Mężczyzna XXI wieku zmienia pieluszki i gotuje zupki. To wbrew pozorom bardzo męskie zajęcia

· 1.3k odsłon · Skomentuj! · Autor:
 Mężczyzna XXI wieku zmienia pieluszki i gotuje zupki. To wbrew pozorom bardzo męskie zajęcia

Chłopie! Nie masz pracy, idź na urlop macierzyński. Sorry, tacierzyński. Nie ma się czego wstydzić. Bierz przykład z Macieja Stuhra. On chce się poświęcić wychowaniu nowo narodzonego synka Tadeusza. W Niemczech masz jeszcze lepiej. Tato Roku może liczyć na 5 tysięcy euro nagrody.

Urlop tacierzyński – chociaż jego nazwa wciąż jeszcze dziwnie brzmi w języku polskim – to kwintesencja równouprawnienia. Jego istotą jest równy dostęp do wychowania dziecka. Można też z jego pomocą rozwiązać kilka istotnych wyzwań stojących przed mężczyzną XXI wieku.

Nie ma dla Ciebie pracy?

Niemiecki rynek pracy jest bardzo pojemny. Z danych Federalnego Urzędu Pracy wynika, że realna stopa bezrobocia jest najniższa od lat i wynosi 6,1%. To wprawdzie oznacza, że bez pracy wciąż są niecałe 3 mln osób. Zwykle jednak tych, którzy z różnych względów naprawdę nie chcą pracować i wystarcza im Hartz IV.

Stąd wniosek: miejsca pracy, owszem są, ale nie zawsze są to miejsca pracy wymarzone. Jeżeli więc nie ma akurat chwilowo wakatów w profesji/zawodzie/firmie dla Ciebie z jakichś względów interesującej, ciekawą alternatywą może być decyzja o urlopie tacierzyńskim

Nie chcesz pracować zawodowo

Powody bywają różne. Są tatusiowie, którzy po latach pracy (czy to w korpo albo w innej wysysającej siły witalne firmie) chcą odpocząć, nabrać dystansu do świata, siebie… oraz do tego, co robili do tej pory i co chcą robić w przyszłości.

Inni znów czują, że to jest ich czas z dzieckiem. Nie chcą być weekendowymi tatusiami, pragną mieć ze swoimi dziećmi tak intensywne relacje, jakie miewają matki.

Są też decyzje pragmatyczne: żona po prostu więcej zarabia i dla rodzinnego budżetu będzie bardziej opłacalne, jeżeli to właśnie ona pociągnie „zawodowy” wózek za więcej kasy. A mąż popcha wózek z dzieckiem na spacerek do parku.

Kochasz zmieniać pieluchy…

Bo tak stereotypowo podsumowuje się pierwsze miesiące opieki nad dzieckiem. W realu coraz więcej mężczyzn zamienia zawodowe narzędzia pracy na pieluchy. W Niemczech urlop tacierzyński bierze co trzeci ojciec. Jest jednak ale… ojcowie zwykle idą na urlop nie dłużej niż na 2 miesiące. W ich opinii, gdy trwa on dłużej niż pół roku, ojcowie zaczynają czuć się izolowani.

Są jednak i tacy, którzy chcieliby do końca wykorzystać dostępny im czas. Ale nie mogą, bo dyskryminowana zaczyna czuć się mama. Ona też chciałaby pobyć z maleństwem. „Wtrąca” się też biologia. Tylko matka może karmić piersią. Jej pokarm i bliskość związana z aktem karmienia są dla maluszka wyjątkowo ważne.

A gdy to ojcowie spacerują z dzieckiem po parku, łapią zdziwione spojrzenia emerytów i rozanielony wzrok emerytek.

Kochasz spacery z innymi mamusiami po parku…

Zakres działania taty na urlopie jest całkiem duży: gotowanie, sprzątanie, pranie, wycieranie zasmarkanych nosków i naklejanie plasterków na potłuczone kolanka, wizyty u lekarza, konsultacje z psychologiem, udział w zajęciach (do wyboru) muzycznych, gimnastycznych, pływanie dla niemowlaków i wiele, wiele innych.

Tak swoją drogą, gdy robi to młoda matka na urlopie, jej działania nie budzą niczyjego podziwu. Przecież to jej matczyny obowiązek: prace domowe i dziecko w pełnym wymiarze czasu pracy!

- „Są jednak miejsca i sytuacje, gdy ojciec czuje się nieswojo” – śmieje się tato na etacie Brede Benning, 40-latek z Großburgwedel pod Hanowerem. – „Gdy na playgrupach zaczynają się rozmowy o karmieniu piersią”.

Pomysł na rodzicielski biznes dla panów

Od lat branża, którą można śmiało nazwać „branżą opieki nad dziećmi”, skierowana jest do kobiet. To z myślą o nich tworzone są kolejne produkty. To dla nich organizowane są szkolenia, warsztaty, specjalne seanse w kinie, dedykowane zajęcia fitness, specjalne kluby dla mamuś w depresji, itp.

Brede Benning już prawie trzy lata „bawi się w tatę” na urlopie, opiekując się 3-letnim Jonaszem i 11-miesieczną Idą. Doceniając towarzystwo innych mam, zapragnął jednakże znaleźć „męski pierwiastek”. Tak narodził się pomysł spotkań dla ojców przebywających na rodzicielskich urlopach, czyli portal vaetertreffpunkt.de. Wystarczy się tam zalogować, by stać się członkiem rosnącej z roku na rok wspólnoty tatusiów na tacierzyńskim.

Swoje miejsce na rynku znalazła też profesjonalna firma doradcza Die Väter gGmbH z siedzibą w Hamburgu. Doradza tatusiom, jak mają dobrze i dojrzale wywiązywać się z ojcowskich obowiązków. Wspiera ich również w powrotach do pracy, w planowaniu pourlopowej kariery zawodowej lub łączeniu jej z obowiązkami taty na pełen etat.

5 tysięcy euro nagrody

Być dobrą matką to zakichany obowiązek każdej kobiety. Za bycie dobrym ojcem czekają panów nagrody. Taką nagrodę ufundowała niemiecka sieć piekarni.

Laury „Ojców Roku 2015” zdobyli: Christoph Paas z Kolonii i Patrick Neumann z Hanoweru. Czym sobie na to wyróżnienie zasłużyli? Tym, że byli dobrymi i wpierającymi tatusiami. Czyli robili to, co robi każda mama, nie oczekując za to tytułu Matki Roku.

Tytuł Ojca Roku przyznawany jest od 11 lat. Nagrodzie patronuje (pani) Minister do spraw Rodziny, Osób Starszych, Kobiet i Młodzieży Manuela Schwesig z SPD. I cieszy się, że ojcowie coraz częściej są wzorem kulturowym dla współczesnej rodziny. To rzeczywista kwintesencja równouprawnienia.

Jolanta Reisch-Klose

Źródło: t-online.de, materiały własne

Zdjęcie: www.flickr.com/photos/hotlantavoyeur/14608439490, autor: Hotlanta Voyeur

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie