Made in Poland znaczy dobre. Bardzo dobre!

· 1.3k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Made in Poland znaczy dobre. Bardzo dobre!

Walka ze stereotypami wydaje się daremna. Jednak cierpliwość, dobry przykład i czas robią swoje. Dlatego chociaż trwało to długo, zmiana dokonała się. W Niemczech wypala się, znika i zatraca stereotyp polnische Wirtschaft. W zamian pojawia się „Made in Poland ist gut”.

Kreatywne, dynamiczne, elastyczne, gwarantujące dobrą jakość... - uzyskać taką opinię na niemieckim rynku nie jest łatwo. Bo niemiecki rynek to przede wszystkim solidność i jakość... Lecz nawet ten solidny i stabilny rynek potrzebuje czasem świeżej krwi. I o dziwo, napływa ona zza Odry.

Potrzeba było lat starań, by zmienić sposób patrzenia na polski biznes i jego miejsce na niemieckim rynku. Kilkadziesiąt lat temu w głowach Niemców polskie gospodarzenie, zwane polnische Wirtschaft, budziło tylko negatywne skojarzenia. Kojarzyło się z skrajną niegospodarnością, brakiem planowania i wszechobecnym brudem. Przez kolejne dziesięciolecia Polacy funkcjonowali w Niemczech z przypiętą łatką złodziei i oszustów. Gorzko śmiano się z dowcipu: jedź do Polski, Twój samochód już tam jest... Negatywne stereotypy pokutowały przez lata. Dobrze dla nas, że nic nie jest na zawsze. Nawet zła opinia.

Trwało to długo, potykano się o przekonania typu: niemożliwe, by Polacy dysponowali nowoczesnymi technologiami, by byli dokładniejsi niż Niemcy, jak spuszczą z ceny to spuszczą też z jakości...

Powoli, powoli...

Duża nieufność wobec polskich marek - tak było na początku - jeżeli za początek przyjmiemy wejście Polski do Unii Europejskiej. Rozpierający Polskę kapitalizm musiał znaleźć ujście na zewnątrz. Sąsiad zza Odry wydawał się oczywistym wyborem.

Nie był to jednak jeszcze dobry czas, by z dumą eksponować biało czerwone symbole. Na początku trzeba było skryć się za niemieckimi spółkami – siostrami i uczyć, przekonywać, edukować, udowadniać, że jest się dobrym. Ta drogą poszły takie duże firmy jak PKN Orlen. Pod własną marką nie podbił serca niemieckiego klienta dopiero gdy zmieniono nazwę na budzącą międzynarodowe skojarzenia Star, niemiecka gałąź Orlenu przestała przynosić straty. Podobnie było ze spółką Smyk, która przejęła niemiecką sieć artykułami dla dzieci SpieleMax, i pod tą marką wciąż funkcjonuje na rynku.

UE i wymiana pokoleń

Świat się zmienia, przekonania również. Dzisiaj śmiało można powiedzieć, że polski biznes zrzucił z siebie ponad trzystuletni bagaż złej opinii i złej passy. Wpływ na to miało wiele czynników;

  • wstąpienie Polski w struktury Unii Europejskiej i NATO
  • rozwijająca się dynamicznie polsko- niemiecka wymiana gospodarcza, naukowa, kulturalna i samorządowa
  • modernizacja Polski
  • zwiększająca się mobilność i otwartość polskiego społeczeństwa
  • zmiana pokoleniowa, po obu stronach Odry
  • Wysoka jakość za niższą cenę

    Obecnie Polska zajmuje siódme miejsce wśród największych partnerów biznesowych Niemiec. Oznacza to, ni mniej ni więcej, że zachodni sąsiedzi dostrzegli ogromny potencjał polskich przedsiębiorstw. Określenie „polski” stało się tożsame z takimi określeniami jak; dobra jakość, terminowość, rzetelność relatywnie niższa cena. Niemieckie firmy spostrzegły, że kooperując z polskimi, zyskują świetnego partnera. Lista branż jest długa, Niemcy odkrywają polskie kulinaria, słodycze, meble, odzież, buty, a nawet autobusy czy pociągi. (Na początku 2015 roku bydgoska PESA podpisała z Deutsche Bahn kontrakt wart miliard euro, w wyniku którego na niemieckie tory wyjedzie 470 wyprodukowanych w Polsce pociągów).

    Z firmami produkcyjnymi ramię w ramię idą firmy usługowe. - To była praca organiczna, od podstaw - twierdzi Gerard H, który od 12 lat prowadzi w Niemczech własną firmę transportową. - Innym, którzy chcieli tu działać biznesowo, zawsze mówiłem jedno. Można konkurować ceną, ale nigdy jakością.

    W czołówce

    W 2011 roku Polscy przedsiębiorcy stanowili najliczniejszą grupę spośród zagranicznych firm działających w Duesseldorfie, wynika z informacji przekazanych przez Gerharda Eschenbauma z lokalnej Izby Przemysłowo-Handlowej. W Duesseldorfie, zarejestrowanych wtedy było 11 209 zagranicznych firm, z czego 1849 to firmy polskie. Drugą najliczniejszą grupą drobnych zagranicznych przedsiębiorców byli Turcy (1115 firm), a trzecią Grecy (562 firmy).

    I jeżeli chodzi o polskie firmy, jest to tendencja wzrostowa. Nie byłoby ich tak dużo na niemieckim rynku, gdyby nie radziły sobie w konkurencji z innymi.

    Otwarcie na polską innowację

    Biznes tworzą ludzie i to zmiana ich mentalności sprawia, że polskie firmy na niemieckim rynku mogą śmiało mierzyć się z niemieckimi. Mogą też wchodzić z innowacjami. Z myślą o takich rozwiązaniach zainicjowano konkurs Biznes w Niemczech , któremu patronowała Polsko Niemiecka Izba Przemysłowo – Handlowa i Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej.

    Wymyślone w Polsce technologie świetnie wpisują się w niemiecką rzeczywistość. Tak jak zwycięzcy konkursu Biznes w Niemczech. Na przykład 19-letni Bartosz Ambrożkiewicz, uczeń technikum elektronicznego w Poznaniu i autor projektu Smart Mirrors. To system motocyklowych lusterek wstecznych, szybko i płynnie dopasowujących swoje nachylenie do pozycji motocyklisty. Dzięki niemu kierowca, nawet w najbardziej pochylonej pozycji, widzi, co dzieje się za nim na drodze. Wpływa to na bezpieczeństwo jazdy.

    Albo aplikacja mobilna Autoplug.in, umożliwiająca stałe kontrolowanie kondycji samochodu. Kierowca otrzyma nie tylko dokładny opis błędu, informację, jak poważna jest usterka, ale także jak należy ją naprawić. Pomysłodawcą aplikacji jest Grzegorz Gwiazdowski.

    Dobry PR wciąż potrzebny

    Obecność polskich firm, zarówno produkcyjnych jak i usługowych to na niemieckim rynku trend nie do zatrzymania. Dobra opinia o nich jest wynikiem wielu czynników, jednak trzeba nad nią pracować, jak nad każdym produktem. Dlatego polskim przedsiębiorstwom w sukurs przychodzą instytucje gospodarcze i handlowe, organizacje a nawet agencje PR. Spoczywa na nich ważne zadanie. Hasło „Made in Germany” wciąż kojarzy się z doskonałą jakością. Trzeba wzmocnić przekaz, by hasło „Made in Poland” było zintegrowane z takimi wartościami jak kreatywność, dynamizm, elastyczność i świetna jakość.

    Informacje o publikacji
    Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
    Wybraliśmy dla Ciebie