie ujadanie, narzekanie i płakanie :-) :-) :-)

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Język doszlifuję i zacznę wizytacje w urzędach. Spokojnie. Decyzję o wyjeździe na stałe podjęliśmy stosunkowo niedawno. Mam jeszcze czasu by sobie wszystko przypomnieć i nauczyć się. Ważne że akcent mi został i nie mówię jak typowo polski translator :-) Kilka kursów tu w PL + jeden roczny w de i będę szwargolił bardzo dobrze. Wtedy i w urzędach sobie poradzę a dziś, mam czas na to by zacząć rozglądać się po rynku. Od tego portalu zacząłem :-)

0-
Zgłoś

Oj naiwny, naiwny jak dziecko we mgle! Akcentu się nigdy nie pozbędziesz! Mój ojciec do 10 roku życia nie znał języka polskiego, tylko niemiecki. Kiedy po 36 latach przyjechał do DE, to na kursy języka niemieckiego chodzić nie musiał, bo posługiwał się językiem niemieckim, ale akcentu nie pozbył się! Każdy okręg tutaj ma swój własny regionalny akcent, a ty naiwnie myślisz, że nikt cię po akcencie nie rozpozna! Smiechu warte! Wypowiesz pierwsze powitalne zdanie i już wszyscy będą wiedzieli, że jesteś przybyszem! ________________Ale załóżmy, że w ciągu roku poprawnie opanujesz język do komunikacji między ludzkiej, ale zapewniam cię, że nie opanujesz go na tyle, by rozumieć przepisy prawne i prawo podatkowe. Padniesz na twarz i twoja buta skończy się bankructwem, bo Niemcy przekręcą cię 10 razy!

Zgłoś

Ale się rozpisał..... Sorry, ale nie obnoś się tutaj w D „dewocjonaliami“ z czasu „III-Rzeszy“ bo narobisz sobie problemów zaczem cokolwiek zaczniesz tu robić!. Jaka tu jest „życzliwość“ Niemców w stosunku do Polaków nie mogę Ci tu napisać, bo moje posty na ten temat są tu usuwane! Na tym portalu na temat Niemiec i Niemców dozwolone jest tylko jedno; „buszidupcioranżadki“ a wszelkie krytyczne posty znikają... Tak czy tak i mimo wszystko, Powodzenia Ci życzę.

Anonim
ZgłośOdpowiedz

cd... zachcialo mi sie Polski i mam za swoje. Nigdy nie uznawałem siebie za niemca (nawet w kawałku) i to drugi problem bo powinienem. Z moją uczciwością, podejściem do życia, ludzi, szacunkiem, kulturą i całą resztą a przede wszystkim z sercem - coraz bardziej nie pasuję do tego społeczeństwa. Nie potrafię kraść, kombinować, bajerować, kręcić i co najważniejsze wykonywać swojej pracy w sposób nastawiony tylko i wyłącznie na zysk najtańszym kosztem. W Polsce to jest norma a ja nie umiem więc sobie już nie radzę. Brakuje mi tu niemieckiej jakości i tyle a 43 lata to wcale nie za dużo by nie zaryzykować i nie wyjechać.

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Pstrąg, ludzie mieszkający w De czy Austrii (Polacy) sami dzwonią do polskich firm ogłaszających się w olx, gumtree i podobnych. Widział byś o tym gdybyś choć raz prowadził jakąkolwiek firmę. Sorry za ton, ale taka jest prawda. Nie zmienia to jednak faktu że nie interesują mnie nielegalne roboty. Mam za dużo lat i za dużo doświadczeń by bawić się w typowo POLACZKOWE prowadzenie interesów. W Polsce nawet na ustawienie rusztowań musisz mieć papiery (jeśli wpuszczasz na nie pracowników). Nie chcę robić nic nielegalnego, dlaczego tak ciężko Wam to zrozumieć? Jestem zły bo pytam? To nawet pytać już nie wolno? Gdyby moja rodzina żyła, miał bym kogo zapytać. Niestety, ci którzy mi zostali w de nie znają się na tych przepisach. Mam pytać kuzynkę kucharkę o dachy? :-) W de mieszkałem od 1 do 3 roku życia, potem od 9 do 11. Moja matka polka, ojciec niemiec. Ja urodzony w polsce, niestety. Rodzice się rozwiedli gdy miałem 12 lat a ojciec zmarł gdy miałem 16. Bywałem w de jedynie na święta i wakacje, dlatego mój niemiecki jest ciulowy. Na ulicy dogadam się bez problemu, pogadam też o pupie marynie no ale do urzędu jeszcze nie wejdę. W Polsce było mi ok do czasu w którym polska osiągnęła apogeum w rasiźmie. Od kilku lat polacy leją i polaków, nie tylko niemców czy innych obcokrajowców. Wiecz co może oznaczać niemieckie nazwisko teraz w Polsce? Ano ino to że możesz sobie siedzieć na bazrobociu. Tak, tak, takie sk...syństwo teraz się porobiło. Nigdy nie interesowałem się wyjazdem bo zawsze w de znalazłem sobie jakieś zajęcie na krótki okres czasu (u znajomych, z polecenia), coś tam dorobiłem do polskich pensyjek i było ok. Teraz są inne czasy i nie chodzi o kasę. Chodzi o ludzi między którymi nie da się już żyć. Nie chcę się tłumaczyć obcym ludziom i opisywać żywota całego lecz proszę tylko o szacunek, kulturę, jakiś poziom, i nie o olaczkowość" od której wymiotować już się chce. Mój największy problem to jeden. Zbyt późno się obudziłem. Mogłem zostać na stałe w de już w 1988r.

0-
Zgłoś

Mój drogi SzturmBurgerFajer, w Niemczech też musisz mieć papiery na stawianie rusztowań!_________________________________Dając ci rady w sprawie firmy podpierałem się moim własnym 21 letnim doświadczeniem ( w tym rok budowlanki ) życia na własnym chlebku.____ Ty uważasz że dasz sobie sam radę no to życzę powodzenia! Ja też sam próbowałem, potem korzystałem z pomocy półprofesjonalistów, bo wydawali mi się tańsi niż fachowcy! Od siedmiu lat moje sprawy prowadzi kancelaria specjalizująca się w prawie podatkowym i uwierz mi jest to najlepszy i najtańszy wariant ze wszystkich dotychczasowych. Liczy się rachunek końcowy, a nie ten który płacisz za usługe!

Anonim
ZgłośOdpowiedz

Widać, Polska życzliwość, arogancja i pomocność jest bezgraniczna :-) Coniektórzy mają podejście typowo "stoliczne". I jak tu z takimi rozmawiać? Nie masz, nie znasz się, kłamiesz itp. idt. Obywatelstwo zajęte oceną człowieka na podstawie awataru na podpuchę. Nawet przesłania nie rozkminiliście. Rozpoznaliście w ogóle tego łba z awataru?? No właśnie! Wracając do tematu otwarcia firmy, spieszę z łopatologicznym tłumaczeniem albowiem dostrzegam iż kilku osobników ma problemy z rozumieniem tego co czyta. Po pierwsze to nie wiem w którym miejscu zaznaczyłem iż mam zamiar kantować. Piszę o tym albowiem gdybym miał zamiar kombinować, tematu by nie było, prawda? Druga rzecz: nie powinniście oceniać człowieka o którym bladego pojęcia nie macie. Z zawodu jestem lakiernikiem / blacharzem (po szkołach zawodowych). Po zawodówce robiłem 2 lata TB (cieśla/murarz), przeniosłem się na rok do TM (elektronik/elektryk) a szkołę średnią skończyłem w LO. Takie grymasy młodzieńczości. Na bazie 2 lat TB mam ukończone certyfikaty i szkolenia z zakresu budowy dachów i w Polsce mam możliwość wykonywania zawodu bez najmniejszego problemu. Posiadam też kwalifikacje dot. SEP (do 10kV) wszystkich kategorii łącznie z nadzorem.Wszystko na bazie posiadanych doświadczeń z TM. Prócz tego mam policelane studium zawodowe z zawodem projektanta budowlanego. Bez problemu mogę wykonywać projekty dachów w celach komercyjnych. Zatem jak widać - podstawy do rozpoczęcia szkoleń bądź nauki i zdobywania dokumentów potrzebnych w DE są i możecie płakać ile chcecie, nie zmienicie tego. Wątek pojawił się na forum ponieważ nie wiem dokładnie, co mogę w DE wykonywać a na co będą mi potrzebne dodatkowe fokumenty i jakie. Jest masa polskich firm budowlanych które zajmują się dachami np. w Austrii. Nie mają z tym najmniejszych problemów jeśli chodzi o papierkologię. Firmy działają zgodnie z prawem EU i tyle. Kolejna rzecz, wytykacie mi brak dobrej znajomości języka i nie wiem o co chodzi.

0-
Zgłoś

Ale się rozpisał..... Sorry, ale nie obnoś się tutaj w D „dewocjonaliami“ z czasu „III-Rzeszy“ bo narobisz sobie problemów zaczem cokolwiek zaczniesz tu robić!. Jaka tu jest „życzliwość“ Niemców w stosunku do Polaków nie mogę Ci tu napisać, bo moje posty na ten temat są tu usuwane! Na tym portalu na temat Niemiec i Niemców dozwolone jest tylko jedno; „buszidupcioranżadki“ a wszelkie krytyczne posty znikają... Tak czy tak i mimo wszystko, Powodzenia Ci życzę.

Zgłoś

No to musisz założyć firmę w Austrii i tam projektować i budować dachy! Jest tylko jeden mały problem - potrzebne jest zlecenie!__________ No ale dla ciebie to z pewnością pikuś jest! Wyjedziesz do Austrii na unijnym prawie i dostaniesz od ręki zlecenie! ;=)))

ZgłośOdpowiedz

Fajny masz Awatar ! Wklejaj tą fotkę do każdego CV a z łatwością znajdziesz tu prace.... np. jako Saper, na pewno jakiś kurs i uprawnienia w tym kierunku tez już masz, to będziesz tu rozbrajał niewypały których Niemcy boja się dotknąć. Tak było już zawsze, Po to Niemcy brali ślązaków do Wehrmachtu, żeby za nich robili brudna robotę, Tradycja żyje....

0-
ZgłośOdpowiedz

Czesc , obiecalem odpowiedz wiec to czynie. Piszesz ze masz wszelkie uprawnienia pozwolenia , ale tak faktycznie nie masz zadnej ukonczonej szkoly ani zawodowej ani technicznej . Mniemam , ze Twoja znajomosc niemieckiego jest zadna. Masz wielkie ambicje i to szanuje , ale bede szczery. Tu w De zapomnij o tych swoich ,, papierach ,, i lepiej nie pokazuj tego tu w De nikomu. Wiesz dlaczego , sprawdza i klapa . To co Ci polecam , poszukaj sobie pracy tu w De , ale w zawodzie i fachu ktory potrafisz faktycznie . Popracujesz kilka lat , poznasz realia , a potem zastanowisz sie co dalej . Powodzenia

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

A dlaczego mam dzielić się zyskiem i zlecać komuś prowadznie firmy?

0-
Zgłoś

To była tylko dobra rada, a ty zrobisz tak jak będziesz uważał! Jesteś żałośnie śmieszny! Ty mieszkasz w PL, ale już teraz wiesz jak to tu wszystko wygląda!

ZgłośOdpowiedz

Teraz odpowiedź na twoje troski. Jesteś tak zwana "polska złota rączka", która "wszystko" potrafi. Załóż sobie firmę pt. "Hausmeisterservice"_____Będziesz mógł przeprowadzać wszelkie reparatury, które są potrzebne w domach - wymienisz dachówkę, kontakt elektryczny, wymienisz automat dociskowy drzwi i.t.p. prace. Jak będziesz dobry, to będziesz miał dużo zleceń. Jak będziesz miał dużo zleceń, to będziesz mógł zatrudnić pracowników i ich dozorować._________________________________________________ Co do papierkologii, to muszę cię zmartwić - będziesz się musiał podzielić zyskiem z kimś, kto zna ten temat i poprowadzi ci firmę. Wszelkie kombinowanie w myśl zasady " Ja wszystko potrafie i wszystko sam zrobie" obróci się przeciwko tobie i słono za to zapłacisz! Powodzenia!

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Tu chodzi o to że 7100 ojro niet problem ale te 979 stunden to już mega ból. https://www.meisterschulen.de/kh/kurs-zum-dachdeckermeister-in-grossraeschen

0-
Zgłoś

Chłopie pomyśl jakie ty masz doświadczenie w fachu dekarskim? Ile dachów w życiu wykonałeś pomiędzy warsztatem samochodowym, automatyką, elektryką i budowlanką? Ty wszystko polizałeś, ale w żadnym fachu nie masz rutyny! Teraz jest czas specjalistów!

Anonim
ZgłośOdpowiedz

A jeśli mam dachdeckermeister;a ale aus polen to co wtedy?? Unijne prawo nierówne? W Polsce mogę działać, w Czechach też, na Litwie także, w Szwecji bez problemów a w DE już nie?

0-
Zgłoś

Polska jest protektoratem niemieckim i ma takie prawa,na jakie im niemiecki pan pozwoli.W życiu bym nie zleciła budowy firmie "krzak" z Polski.

Zgłoś

Jeszcze jedno - położyłeś już jakiś dach jako firma w Czechach, na Litwie, czy Szwecji, gdzie dałeś gwarancje na wykonane prace? Nie rozśmieszaj mnie! Chyba wirtualnie na kompie w warsztacie samochodowym! ;=)))

Zgłoś

Jak ci te papiery uznają, to możesz otwierać firme.

ZgłośOdpowiedz

Odpowiedź na pierwsze i podstawowe pytanie dotyczące dachów - NIE możesz! Potrzebujesz papiery Dachdeckermeister.

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

No to pierwsze podstawowe pytanie: czy nie mając uprawnień lub szkoły zawodowej, mogę zarejestorwać działalność jednoosobową która będzie zajmowała się budową kompletnych dachów w domkach jedno/wielo rodzinnych. Są dwie opcje: działalność zarejestrowana w PL ze wszystkimi pozwoleniami wymaganymi na terenie PL ale działalność Unijna z pozwoleniem na wyk. prac na terenie EU. Druga droga: czysta i nowa działalność tylko i wyłącznie w DE.

0-
ZgłośOdpowiedz

Czesc. Postaraj sie sprecyzowac pytanie . Napisz jedno i to czytelne . Pamietaj ze to temat rzeka i nie oczekuj konkretnych odpowiedzi , tego jest za duzo

0-