Niemiec chce się zestarzeć, ale nie w Niemczech tylko w…..Polsce

· 1.7k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Niemiec chce się zestarzeć, ale nie w Niemczech tylko w…..Polsce

Ludzie po 65 roku życia stanowią 17% niemieckiego społeczeństwa. Za roku na rok będzie ich więcej. Już teraz opiekunki z Polski (i innych uboższych krajów) to za Odrą szeroko rozwinięta gałąź przemysłu. Od kilku lat na rynek przebija się nowy trend. Polskie domy opieki dla niemieckich seniorów.

Starzeją się nie tylko Niemcy. Starzeje się cała Europa. Wyliczenia demografów nie pozostawiają miejsca na wątpliwości - w 2014 roku co trzeci mieszkaniec Europy liczył sobie ponad 65 lat. I z każdym rokiem to grono będzie się powiększać. Liczba emerytów w Niemczech oscyluje wokół 3 milionów. Niemało z nich to dziarscy seniorzy, którzy pozostaną sprawni i samodzielni aż do śmierci. Jednakże w późniejszym wieku, oprócz dolegliwości fizycznych, największym wrogiem jest samotność. I być może remedium na samotność niemieckich seniorów jest na wyciągnięcie ręki. Tuż za Odrą. I na dodatek jest to remedium dużo tańsze i lepszej jakości, od dostępnego we własnym kraju. Mowa o domach dla seniorów. Nie trzeba być prorokiem, by założyć, że ten sektor gospodarki będzie się szybko rozwijał w najbliższych latac, przynosząc właścicielom konkretny i stały dochód.

Eksport babć i dziadków…

...zwany mniej subtelnie turystyką opiekuńczą, a jeszcze brutalniej geriatrycznym kolonializmem, to nic nowego dla niemieckiego społeczeństwa. Na początku była i wciąż popularna jest Hiszpania. Pierwszy dom dla niemieckich seniorów powstał tam w połowie lat 90-tych. Wtedy Niemcy odkryli, że ich starzyki mogą tam mieszkać taniej, w ciepełku i ładnych okolicznościach przyrody. Dlatego pewnie w Hiszpanii mieszka ponad 50 tyś niemieckich seniorów. Wraz z rozszerzeniem Unii i otwarciem granic pojawiły się nowe destynacje tzw. turystyki opiekuńczej; Węgry, Czechy, Bułgaria. No i oczywiście Polska.

Zabełków, Grzybowo, Rokitno… Od kilku lat w różnych częściach Polski powstają miejsca, zapewniające spokojną chociaż nie nudną starość. Nie ma podziału, czy są to emeryci z Polski czy z innych krajów. Z tym, że… niemieccy emeryci to pewniejszy i lepszy pieniądz.

Cena gra rolę

Z tytułu ubezpieczenia Niemiec w podeszłym wieku może liczyć na wsparcie w kwocie 1550 euro miesięcznie. Opłata w przeciętnym domu seniora w Niemczech wynosi co najmniej dwa razy tyle. Wprawdzie rząd niemiecki za opiekę za granicą płaci mniej (około 700 euro), jednak w połączeniu z emeryturą, a czasami wsparciem rodziny, to wystarczy na dom o dobrym standardzie w Polsce. Tu ceny zaczynają się od 1000 euro, w zależności od wieku i kondycji zdrowotnej pensjonariusza. Tym bardziej, że we wrześniu 2009 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu postanowił że niemieccy seniorzy, którzy przenieśli się do innych krajów Unii Europejskiej, mają prawo do pełnej niemieckiej emerytury.

Większe wymagania

Polska może śmiało startować w wyścigu o niemieckiego seniora na równi z egzotyczną Tajlandią, Filipinami czy nawet Hiszpanią. Jedną z niewątpliwych zalet jest bliskość. Po wtóre, za biznes biorą się osoby, którym nieobca jest niemiecka mentalność, kultura i co ważne, mowa. Gdy już w jakimkolwiek skrawku Polski zapadnie decyzja o utworzeniu domu seniora przyjezdnego dla emerytowanych sąsiadów zza Odry, zatrudniany jest personel posługujący się językiem niemieckim. Ale to nie dość udogodnień i przygotowania placówki pod gusta innego klienta. W wielu miejscach dba się o takie szczegóły jak typowo niemieckie wyposażenie, dostęp do niemieckiej telewizji, prasy, filmów, a nawet serwuje potrawy, dostosowane do gustów sąsiadów zza Odry.

Geriatryczne wygnanie

W Niemczech tu i ówdzie odzywają się głosy, że to nieludzkie traktowanie osób w podeszłym wieku. Pozbywanie się starych rodziców jak najniższym kosztem. Daleko od domu, w obcym kraju, Bóg wie w jakich warunkach i bez porządniej niemieckiej kontroli. Pół biedy, jeżeli decyzję o przeprowadzce podejmuje sam zainteresowany/zainteresowana. W wielu przypadkach jednak niemieccy rezydenci polskich domów opieki społecznej nie bardzo wiedzą, gdzie są. Cierpią na demencję lub inne choroby wielu starczego i nie ogarniają otaczającej ich rzeczywistości. Są jak przesadzone drzewa, a większość formalności za nich załatwiają dzieci. Te bardziej troskliwe odwiedzają rodzica regularnie, mniej troskliwe telefonują raz z tygodniu albo od święta. - Wysyłanie seniorów za granicę jest po prostu nieludzkie, na pewno nie wrócą stamtąd żywi – słychać z ust niektórych niemieckich polityków. - Czy tak powinna wyglądać wdzięczność za lata pracy, wychowanie dzieci, budowanie dobrobytu ojczyzny? Czy to czerwona kartka dla kraju, który nie potrafi zapewnić swoim obywatelom godziwej opieki na starość. Godziwej czyli w dostępnej dla ich kieszeni cenie?

Starość po swojemu

Niemieccy politycy przyglądają się tematowi uważnie, liczą też odpływające z niemieckiego systemu pieniądze. A zdania są, jak zwykle, podzielone. Jedni uważają, że eksport babć i dziadków to wstyd dla młodszego pokolenia. Inni znowu, że nie ma w tym nic zdrożnego i nieodpowiedniego. Tym bardziej, że polskie domy opieki zapewniają wysoki standard, rodzinną atmosferę i cały szereg dodatkowych atrakcji i wariantów spędzania wolnego czasu. To się podoba, bo z obiektów korzystają nie tylko niemieccy emeryci o polskich korzeniach, ale i rodowici Niemcy. Polskimi placówkami są też zainteresowani seniorzy z Holandii, Danii, Szwajcarii czy Austrii.

Stare przysłowie mówi, że nie przesadza się starych drzew. Po angielsku brzmi ono: nie nauczysz starego psa nowych sztuczek. Jednak w dzisiejszych czasach, gdy świat pędzi do przodu, coraz mniej jest miejsca na stare przysłowia i stare przyzwyczajenia. Wielu rodziców w podeszłym wieku nie chce być ciężarem dla dzieci. I co równie ważne, chce spędzić starość po swojemu.

Niemiecki emeryt nie zwykł poświęcać całego czasu wychowywaniu wnuków i gotowaniu obiadków dla powracających z pracy dzieci. Jest aktywny, lubi podróżować. Ma wprawę w spędzaniu czasu z dala od domu, rodzinnego miasta a nawet kraju. Dlatego Polska na starość wydaje się dobrym rozwiązaniem.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Luke Addison, URL: www.flickr.com/photos/1uk3/3912520197

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie