Dlaczego uchodźcy uciekają z rodzinnych krajów i szukają schronienia w Niemczech?

· 10.4k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Dlaczego uchodźcy uciekają z rodzinnych krajów i szukają schronienia w Niemczech?

Przybywają małymi statkami lub na pontonach. Z ojczyzny wyganiają ich toczące się konflikty, bieda i brak perspektyw. W Europie szukają schronienia i lepszego życia. Magnesem są dla nich Niemcy – kraina mlekiem i miodem płynąca. Tymczasem kolejne niemieckie kraje zamykają przed nimi drzwi… Końca imigracyjnych problemów nie widać.

Toczący się od początku XXI wieku kryzys w Europie spowodował masowy napływ uchodźców i migrantów na ten kontynent.

Z danych Eurostatu wynika, że w 2015 roku państwa należące do unijnej wspólnoty otrzymały ponad 1,2 mln wniosków o azyl.

Najwięcej wniosków uchodźcy złożyli w Niemczech, Szwecji, Austrii i na Węgrzech.

Skąd pochodzą uchodźcy?

Główne kraje, z których napływają uchodźcy to Syria, Afganistan i Irak.

Sytuacja w tych krajach wciąż nie jest stabilna, a w Syrii jest wręcz coraz trudniejsza. Reżim Asada każdego dnia zabija cywilów, zrzucając na nich bomby beczkowe (szacuje się, że wojna domowa w Syrii od 2011 roku zabiła już 1,3 mln osób, a kolejnych 4,8 mln zmusiła do emigracji). Jednocześnie terroryści z tzw. Państwa Islamskiego kontrolują coraz więcej obszarów nie tylko w Syrii, ale i w Iraku, dlatego ludność z Iraku także jedynie w ucieczce widzi szansę przeżycia.

Cel – Niemcy

Emigranci nie bez powodu szturmują Europę.

Magnesem jest oczywiście „socjal”, a nie od dziś wiadomo, że najbogatszą pomoc socjalną oferuje państwo niemieckie, które w oczach wielu emigrantów stało się krajem mlekiem i miodem płynącym. Nie bez znaczenia pozostają także słowa wypowiedziane przez kanclerz Angelę Merkel, która zadeklarowała azyl dla wszystkich Syryjczyków, którzy uciekają ze swojego kraju przed wojną.

Deklaracja kanclerz została odebrana przez Syryjczyków, jako zaproszenie do Europy, a szczególnie do Niemiec.

Zainteresowanie wyjazdem do Europy wykorzystują przemytnicy. Ich kłamstwa dotyczą nie tylko podróży na Stary Ląd, ale i późniejszego tam życia. Przemytnicy zapewniają, że w Europie każdy uchodźca otrzymuje zakwaterowanie, pracę, pieniądze na dobry start, a z czasem wizę do Kanady.

Zdaniem niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych plotki szerzone przez grupy przemytnicze zachęcają migrantów do przyjazdu do Europy, dlatego niemiecki resort uruchomił stronę internetową rumoursaboutgermany.info („Plotki o Niemczech”), na której plotki dotyczące przyjmowania uchodźców są dementowane.

Niemcy kontra Uchodźcy

Sytuacja ta sprawiła, że w latach 2016-2017 do Niemiec przybyło 1,9 mln migrantów (według Centralnego Rejestru Cudzoziemców). Efekt?

W wielu niemieckich miastach rdzenni mieszkańcy stanowią mniejszość, policjanci muszą interweniować w starciach o charakterze ksenofobicznym, w ośrodkach dla migrantów zlokalizowanych w niemieckich miastach zaczyna brakować miejsc, podobnie jest w szkołach i przedszkolach, gdzie brakuje miejsc dla dzieci uchodźców, niemiecki rząd z miesiąca na miesiąc zaostrza politykę azylową i odsyła do kraju pochodzenia kolejnych migrantów, którzy w Niemczech nie otrzymali prawa do azylu (z danych Centralnego Rejestru Cudzoziemców wynika, że w minionym roku z Niemiec wydalono 24 tys. uchodźców), a na początku ubiegłego roku niemiecki rząd zaczął zachęcać imigrantów do opuszczenia Niemiec. W zamian za opuszczenie kraju migranci mieliby otrzymywać premie. Na tym nie koniec…

Pierwszym niemieckim miastem, które ze względu na zbyt dużą liczbę uchodźców ograniczyło do minimum (uchodźcy będą przyjmowani jedynie w wyjątkowych sytuacjach) ich napływ był Salzgitter w Dolnej Saksonii.

W wyniku licznych demonstracji mieszkańców przeciwko obecności uchodźców, władze miasta Chociebuż także zdecydowały się wstrzymać dalsze przyjmowanie uchodźców, dopóki sytuacja w mieście się nie uspokoi.

Dowodzi to temu, że polityka migracyjna rządu Angeli Merkel wymknęła się spod kontroli.

Obecnie około 70 tys. uchodźców z Syrii stara się o sprowadzenie do Niemiec swoich rodzin. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Berlinie szacuje, że w tym roku wizy może uzyskać od 100 tys. do 200 tys. osób.

Polacy nie chcą przyjmować uchodźców?

Z sondażu IBRIS wynika, że 60% ankietowanych Polaków opowiada się za nieprzyjmowaniem uchodźców. Za jest jedynie 36,6% badanych. Opinie badanych popierają niektórzy politycy, którzy są przekonani, że przyjęcie uchodźców oznaczałoby katastrofę społeczną. Jarosław Kaczyński twierdzi, że uchodźcy oznaczają rozpowszechnienie takich chorób jak np. cholera.

Krytyczne stanowisko Polaków odnośnie do przyjmowania uchodźców budzi zdziwienie wielu uczonych, którzy zwracają uwagę na to, że w ostatnich dwustu pięćdziesięciu latach Polacy często byli uchodźcami (rozbiory, powstanie listopadowe, powstanie styczniowe, lata międzywojenne, II wojna światowa, lata powojenne, wydarzenia marcowe, emigracja solidarnościowa), co czyni z Polski jedno z najbardziej doświadczonych uchodźstwem państw w Europie.

Z kolei historycy zauważają, że przed drugą wojną światową Polacy stanowili zaledwie dwie trzecie społeczeństwa, a co dziesiąty obywatel był Żydem, Ukraińcem, Niemcem lub Białorusinem.

Końca kryzysu imigracyjnego nie widać

Szacuje się, że teraz (dane z końca 2017 roku) na wjazd do Europy czeka około 6 mln osób! Do wybrzeży Włoch wciąż przybijają łodzie z uchodźcami z Afryki Północnej. Końca imigracyjnego kryzysu nie widać!

Zdjęcie: pixabay.com, autor: Alexas_Fotos

 

Informacje o publikacji
Bielsko-Biała, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie