Pięć powodów, dla których Niemcy żenią się z Polkami

· 27k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Pięć powodów, dla których Niemcy żenią się z Polkami

Jedni spytają, dlaczego tylko pięć, inni – aż pięć! Przyjrzyjmy się sprawie. Niemcy żenią się z Polkami bo panny znad Wisły są:

Ładne

Taka przynajmniej panuje obiegowa opinia. Stereotypowo: Polski są piękne, Niemki wręcz przeciwnie, brzydkie. Urodą Polek często zachwycają się cudzoziemcy i panowie z Niemiec nie są tutaj wyjątkiem. Warto może jedynie zastanowić się nad faktem, iż w świecie fashion i na światowych wybiegach prym najlepszych w zawodzie przypada właśnie modelkom niemieckim. Ikonami modelingu są przecież Claudia Schiffer, Heidi Klum, Diane Kruger czy Eva Padberg. A to tylko kilka nazwisk z całkiem długiej listy. Może po prostu Polki są ładne, a Niemki – bywają.

Zadbane

Tutaj rzeczywiście nie ma się co kłócić. Polki mają dobry gust, potrafią się ubrać a bez makijażu i manicure nie wyjdą nawet po bułki do najbliższej piekarni. Śmiało można je nazwać „Francuzkami wschodniej ściany”. Niemki stawiają na wygodę, ich stój wręcz powinien być frymuśny i kolorowy, wolą się trzymać tonacji praktycznej. Podobnie z fryzurą. Jeden ze stylistów zażartował nawet, że w niemieckich salonach fryzjerskich panie mają do wyboru nie więcej niż pięć fryzur. Makijaż „ubierają” tylko na specjalne okazje. Do piekarni po bułki nie wyskakują. Zakupy robią raz na tydzień w supermarkecie, a do tego buty na obcasach i wykwintna garsonka nie są potrzebne.

Gospodarne

W tej kategorii wyższość Polek nad Niemkami wcale nie wydaje się taka oczywista. I Kasia spod Poznania i Helga z Paderborn potrafią do ostatniego okruszka zagospodarować resztki z wczorajszego obiadu. Różnica polega na tym, że Kasia wyczaruje z tego smaczny, dwudaniowy obiad z deserem i kompotem, a Helga Eintopf, jednogarnkowy posiłek, zastępujący cały obiad. W tym punkcie dziewczyny znad Wisły mogą liczyć na dodatkowe punkty, za znajomość polskiej kuchni. Niemiec, jak każdy facet lubi dobrze zjeść. Przyuczone przez babcie i mamy Kasie, Zosie i Martyny potrafią uraczyć bigosem do piwa, schabikiem z majerankiem czy plackami ziemniaczanymi. A gdy zajdzie potrzeba podadzą na stół spatzlenudle i jägerschnitzel. Szybko się uczą, o czym w punkcie następnym.

Mądrzejsze

I to w dwóch kategoriach. Po pierwsze - lepiej wykształcone. Pomimo, iż to niemiecki model edukacji stawiany jest za przykład, edukacja w polskiej szkole wciąż daje solidne pamięciowe wykształcenie. Na wszystkich jej etapach. Od zawsze też wiadomo, że wyjeżdżając za granicę często pracuje się poniżej swoich kwalifikacji. Zdarzały się sprzątaczki z magisterką czy sklepowe z doktoratem.

Po wtóre – mądrzejsze życiowo. Bardziej zaradne, kreatywne, twórcze, pomysłowe. Do wypracowania tych cech zmusiła je często nie tak komfortowa, jak w Niemczech, sytuacja ekonomiczna. Wzmocniła decyzja o emigracji, która sama w sobie nie jest decyzją łatwą. Jedzie się w nieznane, wychodzi ze strefy komfortu i trzeba mieć z tyłu głowy jedno – na pewno sobie poradzę!

Po piąte…

Miało być pięć powodów, a być może jest ich więcej. Jedni sugerują, że Polki są bardziej uległe, w wielu życiowych dziedzinach, od finansów po łózko. Chociaż inni znów podnoszą, że wręcz przeciwnie, są dynamiczne i rozrywkowe. Życie w ich towarzystwie nie jest nudne, ma więcej soli i pieprzu. Mają fantazję. Są ponadto miłe, uczynne, mniej wyemancypowane i chętniej zrezygnują z kariery zawodowej na rzecz „kariery” przy dzieciach i garnkach.

Liczby nie kłamią

Ranking kobiet, które Niemcy wybierają na żony, wygląda następująco. Na pierwszym miejscu są Polki (w 2013 r. zawarto 2533 takich związków). Na drugim miejscu są Turczynki (2473), na trzecim panie z Federacji Rosyjskiej (2133), na czwartym - Ukrainki (1332), a na piątym - Włoszki (1028). Nie są to liczby wyssane z palca tylko wyjęte ze statystyk Federalnego Urzędu Statystycznego w Wiesbaden.

Informacje, płynące z tego samego urzędu potwierdzają, że dla odmiany Niemki nie tak często znowu wychodzą za Polaków. W 2013 r roku Polacy zawiedli przed ołtarze 393 Niemki. A to dlatego, że one chętnie wybierają przedstawicieli takich nacji jak; (kolejno) Turcy, Włosi, Amerykanie, Austriacy, Brytyjczycy, Holendrzy, Grecy czy Francuzi.

Dlaczego Wanda chce Niemca?

To nie jest do końca tak, że mieszkańcy kraju Goethego polują na żony z Polski. Blondwłose Słowianki też chętniej zerkają na kawalerów znad Szprewy. Głównie dlatego, że dają większą gwarancję ekonomicznej stabilności. Nie ma w tym nic dziwnego. To atawizm, sięgający prawieków. Nasi pra pra pradziadowie szukali na żony takich kobiet, które mogły urodzić jak najwięcej zdrowych dzieci. Kobiety zaś wybierały mężczyzn, którzy tym dzieciom gwarantowali bezpieczną przyszłość. Stawką było przetrwanie jak najlepszego materiału genetycznego. Te wzorce przetrwały do dziś, pomimo iż cywilizacja zrobiła ogromny krok.

Oj, nie chwalą

W XXI wieku polska Wanda chce Niemca. A co gorsze, nie zostawia suchej nitki na swoich rodakach, tak dawniej chwalonych za szarmanckość czy rycerskość. Beata z Moguncji pisze - Niemiec bierze miłą, piękną (w przeciwieństwie do Niemek) szczupłą Polkę, która będzie mu dobrą żoną. Będzie gotować, sprzątać. Urodzi mu dzieci, które dobrze wychowa. A Polka bierze bogatego, nawet przystojnego Niemca który zapewni jej byt (w przeciwieństwie do Polaka).

To raczej łagodna opinia. Te mniej łagodne być może nawet rozdrażnią kilku panów. Danuta z Aachen tak to widzi: Niemieccy mężczyźni są dobrymi mężami. Polscy mężczyźni w większości to: alkoholicy, złodzieje, damscy i dziecięcy bokserzy, brudasy, chamy i nędzarze. Trudno więc się dziwić, że Polki chętniej wybierają Niemców. A inna z pań dodaje – Wolę Niemca niż śmierdzącego Polaka z piwem przed telewizorem, typu Kiepski…

Hmm. Nic dodać, chyba że coś można ująć?

Zakończmy to dyplomatycznie, łacińskim przysłowiem, że o gustach się nie dyskutuje. No i może jeszcze strofką piosenki słusznie zapomnianego Andrzeja Rosiewicza: najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, Autor: Piotr Drabik www.flickr.com/photos/drabikpany/6646774639

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie