Do sądu po 30 tysięcy. Polscy kierowcy zawalczą z Volkswagenem

· 1k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Do sądu po 30 tysięcy. Polscy kierowcy zawalczą z Volkswagenem

O 30 tysięcy złotych odszkodowania chcą powalczyć właściciele wadliwych samochodów koncernu VW. Zbiorowy pozew szykuje stowarzyszenie zrzeszające poszkodowanych. Trafi do sądu w połowie lipca i obejmie niemal 1000 osób. A że nawet z taką grubą rybą jak koncern motoryzacyjny można wygrać, pokazuje przykład USA i Niemiec.

Bomba wybuchła we wrześniu 2015 roku. Wtedy na jaw wyszło, że koncern Volkswagena tak zaprogramował silniki Diesla kilku modeli swoich aut, by podczas laboratoryjnych testów wskazywały niższy poziom emisji spalin. Niższy niemal 40 razy niż w realnym środowisku. W grę wchodziły samochody wyprodukowane w latach 2009 – 2015, a może ich być ponad 11 milionów. Do ujawnienia tego karygodnego faktu przyczyniła się amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA, Environmental Protection Agency). Od tej pory koncern grubo się tłumaczy, a klienci walczą o odszkodowania.

W Polsce pół miliona poszkodowanych

Miesiąc po ujawnieniu afery do sądu w Warszawie trafił wniosek o rejestrację Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez spółki Grupy Volkswagen AG. Po dziewięciu miesiącach działania Stowarzyszenie skupia niemal tysiąc osób. W ich imieniu Kancelaria Prawna Świeca i Wspólnicy złoży w drugiej połowie lipca pozew zbiorowy, w którym poszkodowani będą dochodzić swoich praw. Z wyliczeń rzeczoznawców wynika, że kwota jednostkowego odszkodowania może sięgnąć nawet 30 tysięcy złotych. Jak zapewnia mecenas Konrad Kacprzak, wciąż można dołączyć do grona poszkodowanych. Nawet jeżeli pozew trafi już do sądu, polskie prawo pozwala dopisać do niego nowe osoby. Z danych opublikowanych przez Grupę Volkswagen AG wynika, że w Polsce sprzedano ponad 140 tysięcy samochodów podpadających pod aferę „dieselgate”. Nie jest to jednak liczba kompletna. Do tego dochodzą auta kupione „z drugiej ręki”, sprowadzone z Niemiec, Belgii czy Holandii. Realnie zatem sprawa może dotyczyć nawet poł miliona pojazdów.

Ile szans na wygraną?

Walka z tak silną grupą jak koncern motoryzacyjny nigdy nie jest łatwa. Polscy kierowcy mają jednak w rękawie kilka asów.

Po pierwsze: koncern VW już we wrześniu przyznał, że doszło do oszustwa

Po drugie: to informacja niemal z ostatniej chwili: obiecał odszkodowania Amerykanom, co można traktować jako kolejne przyznanie się do winy. I wzięcia odpowiedzialności za „dieselgate”. Kwoty, na jakie mogą liczyć poszkodowani w Stanach, wahają się między 5 a 10 tysięcy dolarów.

Po trzecie: jest już pierwszy wyrok w Niemczech. Pigułka trochę gorzka, bo pozwów jest całkiem sporo, a wyrok jeden. Za to korzystny. Niemiecki sąd nakazał zwrócić właścicielowi kwotę zakupu auta i dołożył odsetki, bo koncern VW w pół roku nie był w stanie naprawić wadliwego pojazdu.

Dlaczego dopiero teraz…

… niemal rok po wybuchu „dieselgate”? Ano dlatego, że VW obiecał, jeszcze na początku 2016 roku, akcję serwisową, która rozwiąże problem samochodów z defektem. Większość osób w to uwierzyła i nie dochodziła zbyt wcześnie swoich roszczeń przed sądem. Tymczasem mamy połowę roku… Akcja serwisowa, owszem, jest prowadzona, ale bardzo niemrawo. Większość osób nie została nią objęta. Dlatego cierpliwość właścicieli wyczerpała się. Przestali wierzyć, że się „załapią”. Poza tym pojawiły się głosy ekspertów dowodzące, że po serwisie akcja emisji spalin będzie zgodna z normami, ale obniżą się osiągi samochodu.

Deal dla kancelarii

Wyroki, które zapadły w innych krajach, w tym w USA czy w Niemczech, dodają polskim „poszkodowanym” skrzydeł, że im też się uda. Pewności jednak nie ma. W takich przypadkach prawnicy zawsze są ostrożni. Bo przed polskim sądem muszą udowodnić winę koncernu. Oraz obliczyć szkodę i powiązać ją z winą: to jedyna droga do sukcesu.

Włączając się do pozwu zbiorowego, trzeba liczyć się z kosztami w wysokości 20% uzyskanego odszkodowania, w przypadku wniesienia opłaty 500 zł. Jeżeli na początku prawnej batalii nie chce się ponosić kosztów, trzeba się będzie „podzielić” z kancelarią połową kwoty uzyskanej w ramach odszkodowania. Co skłania do refleksji, że bez względu na to, komu sąd przyzna rację, wygrani zawsze będą prawnicy.

Jolanta Reisch-Klose Zdjęcie: pixabay.com/pl/autos-technologia-vw-214033, autor: Bilderandi

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie