Jak wytłumaczyć Europejczykowi, że to jego świat jest normalny.

· 5.1k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Jak wytłumaczyć Europejczykowi, że to jego świat jest normalny.

W mediach polskich, pomimo przerwy urlopowej w sejmie, sensacja goni sensację.W mediach angielskich, niemieckich, amerykańskich i francuskich pojawiają felietony, opinie i analizy: „dobrej zmiany”- czyli przygotowań do Polexitu.

Polacy, stanowią w Niemczech najlicznejszą masę emigrantów: około 800 tys. pracujących czasowo, oraz około 1,7 miliona żyjących na stałe w RFN.

Naszych rodaków jest więcej liczebnie niż Turków. Tylko w roku 2016 przyjechało do Niemiec 125 tys. młodych ludzi. Za pracą, na studia, by tu żyć.

 

W Wielkiej Brytanii a dokładnie w Zjednoczonym Królestwie (UK) mieszka, pracuje i wychowuje swoje dzieci, około 2 mln. obywateli polskich.

Stanowią oni również najliczniejszą grupę etniczną. We Francji naszych rodaków jest około 1 miliona. W pozostałych krajach „starej Unii” włącznie z Szwecją i Norwegią przebywa około 500 tys. obywateli polskich.

W sumie, biorąc pod uwagę ciągly napływ jest nas na tym „Zachodzie” około 6 milionów.

Olbrzymia większość naszych rodaków korzysta w pełni z wszystkich praw socjalnych i obywaelskich, bo jesteśmy w Unii Europejskiej. Oznacza to prawo do pracy, legalny pobyt, opiekę socjalną oraz ochronę przez Państwo w którym przebywamy. Calkiem inne czasy, niż 30 lat temu.

 

W roku 2011, a więc 6 lat temu, Pani prof. Krystyna Pawłowicz, reprezentatka PiSu w Sejmie stwierdziła, że życzy sobie rozpadu Unii Europejskiej, by "na jej gruzach wybudować mocną Polskę". Dodała, że należy repolonizować kraj, i że pieniądze unijne są transferowane z powrotem do UE. "...Nic u nas nie zostaje i sprzedajemy Polske za obcą walutę". Wyjaśniała na antenie TVP.

Wtedy w Polsce nie było do pomyślenia, żeby wywieszano na stadionach plakaty z napisami „powiesić Tomasza Lisa”. Nikomu nie przyszlo do głowy, że dzieci polskich emigrantów bedą bite, bo nie mówią poprawnie po polsku. ( Odwiedzając Ojczyznę swoich rodziców). Nikt też w Europie nie traktował Polaków z takim brakiem szacunku jak dzisiaj.

 

Polski profesor jadący tramwajem w Warszawie został pobity, gdyż mówił do swojego niemieckiego kolegi ( też profesora) po niemiecku. Pobity ku radości rządzących. „Nie chcemy w Polsce obcych”. Mamy mówić tylko po polsku i modlić się „skutecznie”. To ostatnie, to cytat z reklamy katolickiego periodyku, nawołującego do „skutecznego modlenia”.

 

I wszystko widzi to ten świat, w którym żyje i pracuje 6 milionów Polaków. Żyjących w zgodzie ze swoimi niemieckimi, angielskimi sąsiadami. Korzystającymi z sieci polskich sklepów, internetu i telefonów komórkowych. Opowiadającymi o pięknie własnej ojczyzny i zapraszającymi swoich różno narodowych kolegów, przyjaciół z pracy do odwiedzin w Polsce.

 

Tradycją naszego kraju i Polaków jest tolerancja dla obcych. Kalwiniści pod Rakowem, Tatarscy mułzumanie koło Sokółki, czy też liczba 3,5 miliona Żydów z polskim obywatelstwem, stanowią powód do dumy. Polska – Ojczyzna obojga (wielu : Ukraińców, Białorusinów, Łemków, Niemców, Liwinów, Żydów.) Narodów – to ponad 800 lat naszej historii.

My jako 6 milionowa nacja, żyjąca poza granicami kraju, też jesteśmy dzisiaj takimi 'Żydami Europy”.

Jarosław Kaczyński przed wyborami w roku 2011 powiedział: „w wyborach tych nie chodzi o unijne dotacje, ale o to, by żyć godnie."

Myślę, że porównując rok 2011 i 2017 nie mogę powiedzieć, że Polacy żyją godniej. Wręcz przeciwnie. Strach i niepewność pojawiła się w naszym życiu. Trudno wytłumaczyć Niemcowi, Litwinowi, Anglikowi czy też Francuzowi, że Polacy ich lubią. Litwini dostaną swoje Wilno w polskich paszportach, Niemcy przestraszą się, że znów ktoś chce od nich kasę za faszyzm i jego skutki. Francuzi dowiedzieli się, że to Polacy nauczyli ich jeść nożem i widelcem. Ukraińcom przyponiano bestialtwo wołyńskie, a dla Anglików stajemy się rasistami i workiem do upuszczenia złych emocji. Gęsto rozsiane cmentarze wojenne z polskim grobami stają się tylko hichotem historii. 

25% budżetu pomocy EU idzie do Polski i każde 100 Euro kosztuje rządzących 40 Euro i tak będzie prawdopodobnie do roku 2020. A reprezentantka partii rządzącej mówi w Sejmie w imieniu swoich wyborców, że : życzy sobie rozpadu Unii Europejskiej, by "na jej gruzach wybudować mocną Polskę". To chyba jakiś żart. Przynajmniej dla tych 6 milionów Polaków, którzy doskonale wiedzą jakie to „gruzy”. To w tej Europie znależliśmy przystań, w której system zdrowotny może być wzorcem dla Pani prof. Krystyny Pawłowicz i jej przyjaciół. Gdzie traktowanie i opieka nad ludżmi niepełnosprawnymi i starszymi jest marzeniem wielu, wielu polskich rodzin. To w tej Europie  Niemcy, nammaszczeni brunatną polityką i tysiacletnią  Rzeszą, stworzyli system kontroli rządzących i to taki, że kłamcy, rasiści  nie mają prawa do władzy. 

Na 87 i 88 miesięcznicy na Krakowskim Przedmieściu było około 2 tyś uczestników, ponad 2 tyś policjantów i około 10 tyś protestujących przeciwko tym niby religijnym modlitwom, a w rezultacie marketingowym miesięcznym wystąpieniom niekoronowanego naczelnika Państwa. Przerazili mnie osobiście; strzelcy wyborowi na dachach. Rozkaz strzelania powinni mieć na piśmie, w kieszeni !! Tylko z czyim podpisem? 2 lata temu, na tych miesięcznicach bywaly tysiące ludzi i  70 policjantów. Dobra zmiana ? Bezpieczny Kraj ?

Jest to przerażający obraz rozpadu Państwa, w porównaniu z życiem i systemem w Europie Zachodniej. Niszczenie opozycji, każdego kto jest przeciwko zmianom ustrojowym w Polsce jest dzisiaj jawne i nie natrafia na dobrze zorganizowany opór. Nacjonalizacja banków, przemysłu, zmiany równowagi w organach kontrolujących prawożądność przypominają czasy narodzin NSDAP i faszyzmu w Niemczech. Jak to wytłumaczyć Niemcowi, Anglikowi, Francuzowi że nie damy zabrać sobie wolności i nie pozwolimy zniszczyć własnej, pięknej historii ?

Tradycje mamy.

p.s

W 88 miesiecznice oglosil sam "Naczelnik Panstwa", ze 10 kwietnia 2018 bedzie ostatnim dniem obchodow tej miesiecznicy i wszyscy dowiemy sie prawdy o Smolensku. "Prawda zwyciezy i prawda przyjdzie". Polecam obstawiac u londynskich bookmacherow.


 

Informacje o publikacji
Szukam bratniej duszy ...Stuttgart, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie