Narkotyki zbierają śmiertelne żniwo nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech

· 2k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Narkotyki zbierają śmiertelne żniwo nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech

„Spaprałem sobie życie”, „Chciałem tylko spróbować, a skończyłem na odwyku”, „Walczyłem o miejsce w stadzie. Teraz wiem, że mogłem to inaczej rozwiązać” – to tylko niektóre z wypowiedzi młodych ludzi, którym udało się przyznać przed samym sobą, że mają problem z narkotykami i przy pomocy rodziny, terapeutów, nauczycieli rozpoczęli walkę o NOWE życie, ale nie wszystkim się udaje…

W Polsce problem z narkotykami, a z czasem także z dopalaczami był, jest, a co najgorsze chyba jeszcze długo będzie, ponieważ zarówno policja, jak i sanepid rozkładają ręce w geście bezradności, uważając, że młodzi ludzie i tak znajdą sposób na ominięcie prawa. Faktycznie, dla chcącego nic trudnego, a szczególnie jeśli chodzi o osobę, która jest na „głodzie”.

Zaczyna się niewinnie, od chęci spróbowania

Osoby pracujące z uzależnioną młodzieżą zwracają uwagę, że „przygoda” z alkoholem, papierosami, a także narkotykami, zaczyna się dość niewinnie, od chęci spróbowania, „wkupienia się” w nowe towarzystwo, oderwania się od codziennych problemów w domu, a kończy się w szpitalu, na odtruciu, albo w ośrodku dla uzależnionych. Niektórzy psychologowie nie boją się użyć stwierdzenia, że w XXI wieku po prostu zapanowała moda na narkotyki.

W Polsce największy problem z narkotykami występuję w województwie śląskim, gdzie do Domu Nadziei (katolickiego ośrodka dla osób z problemami) w Bytomiu trafia dziennie kilka osób w młodym wieku, które chcą zerwać z nałogiem. Tam, w niewielkich grupach młode osoby opowiadają, jak z początku narkotyki były dla nich „lekiem” na wszystkie problemy, a z czasem stały się uzależnieniem, czymś, bez czego trudno było wytrzymać, bo rozsadzało głowę, pojawiały się halucynacje, zmęczenie, a do tego rozdrażnienie.

Niestety w dalszym ciągu (pomimo zakazu) w wielu miejscach z łatwością można dostać używki, a coraz więcej handlarzy trafia pod szkolne mury, gdzie pozyskują wielu klientów.

Z policyjnych danych prowadzonych w 2014 roku wynika, że tylko na Śląsku 6032 osoby zatruły się narkotykami, z czego ponad 80% wymagało hospitalizacji, z czego cztery osoby zmarły. Najgorsze jest to, że problem ten dotyka coraz młodsze osoby. Szacuje się, że narkotyki próbował już co czwarty nastolatek w wieku od 15 do 19 lat.

Polscy policjanci uczulają rodziców, by zainteresowali się młodymi ludźmi, którzy wbrew pozorom bardzo często wysyłają starszym (rodzicom, dziadkom, rodzeństwu) sygnały, że coś jest nie tak, że nie radzą sobie z jakimś problemem, że coś ich przerasta.

Ogromna rola w walce z plagą narkotyków leży także po stronie szkoły. Szacuje się, że 70% z rozprowadzanych narkotyków trafia na teren placówek dydaktycznych. Nie rzadko dochodzi także do przypadków, w których młodzi ludzie samodzielnie zabierają się za produkcję narkotyków w domu, czy też w prowizorycznych laboratoriach, na których trop co jakiś czas wpada policja, a także sanepid.

220 mln ludzi na świecie zażywa narkotyki!

Nieciekawa sytuacja, jeśli chodzi o narkotyki, rysuje się także w Niemczech, gdzie media, ale także policja coraz śmielej mówią o powrocie „mody na ćpanie”, którą po raz ostatni zaobserwowano sześć lat temu, kiedy także szumnie mówiono o wygranej walce z problemem narkotykowym.

W minionym roku w wyniku przedawkowania narkotyków zmarło 1226 osób. W 2014 roku śmierć poniosły 1032 osoby, a dla porównania w 2013 roku z tego samego powodu zmarły 1002 osoby. Informacje pochodzą z Federalnego Urzędu Kryminalnego BKA, który co roku w kwietniu podaje statystyki związane z zagadnieniem narkotykowym, a w tym roku dziennikarzom jednej z niemieckich gazet („Welt am Sonntag”) udało się szybciej pozyskać dane.

Z tych samych statystyk wynika, że handlarze narkotyków największe żniwo zbierają wśród mieszkańców największych miast: Berlinie, Hamburgu, Bremie, gdzie mają najwięcej kupców, ale za to najwięcej ofiar śmiertelnych (po przedawkowaniu narkotyków) stwierdzono w Saksonii, Saarze i Meklemburgii.

Niepokojące jest to, że coraz więcej Niemców (o 4% więcej niż w 2014 roku) sięga po tzw. narkotyki twarde, do których zaliczamy amfetaminę, kokainę, a także heroinę. Specjaliści mówią, że zażywanie tych substancji w jeszcze krótszym czasie prowadzi do uzależnienia, a to z kolei zwiększa ryzyko przedawkowania, a co za tym idzie, także śmierci. Wszystko wskazuje na to, że nie tylko niemiecka policja, ale także rząd będą musieli na nowo podjąć walkę z handlarzami narkotykami.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Jordi Bernabeu Farrús, URL: www.flickr.com/photos/jordibernabeu/15331540223

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie