Bycie singlem to nie najlepszy biznes

· 37418 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Bycie singlem to nie najlepszy biznes1 zdjęcie

Już nie tylko kawalerowie i panny muszą płacić podatek w Niemczech. Fiskusowi muszą też oddać część swoich zarobków bezdzietni po 23 roku życia. Niby niedużo, ale w skali kraju uzbiera się z tego pokaźna sumka.

Bykowe to termin, który nie wszystkim jest znany. Wielu nie ma potrzeby go znać, chociaż ma silne uwarunkowania historyczne. Na pewno jednak powinni go poznać przedstawiciele obu płci, którzy rozpoczęli pracę w Niemczech i nie planują założenia rodziny oraz posiadania dzieci.

Bykowe to podatek płacony przez osobę nie będącą w związku małżeńskim, czyli singla.

W Niemczech - owszem - płaci się bykowe. Osoby, niezamężne, obydwu płci, zawsze „wskakują” w najwyższą, pierwszą klasę podatkową. Mogą z niej „wyskoczyć” wstępując w związek małżeński i zakładając rodzinę.

Nie ma co ukrywać, że od lat niemal każde państwo (za pośrednictwem fiskusa) próbowało i próbuje na rożne sposoby (za pośrednictwem podatków), uszczuplać zarobki swoich obywateli. Na przykład Estońscy hodowcy bydła są zobowiązani od 2008 roku do opłacania podatku z tytułu gazów, puszczanych do atmosfery przez krowy; Gwinejczycy płacą państwu 17 euro za każdy rok życia bez konfliktów zbrojnych w swoim kraju, a w Wielkiej Brytanii przez 300 lat w obowiązywał podatek od tchórzostwa - płacili go ci, którzy nie chcieli iść na wojnę.

Na początku 2012 roku przetoczyła się przez niemieckie media dyskusja, dotycząca postulowanego przez niektóre partie polityczne podatku dla osób bezdzietnych. Jak widać, nie wystarcza „marchewka” czyli hojne doposażanie rodzin, posiadających dzieci. Trzeba też „kija” czyli finansowego „karania” osób, nie kwapiących się do zakładania i powiększania familii. Sytuacja zupełnie przeciwna niż swojego czasu w Chinach, gdzie w 1987 roku wprowadzono „politykę jednego dziecka”, a za posiadanie każdego kolejnego trzeba było słono płacić.

Zresztą podobne dyskusje rozgorzały w wielu krajach. Jak argumentowano konieczność wprowadzenia takiego podatku. Takie na przykład argumenty wysuwa polska prawica. Oto cytat: Pary bezdzietne nie wnoszą odpowiedniego wkładu w przyszłość państwa i w związku z tym powinny ponosić tego koszty. Jeśli podwójni single nie chcą mieć dzieci - ich wybór i ich sprawa - ale niech płacą odpowiednio wyższe podatki tak, by państwo mogło odłożyć nie tylko na ich emerytury, ale również na naprawienie społecznych szkód, jakie ich bezdzietność wywołuje.

W Niemczech zwolennicy podatku dla bezdzietnych wytaczali na barykady różnorakie działa. Pojawiło się na przykład hasło: "Keine Kinder – keine Rente” („Nie ma dzieci – nie ma renty”). Gromiono, iż bezdzietny singiel to egoista, bo nie przyczynia się do wzrostu demograficznego. Ponadto nowy podatek ma zapobiec skutkom starzenia się społeczeństwa.

Debatowano, debatowano... aż decyzję podjęto. Od stycznia 2013 - nowym rozwiązaniem jest wprowadzenie dodatkowego obciążenia dla osób bezdzietnych po 23 roku życia (płacą dodatkowo o 0,25% większą składkę). Policzmy – osoba, zarabiająca miesięcznie 2 900 euro brutto, a nie posiadająca dzieci, zapłaci dodatkowo 0.25% x 2 9000 czyli 7.25 euro. Zatem rocznie odda fiskusowi 87 euro.

Zmiany, zachodzące w przestrzeni społecznej, ekonomicznej czy kulturowej z jednej strony są ożywcze, a z drugiej – powodują pewne deficyty. Coraz częściej koszty tych deficytów (w tym przypadku demograficznych) spadają na ramiona zwykłego obywatela/podatnika.

Wato wiedzieć: Klasy podatkowe

  • pierwsza klasa podatkowa – kawalerowie, panny, rozwodnicy, wdowy, wdowcy (pod warunkiem, że przez cały rok byli w „wolnym” stanie i nie mieli dzieci na utrzymaniu
  • druga klasa podatkowa – osoby stanu wolnego, samotnie wychowujące dzieci; (mają w gospodarstwie domowym zameldowane co najmniej jedno małoletnie dziecko, pobierają na nie Kindergeld lub zasiłek opiekuńczy)
  • trzecia klasa podatkowa – osoby mające na utrzymaniu bezrobotnego małżonka
  • czwarta klasa podatkowa – zarówno mąż jak i żona uzyskują (mniej więcej zbliżone) dochody z pracy
  • piąta klasa podatkowa – jeden z małżonków ma dochody znacznie wyższe niż drugi
  • szósta klasa podatkowa – podatnicy uzyskują dochody z kilku źródeł zatrudniania.
  • Zdjęcia: flickr.com, autor: Images Money https://www.flickr.com/photos/59937401@N07/5856756349

    Polub to!
    Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
    Wybrane specjalnie dla Ciebie