Kindergeld solą w oku niemieckiego rządu

· 1.2k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Kindergeld solą w oku niemieckiego rządu

Angela Merkel zapowiedziała, że jej rząd przyjrzy się zasiłkom wypłacanym imigrantom na dzieci, które nie tylko przebywają z nimi w Niemczech, ale także poza granicami RFN. Władze w Berlinie chcą pójść w ślady Wielkiej Brytanii.

Czy Cameron namiesza w unijnym prawie?

Obecnie obywatele z Unii Europejskiej, którzy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, do pracy mają prawo do pobierania zasiłku na dziecko, nawet w przypadku, jeżeli nie mieszka ono z rodzicami w Zjednoczonym Królestwie. Zdaniem Camerona prawo to prowadzi do wielu nadużyć.

Wielka Brytania chce ograniczyć świadczenia dla imigrantów z innych krajów UE na siedem lat, jeśli państwo nie zauważy zmian, to na kolejne siedem, w konsekwencji czego tzw. hamulec bezpieczeństwa może potrwać nawet czternaście lat!

Jako że Polacy stanowią drugą co do wielkości grupę obcokrajowców pobierających świadczenia w Wielkiej Brytanii, głos zabrał były szef polskiej dyplomacji. Radosław Sikorski, który przyznał rację Cameronowi, ale zaznaczył, że zmiany muszą przebiec w taki sposób, by nikogo nie dyskryminowały.

Pomysł ograniczenia zasiłku socjalnego dla imigrantów z UE Cameron przedstawił podczas ostatniego szczytu unijnych krajów w Brukseli.

W zeszłym tygodniu Unia Europejska zawarła porozumienie z Wielką Brytanią, które przewiduje dopasowanie wysokości zasiłków na dzieci imigrantów z innych krajów do poziomu utrzymania w krajach pochodzenia.

Najbardziej ucierpi główny beneficjent, czyli Polacy

Tuż po zakończeniu obrad w Brukseli niemiecka kanclerz w rozmowie z dziennikarzami powiedziała, że „trzeba się będzie przyjrzeć, jak dopasować wysokość zasiłków na dzieci imigrantów z innych krajów do poziomu kosztów utrzymania w kraju ich pochodzenia”.

Z danych pochodzących z Federalnego Urzędu Pracy w Norymberdze wynika, że w ubiegłym roku niemieckie władze wypłaciły dodatki dla około 120 tys. dzieci, które na stałe mieszkają poza granicami Niemiec.

Największymi beneficjentami niemieckich świadczeń są Polacy i to oni najmocniej odczują ewentualne zmiany. Z danych, do których dotarł dziennik „Sueddeutsche Zeitung” wynika, że państwo niemieckie wspiera finansowo około 64 tys. dzieci na stałe mieszkających w Polsce, co w przeliczeniu na pieniądze daje 100 mln euro. Na drugim miejscu pod względem wypłacania świadczeń są dzieci francuskie (16,9 tys.), rumuńskie (9 tys.), czeskie (7,7 tys.), a także węgierskie (5,9 tys.).

Obecnie każdemu polskiemu dziecku, które nie przebywa wraz z rodzicami na terenie Niemiec, przysługuje świadczenie w wysokości 172 euro, wypłacane co miesiąc.

Co na to Niemcy?

Tym razem pomysł Angeli Merkel przypadł do gustu pozostałym politykom jej partii, jak i współrządzącym z partii CSU, o dziwo pomysł popiera także SPD, a szczególnie kierowane przez nich ministerstwo do spraw rodziny.

Jednak jak na razie niemieccy politycy nie zaprzątają sobie głowy „indeksacją” świadczenia, ponieważ nie wiadomo czy będzie ono możliwe.

Warunkiem wejścia w życie tej myśli jest pozostanie Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, a także uchwalenie przez Parlament Europejski odpowiedniej ustawy. W dalszej kolejności niemieccy politycy będą się musieli zastanowić nad tym, czy faktycznie obcięcie świadczeń będzie dobrym rozwiązaniem, czy nie spowoduje, że rodzice zaczną sprowadzać do Niemiec swoich dzieci, co w konsekwencji może się okazać dla niemieckiego budżetu bardziej kosztowne aniżeli zachowanie dotychczasowych przepisów.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Paul O'Rear CC, URL: www.flickr.com/photos/paulorear/7286529424

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie