Afrykański exodus rozłożył Niemcy na łopatki

· 1.1k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Afrykański exodus rozłożył Niemcy na łopatki

System się zatkał

Dwa miesiące temu kanclerz Angela Merkel otwierała listę potencjalnych kandydatów do Nagrody Nobla, a o niemieckiej Willkommen Politik mówiono na całym świecie. W jednych jego zakątkach pozytywnie, w innych wręcz przeciwnie – ganiono w ostrych słowach. Minęło 60 gorących, dynamicznych dni. Dzisiaj kanclerz Merkel musi mierzyć się z krytyką oponentów, równocześnie broniąc swoich racji przed koalicjantami i członkami własnej partii i rządu.

System się zatkał. Nie pomogło wprowadzenie częściowych kontroli na granicach. Zresztą, co za kontrola? Austriacy, podpierając się słowami pani kanclerz z początku września, że Niemcy przyjmą wszystkich uchodźców, nawet nie zadają sobie trudu, by tłumy przemieszczające się przez ich kraj kontrolować, o rejestrowaniu nie wspominając. Po prostu wpuszczają ich do Niemiec, gdzie zaczyna brakować dla nich miejsca. Nie ma mieszkań, obozy uchodźców są przepełnione....

Gdzie jest granica?

Przede wszystkim jednak powoli zaczyna brakować dobrej woli. Cierpliwość, nawet karnie słuchających swojego rządu Niemców, powoli wyczerpuje się. A przecież to od nich, zwykłych mieszkańców, tak naprawdę zależy integracja. Chcą wreszcie usłyszeć, że jest jakiś limit, powyżej którego do Niemiec nie będą przyjeżdżać kolejni uchodźcy. Obawiają, że władze utraciły kontrolę nad tym, kto przekracza granice Niemiec.

Jakie są obawy? Że zbyt duża liczba uchodźców uniemożliwi integrację, zmieni mocno charakter kraju. Ponad 60% Niemców obawia się, że wraz z uchodźcami przenikają do Niemiec członkowie organizacji terrorystycznych.

Polityczna schizofrenia

W piątek (6.11) szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere powiedział jednej z gazet, że uciekinierom przed wojną domową w Syrii będzie przyznawana jedynie ochrona pomocnicza. Oznacza to pobyt na czas określony, zwykle rok bez możliwości sprowadzenia rodziny. Przyznał, że tak postępują inne kraje i Niemcy podążą tym tropem. Wieczorem tego samego dnia wycofał się jednak z tej decyzji, podkreślając, że wszystko zostaje po staremu. Szukający azylu Syryjczycy mogą odetchnąć z ulgą. (To ich najwięcej przekroczyło granice Niemiec. Od początku roku 244 tyś, a tylko w październiku – ponad 88 tyś.).

Pewne jest natomiast, że będą musieli wyjechać, dobrowolnie, albo pod przymusem wszyscy, którym odmówiono statusu uchodźcy czy azylanta. Deportacje będą odbywać się znienacka, by nie dać czasu na ukrycie się przed policją, zniknięcie.

Afrykański exodus

Gdyby nie fakt, że tegoroczna fala przybyszów, głównie z Afryki Północnej przybrała rozmiar exodusu, Niemcy poradziliby sobie świetnie z imigrantami. Przerosła ich skala zjawiska. Liczby okazały się za wielkie. Niemiecki system socjalny, budowany jeszcze w latach 60-tych z myślą o zabezpieczeniu potrzeb nie tak znów licznych bezrobotnych, okazał się „złotym deszczem”.

Niemcy zrobili wiele, by sprostać niemożliwemu. Mają dopracowaną w szczegółach politykę imigracyjną, w którą włączone są wszystkie szczeble samorządu lokalnego oraz szerokie spektrum organizacji pozarządowych.

Osadzone w stabilnych ramach gospodarczych społeczeństwo niemieckie nie widzi problemu w dzieleniu się dobrami z innymi. Niechęć do przyjmowania coraz to większej liczby uchodźców nie wynika z tego, że Niemcy boją się iż im czegoś zabraknie. Na przykład pracy. Wynika to raczej z bezradności – że więcej nie da się upchnąć bez widocznej szkody dla całego systemu.

Niemcy to nie raj

No i druga strona medalu. Uchodźcy. Ich nadzieje, oczekiwania. A przede wszystkim konieczność zaspokojenia najprostszych potrzeb, jak jedzenie i sen. Oraz potrzeby bezpieczeństwa. Wielu niosło w głowie myśl, że po przekroczeniu granicy z Niemcami wszystko zmieni się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jakże błędne mniemanie. Zamiast życia jak w raju czekają w długich kolejkach, by się zarejestrować. Często na deszczu, w błocie lub w upale. Potem kwaterunek w prowizorycznym obozie, namiocie, sali gimnastycznej. I czekanie na swoją kolej. Niby jest co do ust włożyć i gdzie przyłożyć głowę, ale po tak długim czasie to już za mało. Chcą stabilizacji. Obóz dla uchodźców jest jej zaprzeczeniem.

Poza tym kto powiedział, że przed wojną (i biedą) uciekają tylko ludzie uczciwi i dobrzy. Nic bardziej mylnego. Czarne owce zdarzają się wcale nie tak rzadko. Są przyczyną niesnasek, wywołują bójki, dopuszczają się gwałtów, zabójstw. Szkodząc tym podwójnie. Po pierwsze rozprężają morale wśród samych uchodźców, jak w powiedzeniu – jedno zgniłe jabłko psuje pozostałe. Po drugie – stwarzają podstawy do czarnego PR. Jakże łatwo 10 pozytywnych relacji o uchodźcach zastąpić jedną złą – o bójkach, gwałtach, zabójstwach.

Pegida podnosi głowę

To wszystko jest świetną pożywką dla osób, które widzą świat w kolorach czarno białych. Dobry – Niemiec. zły – Syryjczyk (Afgańczyk, Czeczen). Dobry – chrześcijanin, zły – muzułmanin. Idąc dalej tym tropem – muzułmanin równa się terrorysta.

To woda na młyn dla członków Pegidy, samozwańczego ruchu przeciwko islamizacji Europy. Trudno to udowodnić, że to oni stoją za aktami przemocy wobec uchodźców. Skala zaczyna przerażać. Od stycznia doszło do niemal 400 ataków na ośrodki dla azylantów, w tym do 26 podpaleń. Pod koniec września stanął w ogniu ośrodek w Niederau. Nie można im zamknąć ust ustawami czy twierdzeniem, że to zatwardziali prawicowi ekstremiści, używający języka nienawiści. Skoro na demonstrację pod swoje sztandary potrafią zwołać od 15 do 20 tyś ludzi (w tym Czechów, Włochów i Węgrów).

Politycy muszą się dogadać!

Nastroje, i tak już podgrzane ideologią Pegidy, jeszcze bardziej podgrzewają prawicowe media. „Jak nie dostaną domówi i samochodów, będą się wysadzać na ulicach”, to jedno z głupszych haseł, wcale jednak nie odosobnione. Niestety, trafiają na podatny grunt. Pokłosiem był atak nożownika, zwolennika skrajnej prawicy na kandydującą w wyborach na burmistrza Kolonii Henriettę Reker. Polityk uszła z życiem (i nieprzytomna wygrała wybory). Złe jednak się stało, mleko rozstało rozlane bo był to pierwszy zamach polityczny w Niemczech od lat 80-tych ubiegłego wieku.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, Autor: ResoluteSupportMedia URL: www.flickr.com/photos/isafmedia/4802219764

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie