Niemcy mają problem z Kindergeld. Polacy mogą ucierpieć

· 16.7k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Niemcy mają problem z Kindergeld. Polacy mogą ucierpieć

Znowu powraca temat niemieckiego zasiłku Kindergeld wypłacanego dzieciom, które nie mieszkają w Niemczech, a także kwestia osób, które wyłudzają zasiłek na dziecko. Tym razem do dyskusji włączyła się Angela Merkel. Co o tych sprawach sądzi kanclerz Niemiec?

Niemiecka opinia publiczna jest zbulwersowana faktem, że państwo wypłaca zasiłek Kindergeld dzieciom przebywającym poza granicami Niemiec w takiej samej wysokości, co dzieciom żyjącym w Niemczech, a przecież koszty życia na przykład w Polsce, Bułgarii czy Rumunii są znacznie niższe niż w Niemczech.

Także niemieccy politycy zauważyli, że każdego roku z państwowego budżetu zbyt wiele pieniędzy przeznaczanych jest na wypłatę zasiłku dla dzieci zagranicznych beneficjentów. Politycy chcieli nawet zmniejszyć wysokość zasiłku wypłacanego dzieciom, które nie mieszkają w Niemczech, ale Komisja Europejska zablokowała ten pomysł, twierdząc, że regulacja może być dyskryminująca. Jednak podczas spotkania z mieszkańcami Jeny zapytania o kwestię zasiłków dla zagranicznych beneficjentów Angela Merkel odpowiedziała, że „będziemy nadal drążyć temat”.

Restrykcyjne kontrole wniosków o Kindergeld w całych Niemczech

Okazuje się, że znacznie poważniejszym problemem od świadczeń wypłacanych dzieciom mieszkającym poza granicami Niemiec, jest nadużywanie prawa do zasiłku (przeprowadzona niedawno kontrola stu podejrzanych wniosków o zasiłek w Dusseldorfie i Wuppertalu wykazała, że 40 podań o wypłatę zasiłku było bezpodstawnych. Oznacza to, że kasy wypłaciły w sumie ponad 400 tys. euro osobom, które tych pieniędzy nie powinny były w ogóle dostać).

Coraz głośniej mówi się w Niemczech o „zwabianiu” ludzi i umieszczaniu ich w opuszczonych domach m.in. w Zagłębiu Ruhry, a następnie wykorzystywanie ich do wyłudzania zasiłków. Potwierdził to burmistrz Duisburga, który oświadczył niedawno, że do jego miasta zorganizowane grupy przestępcze sprowadzają Rumunów, którzy wyłudzają zasiłki na nieistniejące dzieci.

By zapobiec oszustwom, niemieckie urzędy będą jeszcze skrupulatniej kontrolować, czy dziecko, na które pobierane jest Kindergeld faktycznie istnieje. Niemiecka gazeta „Der Spiegel” pisze nawet o specjalnych programach komputerowych, które otrzymują kasy wypłacające świadczenia na dzieci. Programy te pozwalają wykryć przypadki oszustw. Na tym nie koniec. Niemcy zapowiedzieli także zacieśnienie współpracy z urzędami celnymi, szkołami, biurami meldunkowymi oraz urzędami socjalnymi poza granicami kraju. Od 2019 roku we wszystkich regionalnych kasach chorych będą zatrudniani urzędnicy, których zadaniem będzie ściganie oszustw. Rzecznik Federalnej Agencji Pracy w rozmowie z DPA zastrzegła, że nowi pracownicy nie będą ograniczać się tylko do wybranych grup narodowościowych.

Restrykcyjne kontrole zostaną wprowadzone w całych Niemczech, ale na pierwszy ogień pójdą Brema i Hamburg.

Prawie 270 tys. zagranicznych beneficjentów Kindergeld

Kindergeld pobiera obecnie około 15 mln dzieci. Około 270 tys. mieszka poza granicami kraju. To wzrost o ponad 10% w porównaniu z rokiem poprzednim. Poinformowało w czwartek Federalne Ministerstwo Finansów, które rozpętało tym samym medialną burzę wokół Kindergeld.

Zdjęcie: pixabay.com, autor: reidy68  

Informacje o publikacji
Hamburg, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie