„Królowa Instagramu” – to się opłaca?

· 925 odsłon · Skomentuj! · Autor:
„Królowa Instagramu” – to się opłaca?

Internet – „wytwór” lat 60. XX wieku, „okno na świat”, skarbnica wiedzy, ale to także źródło utrzymania m.in. dla dziennikarzy, blogerów, pisarzy czy właścicieli sklepów internetowych. Przykład młodej Niemki pokazuje jeszcze jedną „zaletę” internetu, a w zasadzie portali społecznościowych. Jaką?

Portale społecznościowe to dla młodych ludzi miejsca gdzie mogą porozmawiać ze znajomymi, zaczerpnąć wiedzy na nurtujące ich tematy, wymienić się doświadczeniami z innymi internautami, uczyć się, publikować zdjęcia… A skoro już przy fotografiach jesteśmy…

Zdjęcia odgrywają główną rolę na portalach typu: Instagram czy Facebook. Za pomocą fotografii użytkownicy wyrażają swoje emocje, to co się z nimi dzieje, a także chwalą się swoimi osiągnięciami, co zrobiła Pamela Reifs.

Czas na… selfie

„Fotka z rąsi”, „Słit focia”, Selfie, zwał jak zwał, jedno jest pewne zdjęcia młodych dziewczyn w dwuznacznych pozach, mocnych makijażach i wydętych ustach „zalewają” portale społecznościowe. Autorki zdjęć liczą na popularność, chcą być rozpoznawalne, lubiane, a wiele z nich chce po prostu powtórzyć sukces Pameli Reifs.

Młoda Niemka, mieszkanka Karlsruhe podbija serca internautów na całym świecie, a wszystko rozpoczęło się od… Zdjęcia z dyplomem.

Po otrzymaniu świadectwa dojrzałości Niemka postanowiła pochwalić się sukcesem ze znajomymi. Na swoim profilu, na Instagramie zamieściła zdjęcie z dyplomem, które spodobało się internautom. Potem pojawiły się zdjęcia z siłowni, na których młodziutka Niemka pokazywała swoje zgrabne i jędrne ciało. Z czasem doszły fotki przedstawiające jej codzienne stylizacje, zdjęcia z podróży itd., itp. i Na chwilę obecną Pamela może poszczycić się dwoma milionami osób, które na Instagramie śledzą każdy jej ruch. Zdjęcia ślicznej brunetki średnio like’uje 80 tys. użytkowników, a komentuje około 600!

Dlaczego jej się udało, a mnie nie?

Specjaliści od wizerunku, a także mediów społecznościowych sukces Pameli upatrują w „strategii Cameron Diaz”, która w dużym skrócie polega na tym, aby dać ludziom to, czego chcą, a tym nie podoba się sztuczność, kolorowe tęczówki, powiększone usta…

Pamela pozując do zdjęć, przybiera pozy seksowne, ale nie wulgarne, jej makijaż jest delikatny. Co więcej, zdaniem specjalistów dziewczyna wie, co obecnie jest popularne (sport, zdrowy tryb życia) i to wykorzystuje, robiąc sobie zdjęcia np. na siłowni w stroju sportowym, który pokazuje jej zgrabne ciało, a tym samym sylwetka Pameli uznawana jest przez wielu za ideał, do którego dąży wiele dziewczyn.

Ona strzela fotki, a reklamodawcy biją się pod jej drzwiami

Rzesza fanów na Instagramie, cenne like, miłe słowa, komplementy i tysiące adoratorów, to nie jedyne korzyści, jakie Pamela czerpie z publikowania swoich zdjęć.

Dziewczyną już zainteresowała się agencja modelek Pulse Advertising, która płaci jej za każde dodane zdjęcie. Jakby tego było mało, Niemka stała się twarzą takich marek jak: Hunkemöller, Babor Cosmetics, SkinnyMint. Pamela podpisała także kontrakty z licznymi markami odzieżowymi, a także sportowymi. Ile pieniędzy zarabia nastolatka? To pozostanie jej słodką tajemnica, ponieważ pytana o to przez dziennikarzy, uparcie milczy.

„Królowa Instagramu” – to się opłaca?

0,5 mln obserwujących jej profil na Instagramie, 200 tys. subskrybentów na kanale YouTube, a do tego około 60 tys. widzów oglądających jej Snapy. Takim wynikiem może pochwalić się kolejna gwiazda Instagramu, tym razem pochodząca z Australii Essena O’Neill, która w swoim kraju została okrzyknięta „królową Istagramu” i na własne życzenie tego tytułu się pozbawiła, publikując w sieci nagranie, na którym zachęcał inne dziewczyny do zaprzestania dążenia do popularności w internecie, bo ta dużo kosztuje.

Jak się okazuje szczupła blondynka o zniewalającym uśmiechu na kreowanie swoje wizerunku w sieci, poświęcała około 50 godzin dziennie, co wiązało się z wyborem kreacji, makijażem, zdjęciami… A jak wiadomo sam wygląd to nie wszystko, trzeba jeszcze umieć się dobrze „sprzedać”, co z kolei wiązało się ze śledzeniem wszelkich nowinek związanych z mediami społecznościowymi, którymi dziewczyna interesowała się już od 12 roku życia.

Essena po trzech latach bycia na szczycie popularności, mając znane nazwisko, fame i pieniądze (za zdjęcie w konkretnej sukience albo z odpowiednim produktem dziewczyna zarabiała od 400 do 2 tys. dolarów aurtralijskich, co w przeliczeniu na złotówki daje od 1100 do 5550) postanowiła odsunąć się w cień, zrezygnować z kariery? Nic bardziej mylnego na wspominanym wyżej filmie dziewczyna apeluje o wsparcie finansowe jej nowej strony, która ma być pozbawiona reklam, a poruszać zagadnienia dotyczące zdrowego trybu życia, ochrony środowiska czy weganizmu.

PR-owcy i blogerzy chwalą dziewczynę za dobrze przemyślane działania promocyjne. Jak się okazuje publikacją filmu, Essena zyskała kolejne 100 tys. sympatyków, co zapewne przełoży się także na sukces jej nowej strony...

Czy popularność w sieci nie jest opłacalna?

Zdjęcie: Autor: Vladimir Pustovit https://www.flickr.com/photos/pustovit/14416291098

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie