Czy muzułmanin może zostać dobrym chrześcijaninem?

· 1.5k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Czy muzułmanin może zostać dobrym chrześcijaninem?

Czy Niemcy są już krajem muzułmańskim? Czy niemieccy kapłani powinni nawracać muzułmanów? Czy konwersja na chrześcijaństwo pomoże uzyskać azyl i pozostać Niemczech? Czy to, co dzieje się na świecie, to wojna wyznaniowa? Podobne pytania zadają sobie ludzie w Niemczech i w całej chrześcijańskiej Europie. I chyba nikt nie zna prostych i jasnych odpowiedzi.

Wojna wyznaniowa? Czy już trwa? Wielu jest skłonnych przyznać, że tak! Symbolicznym początkiem może okazać się 26 lipca 2016 roku. Tego dnia dwóch uzbrojonych dżihadystów wtargnęło do kościoła w Saint-Etienne-du-Rouvray w Normandii w pobliżu Rouen i poderżnęło gardło 86-letniemu proboszczowi Jacques'owi Hamelowi. Napastników zastrzelili policjanci biorący udział w akcji odbijania pozostałych zakładników.

Zabójstwo katolickiego księdza we Francji to ważny symbol dla Europejczyków. Wszak do ataku na kapłana doszło na Starym Kontynencie. Ta batalia jednak trwa od wielu lat. Jej główną areną są Syria, Irak, Nigeria, Somalia… Tam na porządku dziennym są porwania, torturowanie i mordy na chrześcijanach, kapłanach oraz wiernych.

Nadstawiać drugi policzek?

„Kościół katolicki nie ma innej broni poza modlitwą” – oświadczył po zamachu arcybiskup Rouen, Dominique Lebrun.

Tę opinię wydają się podzielać biskupi z Niemiec, gdzie na szczęście nie doszło do bezpośrednich ataków na przedstawicieli duchowieństwa. To jednak właśnie Niemcy w ostatnich miesiącach przyjęły największą ilość uchodźców wyznania muzułmańskiego. Wiele wskazuje, że jest wśród nich pewna liczba, która nie przybyła do Niemiec w celach pokojowych. Jasno się ich określa: bojownicy islamscy pod płaszczykiem biednych uchodźców.

„To nie chrześcijanie eskalują ten konflikt” – słychać głosy ze środowisk z prawej strony sceny politycznej czy konserwatywnej części duchowieństwa. – „Więc dlaczego mają być ofiarami?”

Wciąż giną za wiarę

„Nie ma większego kapitału niż dobre serce” – to maksyma działaczy zrzeszonych w Kirche in Not (Pomoc Kościołowi w Potrzebie), organizacji monitorującej przypadki prześladowania chrześcijan na świecie.

Przypadki prześladowań chrześcijan na całym świecie monitoruje organizacja Open Doors. Z jej raportów wynika, że w ciągu minionego roku zamordowano 7100 chrześcijan i zaatakowano 2406 kościołów. Rok wcześniej tych przypadków było o niemal połowę mniej (4344 zamordowanych chrześcijan i 1062 ataki na kościoły). Agresorami są bojownicy tzw. państwa islamskiego oraz radykalne grupy islamskie takie, jak Boko Haram z Nigerii czy Al-Szabab z Somalii.

Wojna w Syrii na pierwszy rzut oka może wyglądać jak wojna przeciw chrześcijaństwu, o czym świadczą liczby. Przed wojną w Aleppo w Syrii żyło około 160 tysięcy chrześcijan, dziś jest ich około 40 tysięcy.

Niemieccy biskupi nie chcą nawracać

„Nie włączymy się w atmosferę nienawiści i przemocy” – powiedział stanowczo przewodniczący konferencji niemieckiego episkopatu (DBK) kardynał Reinhard Marx w odpowiedzi na zamach w Saint-Etienne-du-Rouvray. – „Nie będziemy podsycać nienawiści między religiami”.

Ich postawa stoi w sprzeczności z opiniami wychodzącymi od hierarchów i aktywistów Kościoła katolickiego w Polsce. Publicyści katoliccy mają również w tej kwestii wyrobione zdanie. „Niemiecki episkopat walnie przyczynił się do zachwiania bezpieczeństwa Niemiec, przez cały czas trwania kryzysu imigracyjnego stojąc murem za Angelą Merkel i gromkim głosem wzywając do pełnej otwartości granic i przyjmowania wszystkich uchodźców, bez względu na możliwe konsekwencje” – można przeczytać na jednym z katolickich portali.

„Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody…”

… „udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Na to zdanie z Ewangelii wg św. Mateusza powołuje się wielu hierarchów Kościoła katolickiego.

Na przykład biskup pomocniczy diecezji Astana w Kazachstanie Athanasius Schneider (Niemiec) wypowiada się w mediach jednoznacznie: „Nadal należy starać się o nawrócenie żydów i muzułmanów! Mam doświadczenie w pracy z ludźmi, którzy wychowali się jako muzułmanie, a zaczęli szukać Chrystusa i prosić o prawdę”. Według biskupa Schneidera obowiązkiem wszystkich chrześcijan jest nawracanie muzułmanów.

Inaczej na tę kwestię patrzą katolicy, a inaczej protestanci, chociaż słowa Jezusa skierowane do apostołów nie są obce obydwu nurtom chrześcijaństwa.

Zdecydowanie odmiennego zdania niż biskup z Kazachstanu jest dr Barbara Rudolph, czołowa postać Ewangelickiego Kościoła Nadrenii. Jej zdaniem spotkania z muzułmanami w celu ich nawracania przeczą duchowi i misji Jezusa Chrystusa.

W Bogu chrześcijan nadzieja…

Nie trzeba zastępu księży czy pastorów, by spora grupa przybywających do Niemiec muzułmanów podjęła decyzję o konwersji na chrześcijaństwo. Niemieckie media próbują dociec, co stoi za takimi decyzjami. Obawa przed deportacją? Nadzieja na lepsze traktowanie?

Proboszcz parafii katolickiej w niewielkim miasteczku w Zagłębiu Saary wspomina, jak zgłosiło się do niego pięciu Afgańczyków z prośbą o natychmiastowy chrzest. Nie docierało do nich, że nie można tego zrobić z dnia na dzień, bo do obrządku należy się duchowo przygotować.

Prasę od czasu do czasu dobiega informacja o masowych chrztach, jak ten na basenie miejskim w Hamburgu, gdzie jednorazowo zanurzono w wodzie w imię Jezusa 70 muzułmanów. Chrześcijańska wspólnota perska w tym mieście planuje kolejnych 600 chrztów. W świątyni pod wezwaniem Trójcy Świętej w Berlinie w 2015 roku ochrzczono 185 wyznawców islamu. Na kursach religii w wielu miastach brakuje miejsc.

Zmiana wiary gwarancją azylu?

Zmieniający wiarę często jako powód podają rozczarowanie islamem. W podskórnych wypowiedziach pojawiają się inne motywacje. – „Uciekłem z kraju, bo w głębi duszy czułem się chrześcijaninem…”

Czy są to wyznania do końca szczere? Na przykład w Iranie muzułmanom, którzy przejdą na chrześcijaństwo, grozi kara śmierci. W rozpatrywaniu wniosku o azyl to zagrożenie musi być wzięte pod uwagę. W opinii urzędników Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) zmiana wyznania może stanowić gwarancję ochrony „nowego” wyznawcy Chrystusa.

Zarówno przedstawiciele Kościoła, jak i urzędnicy imigracyjni nie znają odpowiedzi na pytanie: czy konwersja uchodźców na chrześcijaństwo jest wyrazem nawrócenia się, czy pragmatycznym ruchem chroniącym przed deportacją.

Religia od zarania wieków stanowi jedną z najbardziej konfliktogennych materii. Dzisiaj, w XXI wieku, nie jest wcale inaczej niż w wieku XI, naznaczonym krucjatami i mordami religijnymi.

Jolanta Reisch-Klose

Zdjęcie: www.flickr.com/photos/photobyalmas/6985931123, autor: Almas Baig

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie