Organizacja Narodowo Radykalna - "Falanga" - PiS

· 5.3k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Ręka Bolesława Chrobrego z mieczem - znak polskiej Falangi

11 listopada 2017 to nie tylko wyjątkowa data ze względu na 99. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę, ale przede wszystkim powrót do żałosnych czasów narodzenia się faszyzmu w Polsce, w latach 30-tych.

ONR powstała w roku 1934 i po kilku miesiącach została rozwiązana. Wyjątkowo aktywni członkowie ONR wylądowali razem z przedstawicielami KPP w Berezie Kartuskiej. Odbywało to się za życia J. Piłsudskiego.

Celami ONR była likwidacja Państwa Prawa i stworzenie Polskiego Katolika. Antysemityzm, ograniczanie praw obywatelskich ze względu na wyznanie - to hasła ONR lat 30-tych. Symbolem ONR był znak ręki trzymającej miecz. ("Ręka Bolesława Chrobrego")

Po rozwiązaniu ONR w roku 1934, powstały struktury Ruchu Narodowo-Radykalnego zwanego "Falangą", (podobną nazwę, w tym samym okresie nosiła organizacja faszystów hiszpańskich), która istniała do dnia wybuchu II wojny światowej.

Założycielami i głównymi działaczami byli: Bolesław Piasecki (1915 - 1979), Ryszard Reiff ( 1923 - 2007) i Jerzy Rutkowski (1914- 1989).

I właśnie o tych "Narodowych bohaterach" ONR będzie ta opowieść.

PiS zaczerpnął hasła "dobrej zmiany" właśnie z programu głoszonego przez "Falangę". Przejął filozofię założycieli faszystowskiej organizacji.

Na ideologię Falangi składały się takie elementy, jak: solidaryzm społeczny (obecnie 500 plus), wrogość wobec masonerii (nowe elity), postulaty unarodowienia kultury i gospodarki, nacjonalizm (media, TVP, teatry i cenzura). W sferze ekonomii występowała przeciwko liberalizmowi i wolnemu rynkowi, opowiadając się za korporacjonizmem i gospodarką kierowaną przez państwo (obecnie repolonizacja banków i gospodarki ).

Falanga była organizacją polskich nacjonalistów, głoszących m.in. egoizm narodowy, odwołujących się do pochodzenia etnicznego i mitycznych więzów krwi, jak i do nacjonalistów chrześcijańskich, określających naród jako wspólnotę ukształtowaną przez państwo (obecnie: "Polska Katolicka - nie laicka", czy też "My chcemy Boga ").

Wszyscy trzej panowie : B. Piasecki, R. Reiff i J. Rutkowski walczyli w czasie wojny w szeregach AK. ( Po wojnie współpracowali z NKWD i polską bezpieką.)

Uniknęli tym samym losów "Żołnierzy wyklętych", z których tak bardzo dumny jest PiS jak i ONR

Bolesław Piasecki po aresztowaniu w listopadzie 1944 roku, wylądował na słynnym zamku w Lublinie. Tu był przesłuchiwany przez samego gen. Sierowa (wyjątkowa kanalia sowiecka) i dogadał sie z tym NKW-dzistą. Od tego momentu (lipiec 1945) życie Boleslawa Piaseckiego nabrało rumieńców.

Wbrew temu co twierdzą współpracownicy i obrońcy Piaseckiego, prawdopodobnie wówczas został on zwerbowany przez Sowietów i został agentem NKWD na odcinku katolickim.(IPN)

W roku 1947 założył Pax, posiadający prawie monopolistyczne prawo na wydawanie „katolickiej” prasy – tygodników: „WTK”, "Zorza", "Kierunki", a wśród nich najważniejszy był dziennik „Słowo Powszechne”, a także wydawnictwo książkowe (Instytut Wydawniczy PAX).

W tym Stowarzyszeniu byli rownież pozostali bohaterowie, Reiff i Rutkowski. Sam B. Piasecki był posłem na Sejm PRL od 1965 (jednocześnie przewodniczącym Koła Poselskiego „Pax”). W latach 1971–1979 był członkiem Rady Państwa. W marcu 1968 – wraz z całym „Paxem” – popierał antyinteligencką i antysemicką nagonkę zorganizowaną przez partyjną frakcję Mieczysława Moczara. Przedstawił nawet propozycję komunistów: wybierania biskupów przez PZPR ( obecnie jest pomysł wyboru wszystkich sędziow przez partyjniaków PiSowskich).

Bolesław Piasecki zmarł 1 stycznia 1979.

Na wiadomość o jego śmierci, kardynał Stefan Wyszyński, prymas Polski, odprawił mszę św. W dniu 4 stycznia 1979 trumna z jego zwłokami została wystawiona w Pałacu Prymasowskim w Warszawie. Uroczystości pogrzebowe odbyły się tego samego dnia na Cmentarzu na Powązkach w Warszawie. W pogrzebie uczestniczył m.in. członek Biura Politycznego KC PZPR, Władysław Kruczek, wicemarszałek Sejmu Halina Skibniewska, członkowie Rady Państwa: prof. Jan Szczepański i Stanisław Wroński, sekretarz Rady Państwa Ludomir Stasiak, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu FJN Wit Drapich, delegacje Czechosłowackiej Partii Ludowej oraz Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej z NRD.

Jerzy Rutkowski pilnował interesów i w 1953 r. przyjął propozycję Bolesława Piaseckiego i został dyrektorem naczelnym Centrali Przemysłowo-Handlowej „INCO”, działającej do dnia dzisiejszego.

Po polskim październiku był w latach 1958–1961 twórcą przeforsowanych przez Stowarzyszenie PAX wobec władz komunistycznych przepisów, które umożliwiały działalność niepaństwowych przedsiębiorstw wielobranżowych i organizacji społecznych. W konsekwencji podjęło działalność gospodarczą przeszło dwadzieścia niepaństwowych zakładów produkcyjnych – baza gospodarcza stowarzyszenia PAX przez cały okres PRL. Została ona przeorganizowana w początku lat 60-tych XX w. w tzw. Zjednoczone Zespoły Gospodarcze INCO, a Jerzy Rutkowski pełnił w nich rolę głównego zarządcy. Otrzymał z rąk komunistów Krzyż Kawalerski i Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

INCO produkuje do dzisiaj i ma swoją stronę internetową z historią firmy (http://www.inco.pl/grupa-inco/historia-firmy ).

Nawozy sztuczne i od 1964 roku słynny "Ludwik" do zmywania naczyń to najbardziej znane obecnie produkty grupy INCO.

B. Piasecki, J. Rutkowski i R. Reiff stali się jednymi z najbogatszych Polaków PRL-u. Swój haracz płacili oczywiście partyjnym bonzom.

Ale ich los i dzieje nie są ani patriotyczne ani podobne do losów tych, którzy walczyli i przelewali krew za wolną Polskę. Podobieństwo do działań PiSowskiej nomenklatury jest natomiast bardzo duże. Tam gdzie "kasa" - tam PiS. A Narodowcy na ulicach mogą robić zadymę, to i pod latarnią rządową będzie ciemniej.

Dzisiaj spółki państwa, partyjniacy oraz znajomi z PiSu "pracują na nowe "elity" partyjne, na bogactwo w duchu Polski katolickiej. 

Ryszard Reiff, żołnierz AK, dzięki B. Piseckiemu też należal do Paxu. W 1946 roku dziennikarz w tygodniku „Dziś i Jutro”, w okresie 1950–1953 redaktor naczelny „Słowa Powszechnego”. Kierował pracą organizacyjną Stowarzyszenia PAX na terenie całego kraju, w latach 1976–1979 był wiceprzewodniczącym zarządu głównego, a w latach 1979–1982 przewodniczącym PAXu. W latach 1965–1969 i 1980–1985 był posłem na Sejm PRL IV i VIII kadencji, w okresie 1980–1982 (stan wojenny ) przewodniczył Kołu Poselskiemu PAX.

                                                                                                         *

Być może dzisiaj już nikogo nie powinna dziwić obecność byłego prokuratora PRL Piotrowicza na trybunie sejmowej IV RP i jego członkostwo w Prawie i Sprawiedliwości. On też nigdy nie będzie ścigał przestępców z ONR. A jemu samemu nigdy włos z glowy nie spadnie za łamanie  Polskiej Konstytucji. 

PiS pomimo haseł dzisiejszego ONR- u takich jak: „Czysta Polska, biała Polska”, „Precz z uchodźcami” oraz na banerze z napisem „Módlmy się o islamski Holokaust”, sprzyja atmosferze nietolerancji, ksenofobii. Uderzając zaś w nacjonalistyczny ton, powiązał imigrantów z przestępstwami i chorobami, negując tym samym zasady chrześcijańskie.

Założyciele ruchu Narodowego w Posce i jednocześnie wzorce współczesnego ONR pokazali, jak daleko ta ideologia jest od "wlasnego tyłka". Na tych wzorcach robi obecnie swój interes PiS. Tymi wzorcami są donosiciele, agenci, ludzie zastraszeni i o słabych charakterach.

W trakcie wizyty D. Tuska 11.listopada 2017 roku w Warszawie usłyszano buczenie i gwizdy. Prasa pisowska wskazała od razu palcem na przewodniczącego Rady Europejskiej. Nikt z przedstawicieli rządu i partii nie pomyślał, że chodzi tu o Grób Nieznanego Żołnierza". A więc o celebrowanie czegoś, co niesie wartości ponadczasowe i wymaga szacunku dla tych "nieznanych żołnierzy", ktorzy oddali życie, by każdy obywatel tego kraju mógł złożyć im za tę wolność podziękowanie. Te gwizdy, to największa porażka rządow PiSu. Wstyd na cały świat. A we własnym domu jeszcze gorszy.

 

Informacje o publikacji
Szukam bratniej duszy ...Stuttgart, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie