Dymek z e-papierosa bardziej szkodliwy od tradycyjnego?

· 5.5k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Dymek z e-papierosa bardziej szkodliwy od tradycyjnego?

W dymie papierosowym i w samym papierosie znajduje się mnóstwo trujących związków chemicznych, w tym substancji rakowych, które niekorzystnie wpływają na zdrowie, dlatego kilka lat temu wymyślono e-papieros mający być zdrowszym odpowiednikiem tradycyjnych papierosów, ale czy faktycznie nim jest?

Każdego roku na choroby spowodowane paleniem tytoniu umiera w Polsce przedwcześnie około 100 tys. ludzi. 10 mln Polaków pali regularnie 15-20 sztuk papierosów dziennie. Prawie 5 mln spośród tych osób pali dłużej niż 20 lat. Każdego roku po papierosy sięgają coraz młodsze osoby, co drugi nastolatek w Polsce przyznaje się do regularnego palenia. W ostatnich latach bardzo popularne stały się e-papierosy, które uważane były za zdrowszy zamiennik tradycyjnych papierosów, ale czy naprawdę nim są?

Kiedy w połowie XX wieku nagonka na tradycyjne papierosy stała się bardzo popularna, firmy tytoniowe nie chcąc tracić klientów, dążyły do wymyślenia bezpieczniejszego dla ludzkiego zdrowia zamiennika tradycyjnych papierosów. Niestety żadnej ze znanych marek nie udało się stworzyć produktu, który zostałby dobrze przyjęty przez konsumentów, a ciągłe problemy techniczne dodatkowo umożliwiały wprowadzenie na rynek elektronicznych papierosów.

Metodą prób i błędów w końcu się udało. W 2006 roku na rynek wszedł pierwszy e-papieros „Ruyan V8”, który pierwotnie wykorzystywał ultradźwięki, ale skomplikowane prace inżynierów pozwoliły na wprowadzenie, w późniejszym czasie elementu grzewczego, którego praca polega na tym, że w trakcie „zaciągania się” zachodzi proces podgrzewania płynu zawierającego nikotynę i jego odparowanie, wskutek czego tworzy się mgła wdychana przez palaczy, co sprawia, że metoda ta znacznie różni się od palenia tradycyjnego, gdzie oprócz nikotyny do ludzkiego organizmu uwalnia się około 5 tys. substancji smolistych. W e-papierosach w pojemniku z płynem nikotynowym znajduje się jeszcze woda, gliceryna, glikol propylenowy i aromaty, dzięki którym papieros elektroniczny może mieć różne smaki np. czekoladowy, waniliowy czy owocowy.

W Polsce pierwsze wzmianki o e-papierosach pojawiły się w 2006 roku, ale prawdziwy rozwój ich popularności nastąpił w latach 2008-2009, wtedy też na polskim rynku pojawiło się wiele firm zajmujących się sprowadzaniem i handlowaniem e-papierosami, a te z kolei zyskiwały coraz większą część odbiorców. Dodatkowo, za atrakcyjnością elektrycznego urządzenia przemawiał koszt, który był stosunkowo niższy niż przy zakupie zwykłych papierosów (oczywiście pomijam jednorazowy koszt zakupu papierosa elektrycznego), a także fakt, że e-papierosa można palić w większości miejsc publicznych, co nie wchodzi w grę, w przypadku palenia tradycyjnych papierosów.

Wybieram „mniejsze zło”

Pierwsze badania prowadzone nad e-papierosami dowiodły, że opary wdychane za jego pomocą nie są szkodliwe dla zdrowia człowieka, ponieważ większość toksycznych i rakotwórczych substancji, które występują w tradycyjnych papierosach, nie są obecne w tym elektronicznym. Co więcej, pierwsze badania wykazały, że papierosy elektroniczne nie mają wpływu na ciśnienie tętnicze czy morfologię krwi, a co za tym idzie istnieje mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na choroby nowotworowe czy układu oddechowego niż u osób palących tradycyjne papierosy.

Osoby, które przerzuciły się z palenia tradycyjnego, na elektroniczne zaobserwowały u siebie poprawę sprawności fizycznej i umysłowej, a także zmniejszenie kaszlu. Niektóre osoby twierdzą, że e-papieros pozwala na szybsze zerwanie z nałogiem, ale nie do końca tak jest, ponieważ palący papierosy elektroniczne mogą korzystać z nich w każdym miejscu, a dodatkowo nie istnieje limit (nie widzimy, ile sztuk wypaliliśmy), co sprawia, że po prostu palimy ich więcej, a badania dowiodły, że osoby, które w młodym wieku sięgnęły po e-papierosy, w późniejszym wieku przerzuciły się na tradycyjne.

Wraz z upływem lat, testy nad e-papierosami stawały się coraz bardziej szczegółowe, a co za tym idzie, ich wynik był bardziej wiarygodny. Najnowsze badania opublikowane przez Światową Organizację Zdrowia dowodzą, że papierosy elektroniczne są bardziej rakotwórcze (dziesięciokrotnie wyższe stężenie poziomu substancji rakotwórczych) od tradycyjnych. Japońscy naukowcy wysnuli ten wniosek na podstawie porównania stężenia groźnych substancji powodujących raka, które są obecne w papierosach elektronicznych i tradycyjnych. Z badań wynika, że elektroniczne papierosy wydzielają rakotwórczy formaldehyd i acetaldehyd.

W sierpniu Światowa Organizacja Zdrowia wezwała rządy, by zakazały sprzedaży e -papierosów nieletnim, a dym z papierosów elektronicznych najbardziej szkodzi kobietom w ciąży i nieletnim.

9 mln pali ogólnie, z czego pół miliona sięgnęło po e-papierosy

Z badań przeprowadzonych w 2013 r. przez Główny Inspektorat Sanitarny i Centrum Onkologii - Instytut w Warszawie wynika, że e-papierosy palone są przez 2-3% dorosłych Polaków, a więc 600-900 tys. osób (6-9% palących w Polsce).

Polacy sięgnęli po elektroniczne papierosy po tym, jak w naszym kraju weszła w życie ustawa zakazująca palenia tradycyjnych papierosów w miejscach publicznych, co więcej e-papierosy kusiły ceną, łatwą dostępnością i paletą smaków, z początku też elektroniczne papierosy nie podlegały wielu obostrzeniom prawnym w związku z zakazem ich używania, chociaż w niektórych miejscach publicznych np. w warszawskim transporcie publicznym ich używanie było zabronione.

Wyniki badań nad elektronicznymi papierosami, które prowadzili japońscy badacze, dotarły także do Polski, a wtedy (a dokładnie w ubiegłym roku) ministerstwo zdrowia podjęło decyzję o zakazie sprzedawania e-papierosów nieletnim, a także zgodnie z decyzją ministrów nie będzie można z nich korzystać w miejscach publicznych.

Producenci szacują, że w Niemczech e-papierosy kupuje około 1,2 mln palaczy

Tymczasem niemieccy naukowcy i eksperci coraz częściej ostrzegają przed szkodliwym działaniem elektronicznych papierosów. Co więcej, za naszą zachodnią granicą w trzech landach (w Bawarii, Nadrenii Północnej-Westfalii, a także w Bremie) wprowadzono całkowity zakaz handlu, a kolejne kraje związkowe nie wykluczają też takiej możliwości.

Do kwestii e-papierosów coraz ostrożniej podchodzi także świat, gdzie zakaz sprzedaży elektronicznych papierosów wprowadzono już w Norwegii, Turcji, Szwajcarii, a nawet w Chinach. W ślady tych krajów chce pójść Dania, Kanada i Austria, a Komisja Europejska zapewniła, że w najbliższym czasie przeprowadzi badania nad skutkami palenia e-papierosów.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Vaping360, URL: www.flickr.com/photos/vaping360/16162764159

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie