Najbardziej (nie)bezpieczny środek transportu to…

· 14k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Najbardziej (nie)bezpieczny środek transportu to…

Co kilka minut dochodzi do wypadku czy to w wyniku katastrofy lotniczej, kolejowej czy w wypadku samochodowego. Zastanawialiście się kiedyś, który środek transportu jest najbardziej niebezpieczny?

1. Samochód

Jako środek transportu ma to do siebie, że może posuć się urządzenie (niesprawne hamulce, wybuch opony itd.), ale co najgorsze może zawieść osoba siedząca za kierownicą, o czym świadczy plaga pijanych kierowców, którzy masowo powodują wypadki komunikacyjne, w których zostają ranne lub giną niewinne osoby.

Z danych polskiej policji wynika, że w drugiej połowie minionego roku w wypadkach komunikacyjnych zginęło 199 osób, ale ponad 3 tys. odniosło rany. Tylko w czerwcu 2015 roku polska policja zatrzymała ponad 100 nietrzeźwych kierowców, a ilu z nich jechało na podwójnym gazie i udało się uniknąć kontroli?

Szacuje się, że w Polsce do wypadku drogowego dochodzi średnio co 47 minut!

2. Samolot

Jedni mówią, że nie ma bezpieczniejszej formy przemieszczania się niż samolot, ale drugie tyle powie, że panicznie boi się latania i na pokład samolotu nigdy nie wsiądzie. Która stroma ma rację?

Z jednej strony podróż podniebnymi maszynami jest szybka, wygodna, ale nie zawsze tania. Rację ma także druga strona, bo wystarczy w wyszukiwarkę internetową wpisać hasło: katastrofy lotnicze i kliknąć pierwszy sugerowany link.

W 2000 roku doszło w sumie do 12 wypadków lotniczych, w których rannych zostało 799 osób. Dwa lata później (2002 rok) spadło 14 maszyn, a rany odniosło aż 1042 osoby. W 2005 roku wypadków było jeszcze więcej, bo aż 20, liczba rannych osiągnęła wtedy (o dziwo mało) 710 osób, ale już rok 2007 nie był taki szczęśliwy. Liczba katastrof lotniczych osiągnęła wynik 25, a cierpiały 1393 osoby. W 2010 w wyniku 25 katastrof lotniczych ucierpiało 777 osób. W ubiegłym roku miało miejsce 11 wypadków z udziałem 539 rannych pasażerów. Ten rok (na chwilę obecną) możemy zaliczyć do spokojnych. Od stycznia miały miejsce 4 katastrofy lotnicze, w których ucierpiało 28 pasażerów. Tyle świat, a co słychać w Polsce?

Jeśli chodzi o polskie katastrofy lotnicze, najtragiczniejszy był maj 1987. W Lesie Kabackim zginęły 183 osoby. Mniej ofiar śmiertelnych było kilka lat wcześniej, a mianowicie w 1980 roku, kiedy to niedaleko warszawskiego Okęcia rozbił się samolot, a w wypadku zginęło 87 osób. Dużo wątpliwości budzi także katastrofa z 10 kwietnia 2010 roku, kiedy to w pobliżu lotniska Smoleńsk-Siewiernyj rozbił się samolot rządowy TU-154, w którym zginęło 96 osób, w tym para prezydencka.

3. Kolej

Kilka lat temu Komisja Europejska wydała raport, który mówił, że stan polskich kolei pozostawia wiele do życzenia, co przekładało się na liczbę wypadków, w tym wypadków śmiertelnych.

Niestety, w dalszym ciągu Polska przoduje w niechlubnym rankingu, z którego wynika, że na polskich torach ginie najwięcej osób, nieco mniej ponosi śmierć na niemieckich, a także rumuńskich torach.

Szacuje się, że rocznie (we wszystkich europejskich krajach) dochodzi do ponad tysiąca wypadków, z czego ponad 200 ma miejsce w naszym kraju.

Polskie Koleje Państwowe odpowiedziały na zarzuty KE i udało się pozyskać pieniądze na przebudowę mostów, wiaduktów, przejazdów kolejowych, a także dworców kolejowych, które w wielu polskich miastach budziły strach. Za 3 mld euro wymieniono około tysiąc przejazdów kolejowych, powstały nowe mosty i wiadukty, a te, które wymagały naprawy, doczekały się renowacji. Czy to wpłynęło na bezpieczeństwo?

W minionym roku na polskich torach doszło do około 90 wypadków, w których śmierć poniosło 28 osób, a rannych zostało 19.

Najczęstszą przyczyną katastrof kolejowych jest (niestety) błąd człowieka np. nieprawidłowa zmiana zwrotnic, niezamknięcie szlabanów. Nie bez winy pozostają także ludzie, którzy pomimo słyszalnego sygnału nadjeżdżającego pociągu wbiegają na tory lub kierowcy, którzy nie zachowują bezpieczeństwa na przejazdach niestrzeżonych.

4. Statek

Zapewne wielu z Was zapyta, czy tym środkiem transportu można jeszcze podróżować. Jeśli ktoś nie cierpi na chorobę morską, a z tyłu głowy nie ma słynnego „Titanica” to jak najbardziej.

Teoretycznie statki są jedną z bezpieczniejszych form podróżowania. Oczywiście zdarzają się wypadki, ale do tych zazwyczaj dochodzi na skutek trudnych warunków pogodowych, nieco rzadziej możemy mówić o winie człowieka.

Najpoważniejszym w skutkach wypadkiem było zatonięcie w 2012 roku u włoskich wybrzeży statku pasażerskiego Costa Concordia, a także wypadek promu Rabual Queen.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Phil King, URL: www.flickr.com/photos/24365773@N03/8715904257

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie