Kemping na dziko w Niemczech. Jakie są kary? Gdzie można nocować?

· 11k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Kemping na dziko w Niemczech. Jakie są kary? Gdzie można nocować?

W okresie wakacyjnym miejsca na polach kempingowych w Niemczech rozchodzą się jak świeże bułeczki. Pojawia się wtedy pokusa spędzenia nocy poza polem kempingowym. Uważaj! Biwakowanie na dziko może Cię słono kosztować!

Zaparkowanie kampera nad brzegiem morza lub patrzenie na rozgwieżdżone niebo pod własnym namiotem brzmi kusząco. Jakkolwiek romantyczne może być niezakłócone spotkanie z naturą, to może mieć ono dla Ciebie poważne konsekwencje prawne. Biwakowanie na dziko w Niemczech jest zabronione, jednak każdy kraj związkowy ma swoje prawo dotyczące ochrony przyrody i lasów. Warto je poznać przed wyjazdem na wakacje.

Biwakowanie na dziko. Przepisy obowiązujące w poszczególnych landach

Prawo Badenii-Wirtembergii zabrania biwakowania na dziko i stanowi o tym ustawa o ochronie przyrody (paragraf 44).

Zgodnie z bawarską ustawą o ochronie przyrody, każdy może cieszyć się bezpłatnym dostępem do wszystkich części przyrody, aby cieszyć się jej pięknem i móc się zrelaksować i to bez zgody właściciela gruntu lub upoważnionej osoby. To tzw. prawo dostępu ma jednak zastosowanie wyłącznie do działań w kontekście tradycyjnych form wypoczynku i sportu, które służą radowaniu się przyrodą i wypoczynkiem. Biwakowanie na dziko jest zabronione.

Biwakowanie na dziko jest dozwolone w berlińskich lasach, ale tylko za specjalnym zezwoleniem.

„Z wyjątkiem parków narodowych, narodowych pomników przyrody i rezerwatów przyrody, niezmotoryzowani wędrowcy mogą obozować na otwartej przestrzeni z dala od pola kempingowego, ale tylko na jedną noc i jeśli są do tego upoważnienia na mocy prawa prywatnego” – stanowi brandenburskie prawo o ochronie przyrody.

W Bremie możliwości biwakowania jest bardzo niewiele ze względu na małą ilość niezabudowanych obszarów. W tym kraju związkowym nie ma prawa leśnego, dlatego obowiązuje prawo federalne, które zakazuje biwakowania na dziko.

Biwakowanie na dziko w Hamburgu, Nadrenii-Palatynacie, Saksonii-Anhalt, Turyngii czy w Hesji wymaga pozwolenia właściciela lasu.

„Rozbijanie namiotu lub parkowanie kamperem poza polem namiotowym, lub polem kempingowym jest zabronione. Wyjątek stanowi zgoda na takie działanie, wydana przez organ ds. leśnictwa” – stanowi prawo Meklemburgii-Pomorza Przedniego.

Biwakowanie na dziko kategorycznie zabronione jest także w Dolnej Saksonii, Kraju Saary i Nadrenii Północnej-Westfalii.

Dla miłośników biwakowania na dziko sprawa dobrze wygląda w Szlezwiku-Holsztynie. Kraj ten jako jeden z niewielu niemieckich landów stworzył prawie 20 noclegów na dziko „Wildes Schlezwig-Holstein”. Oferta ta jest ważna tylko dla miłośników przyrody, podróżujących rowerem lub pieszo i tylko na jedną noc.

Biwakujesz na dziko? Zapłacisz karę

Ktokolwiek zostanie złapany na biwakowaniu na dziko, zwykle dostaje ostrzeżenie i pouczenie, a także prośbę o natychmiastowe opuszczenie zajmowanego terenu. Osoby stawiające opór lub nagminnie łamiące prawo zostaną ukarane mandatem w wysokości nawet do 5000 euro.

Uwaga! Na straży leśnego prawa stoją policjanci i leśnicy, ale nie myśliwi!

Szukasz idealnego pola kampingowego? Odwiedź te strony internetowe

W okresie wakacyjnym miejsca na polach kempingowych w Niemczech rozchodzą się jak świeże bułeczki. Zajrzyj na campspace.com, jedemannsland.de lub 1nitetend.com może tam uda Ci się znaleźć jeszcze wolne miejsce.

> 14 najpopularniejszych miejsc na kemping w Niemczech. Gdzie warto jechać?

Zdjęcie: 123rf.com, Lukas

Informacje o publikacji
Bielsko-Biała, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie