Obsikać boisko, zjeść kawałek murawy, zagrać w stringach. Czy te zwyczaje gwarantują zwycięstwo na Euro?

· 879 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Obsikać boisko, zjeść kawałek murawy, zagrać w stringach. Czy te zwyczaje gwarantują zwycięstwo na Euro?

A gdyby tak zabawić się w wygrywanie meczów i przyrządzić magiczną miksturę? Jakie składniki trzeba by skompletować?

Spopielona kura na kostkach

Przyrządzanie mikstury trzeba zacząć od skompletowania niezbędnych składników. Najpierw spopielona kura, uprzednio precyzyjnie wyselekcjonowana. Posmarowane nią kolana i kostki będą odporne na kopniaki. Na pomysł ten wpadli zawodnicy Wybrzeża Kości Słoniowej. Dlaczego więc miałoby nie zadziałać i w Mistrzostwach Starego Kontynentu?

Fartowne bokserki, buty i koszulki

Na swoją kolej czeka reszta składników. Do sproszkowanego ptaka dochodzi bielizna. Koniecznie w szczęśliwym kolorze. Dawki szczęścia podwoją się, gdy będzie to bielizna żony. W czasie najważniejszych meczów nie wolno się z nią rozstawać. Do tego ulubione buty. W jednym kolorze. Stare i wysłużone. Gdy się rozpadną, konieczna jest wizyta szewca.

Getry – trzykrotnie owinięte taśmą, najlepiej dziurawe i inne niż na rozgrzewce.

Spodenki – albo za każdym razem nowe, albo ciągle te same, albo tyłem do przodu.

Slipki i skarpetki na lewą stronę – to przykład polskiego bramkarza, który zatrzymał Anglię – Jana Tomaszewskiego.

Bluza bramkarza – nie wolno jej wymieniać. Dlaczego? Zmiana bluzy to wpuszczenie goli, a tego przecież nikt nie chce. Skoro mowa o bramkarzu – rękawice to święta rzecz. Może ich dotykać wyłącznie właściciel.

Autokarem tylko do przodu

Co jest najważniejsze? By zawsze mieszać parzystą liczbę składników. Zawsze. Potwierdzi to ekspert w numerologii, niegdysiejszy kapitan drużyny angielskiej, David Beckham. Przyrządzoną miksturę trzeba wziąć ze sobą na mecz. Czym? Reprezentacyjnym autokarem. I tu kolejny istotny do zapamiętania punkt – zawsze uprzedzić kierowcę, by nie cofał pojazdu. Absolutnie nie wolno jechać do tyłu z piłkarzami na pokładzie. Trener Nawałka strzeże tego nakazu jak oka w głowie. W autokarze, tak jak i w szatni, nie może znaleźć się kobieta. Przecież nikt nie chce, by zawładnęły nim złe moce.

Garść dodatkowych zaleceń

Sypiać tylko w tych samych hotelach. I niech Los uchroni, by nie znaleźć się w pokoju z numerem 13. Niemiecka kadra to potwierdzi.

Pocałować głowę jakiegoś zawodnika z łysiną. Ale taką kompletną. Wystarczy przypomnieć sobie, jak Laurenc Blanc całował błyszczącą, łysą głowę Fabiena Bartheza.

Po pierwszej połowie zmienić fryzurę, tak jak robi to największa gwiazda mistrzostw – Cristiano Ronaldo.

I kolejny, ale nie ostatni punkt, który zagwarantuje powodzenie – trzeba obsikać pole karne. Sprawdza się zwłaszcza w trakcie wykonywania „jedenastek” tuż po nierozstrzygniętej dogrywce. Jeśli wielotysięczny stadion kibiców kogoś krępuje, to robi się problem. Dla dobra drużyny chyba warto przełamać wstyd?

Zdjęcie: https://pixabay.com/pl/mistrzostwa-europy-1454168/, autor: Gerhard Gellinger

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie