Jak zawrzeć umowę o pracę i tego nie żałować?

· 5376 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Jak zawrzeć umowę o pracę i tego nie żałować?1 zdjęcie

Jeśli przed zawarciem umowy o pracę nie zadbają Państwo o zrozumiałe dla Państwa ustalenie obopólnych praw i obowiązków, narażą się Państwo na możliwość powstania konfliktów i strat materialnych, do których mogłoby nie dojść, gdybyście dokładnie znali treść umowy. Zdarza się jednak, że treść umowy jest zrozumiała, ale zachowanie się pracodawcy może nie wróżyć pomyślnej i długotrwałej współpracy.

Już samo żądanie, czy oczekiwanie przez przyszłego pracodawcę, że kandydat do pracy podpisze umowę nie znając języka, w którym jest ona sporządzona, nie stawia go w dobrym świetle.  Umowę o pracę cechuje równość stron. Jeżeli jedna strona zna treść umowy, a druga nie, to o równości stron nie może być mowy, ale jeżeli Państwo podpiszą obcy sobie tekst, to stają się Państwo stroną umowy, tak jak byście tę umowę ze zrozumieniem przeczytali. Gdy dojdzie do konfliktu, bezskuteczne jest powoływanie się na brak znajomości języka niemieckiego.

Bywa, że konsekwencje złożenia podpisu pod nieznanym tekstem mogą się ujawnić bardzo szybko. Pewien elektryk podpisał umowę o pracę, mimo braku znajomości języka niemieckiego. Zaraz potem okazało się, że ma pracować przy użyciu własnej drabiny, we własnym ubraniu roboczym i własnymi narzędziami. Poczuł się oszukany, gdyż nigdy nie spotkał się z takimi warunkami pracy, ale przecież gdyby znał treść umowy, to albo by jej nie zawarł, albo wynegocjowałby wyższe wynagrodzenie.

Jeżeli pracodawca wie, że kandydat do pracy nie ma znajomości języka niemieckiego w stopniu  pozwalającym mu na zrozumienie wszystkich postanowień umowy o pracę, powinien umożliwić mu udanie się do kogoś, kto ten język zna i jest w stanie umowę przetłumaczyć. Dla pewności lepiej byłoby, gdyby nie była to osoba będąca tzw. prawą ręką szefa w nowej firmie. Pewien pracownik zgłosił się do mnie już po upływie uzgodnionego w umowie terminu na zgłoszenie pracodawcy swoich roszczeń. Powiedział, że o tych terminach nie wiedział, a umowę o pracę tłumaczył mu kiedyś bardzo szybko właśnie ktoś, kto jest prawą ręką szefa. Najlepiej więc byłoby zwrócić się o pomoc do tzw. osoby trzeciej. Nie musi to być tłumacz zawodowy, może być ktokolwiek, kto wystarczająco dobrze zna niemiecki, np. kolega lub znajomy, ale pod warunkiem, że mają Państwo do tej osoby zaufanie. Wskazane byłoby też sporządzenie notatek z takiego tłumaczenia, żeby nic nie uszło Państwa pamięci. 

W firmach niemieckich, które zatrudniają wielu cudzoziemców, zaczynają być standardem umowy o pracę sporządzone w dwóch językach. W niektórych firmach w ostatnim  paragrafie umowy o pracę widnieje postanowienie: „ Eine Ausfertigung des Arbeitsvertrages in der Muttersprache des Arbeitnehmers wird auf Verlangen ausgehändigt”, co oznacza, że na Państwa żądanie zostanie wręczona umowa o pracę w Państwa ojczystym języku. Naturalnie polski tekst powinni Państwo dokładnie przeczytać, aby przed złożeniem podpisu upewnić się, że chcą Państwo zaakceptować warunki umowy.

Nawet jeżeli obie strony umowy o pracę swobodnie porozumiewają się w języku niemieckim, nie można mieć pewności, że współpraca będzie się układała pomyślnie. W kontaktach z  pracodawcą wskazana jest ostrożność i w zależności od zachowania pracodawcy, umiejętność przewidywania rozwoju sytuacji. Nie tylko przed zawarciem umowy o pracę, ale i w czasie wykonywania pracy,  należy analizować zdarzenia mogące dać podstawę do zastanowienia się,  czy pracodawca istotnie zamierza zapłacić wynagrodzenie za pracę, czy też stosuje  wypracowaną taktykę, aby jak najwięcej Państwu nie zapłacić, pozbawić Państwa środków utrzymania, uniemożliwić Państwu zapłatę czynszu za mieszkanie i tym samym zmusić do powrotu do Polski i rezygnacji z dochodzenia przed sądem zapłaty wynagrodzenia.

Pewien pracodawca zaproponował kandydatowi do pracy zawarcie umowy o pracę na piśmie z ustaleniem wynagrodzenia w wysokości minimalnej stawki godzinowej, zaś ”górkę” obiecał wypłacać gotówką bez pokwitowania. Taki układ nie wróży niczego dobrego, nie tylko ze względów podatkowych. Ten kandydat jednak przyjął propozycję. Po kilku tygodniach pracodawca poinformował go, że na razie dostanie tylko wynagrodzenie zgodne z umową pisemną i przelał na jego konto wynagrodzenie obliczone wg minimalnej stawki godzinowej. Pracownik wykonywał nadal swoją pracę, ale gdy za kolejne 2 miesiące, mimo ciągłych obietnic, żadnego wynagrodzenia, nawet tego uzgodnionego w umowie pisemnej nie otrzymał, złożył wypowiedzenie. Po skierowaniu sprawy do sądu pracy, w dniu  rozprawy, pracodawca zawiadomił sąd, że nie może się stawić, gdyż właśnie samochód najechał mu na stopę i niezwłocznie musi udać się do szpitala.  Na kolejny termin też się nie stawił: w ostatniej chwili przysłał wiadomość, że musiał wyjechać na długotrwałą kurację.

Ten sam pracodawca  z innym kandydatem do pracy zawarł ustna umowę, według której stawka godzinowa była nadzwyczaj korzystna i znacznie przewyższała stawkę godzinową pozostałych współpracowników. Cieszył się, że będzie  dużo zarabiał, nie zastanawiał się nad motywami takiej wspaniałomyślności pracodawcy.   Po kilku tygodniach  szef obiecywał wypłatę lada dzień i tak minęło kolejnych kilka tygodni. Ani pieniędzy, ani „Abrechnungów” pracownik nie otrzymał. 

Inny pracownik był zatrudniony na podstawie ustnej umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Mieszkał w pokoiku mieszczącym się na posiadłości właściciela firmy. Jako wynagrodzenie za pracę dostawał od szefa miesięcznie różne kwoty gotówką bez pokwitowania. Nie dostawał ani miesięcznych, ani rocznych wykazów zarobków.  Gdy doszło między nimi do konfliktu, okazało się, że według dokumentacji właściciela firmy  był u niego zatrudniony jako Minijobber z wynagrodzeniem 450- € miesięcznie. Gdy się o tym dowiedział, poczuł się strasznie oszukany. Faktycznie został on oszukany, ale czy  swoim zachowaniem – brakiem znajomości podstaw niemieckiego prawa pracy i brakiem umiejętności dbania o swoje interesy -  sam się do tego nie przyczynił?  Przecież gdyby, począwszy od dnia zawarcia umowy, żądał doręczania mu comiesięcznych i rocznych dokumentów rozliczeniowych (Abrechnung der Brutto/Netto-Bezüge, Lohnsteuerbescheinigung) pracodawca nie miałby możliwości oszukania go. 

Opisane przykłady wskazują, że aby być zadowolonym z nowej pracy, należy przede wszystkim samemu odpowiednio zadbać o swoje interesy. Jeżeli np.  ktoś podpisze umowę o pracę nie znając wszystkich jej warunków, jeżeli wchodzi  w takie czy inne „nieprzejrzyste” układy i w nich trwa, jeżeli ktoś toleruje wypłatę wynagrodzenia bez miesięcznych i rocznych „Abrechnungów”, to znakomicie ułatwia zadanie oszustom, którzy  działają bez skrupułów, mają w tym doświadczenie  i starają się nie dać pracownikom niezbędnych przeciw nim dowodów. Należy tu mieć na uwadze, że w każdej sprawie, nie tylko w sprawach wynikających z umowy o pracę i nie tylko w Niemczech, obowiązuje ustawowo uregulowany tryb postępowania. Między innymi muszą być zachowane terminy zgłoszenia roszczeń i trzeba udowodnić zasadność swoich twierdzeń. Bez przedstawienia przekonywujących dowodów żaden sad nie może wydać orzeczenia korzystnego dla wnoszącego sprawę.

Najlepiej byłoby, gdyby Państwo nigdy nie trafili na nieuczciwego pracodawcę, jeśli jednak taki znajdzie się na Państwa drodze, wyżej opisane przykłady mogą być pomocne w rozpoznaniu go i niezwłocznym podjęciu decyzji  zgodnej z Państwa interesami.

Zdjęcie: pixabay.com, autor: Aymanjed

Polub to!
Wybrane specjalnie dla Ciebie