Potrzebna taksówka? Tesla jest już w drodze

· 2k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Potrzebna taksówka? Tesla jest już w drodze

Tesla S z akumulatorem 85 kWh i możliwością przejechania 502 km po wcześniejszym naładowaniu baterii do pełna, jako taksówka pokonała już 160 tys. km. Jak eko-taksówka wygląda w oczach podróżujących i właściciela? Czy taksówki na prąd przypadły do gustu Niemcom i Polakom?

Na polskiej ziemi taksówki elektryczne po praz pierwszy pojawiły się w Łodzi. W 2011 roku korporacja Tele Taxi przez dwa dni testowała samochód Renault Kangoo i chociaż zarówno taksówkarze, jak i pasażerowie chwalili elektryczny samochód (że jest w nim cicho, że jego przyspieszenie jest lepsze od tradycyjnego diesla), to jednak korporacja nie zdecydowała się na zakup nawet jednego modelu dlaczego?

Przeszkodą nie do pokonania dla łódzkiej korporacji okazały się dwie rzeczy. Cena samochodu – 111 tys. zł. (za jeden egzemplarz), a także mała ilość stacji ładowania (pojazd można było naładować w Manufakturze, a także niektórych salonach samochodowych).

W 2014 roku pomysł elektrycznych taksówek „zrodził” się w Rzeszowie. Jedna z tamtejszych korporacji chciała wprowadzić 50 elektrycznych pojazdów, licząc na unijne dotacje. Tymczasem miasto otwiera kolejne punkty ładowania elektrycznych pojazdów, prezydent chce, by użytkownicy samochodów na prąd w centrum miasta parkowali za darmo, a o pomyśle elektrycznych taksówek… cisza…

Po porażce Łodzi i Rzeszowa sprawa elektrycznej taksówki „zagościła” w Warszawie, gdzie w 2011 roku po raz pierwszy pojawiła się nowa korporacja taksówkarska oferująca swoim klientom transport elektrycznym Fordem Mondeo. Wraz z upływem lat firma rozszerzyła swoją ofertę o kolejne polskie miasta: Kraków, Katowice, Poznań, a także Lublin.

Czy elektryczne taksówki przypadły Polakom do gustu? W tej kwestii zdania są podzielone. Jedni chwalą komfort jazdy oraz liczne „gadżety” będące na wyposażeniu pojazdów (12-calowy ekran LCD umieszczony w zagłówkach foteli, bezprzewodową sieć Wi-Fi). Drudzy do kwestii elektrycznych taksówek podchodzą bardzo sceptycznie. Dla innych liczy się przede wszystkim cena usługi, szybkość dojazdu i znajomość topografii miasta przez kierowcę.

Tymczasem w Niemczech… Klienci zamawiają Teslę

Pierwszą elektryczną taksówką jeżdżącą po niemieckich drogach był egzemplarz Mitsubishi i-MiEV, którą otrzymała firma branżowa z Monachium. Elektryczny pojazd szybko zyskał sympatię kierowców i pasażerów, którzy chwalili jego praktyczność, przestronność, a także możliwości, jakie oferuje (dzięki internetowi osoby, które chcą skorzystać z taksówki elektrycznej, mogą sprawdzić jej aktualne położenie).

Z czasem obok Mitsubishi i-MiEV pojawiła się elektryczna Tesla (a dokładnie jej model S), a na portalu zeit.de ukazał się artykuł z jednym z monachijskich taksówkarzy, który klientom oferuję transport w dowolne miejsce Monachium pojazdem w pełni elektrycznym. Jakie są jego doświadczenia po przebyciu blisko 160 tys. kilometrów?

Klaus Bröcheler (bo tak nazywa się taksówkarz) chwali przede wszystkim szybkość, z jaką pojazd przyspiesza, wygląd zewnętrzny i wewnętrzny, a także jego niezawodność (w trakcie ponad dwóch lat użytkowania taksówkarz tylko raz musiał oddać pojazd do serwisu).

Wbrew pozorom kierowca nie narzeka także na ładowanie pojazdu. Jego Tesla S z akumulatorem 85kWh jest w stanie przejechać 502 km przy w pełni naładowanej baterii. Ładowanie auta odbywa się każdej nocy, co sprawia, że rano pojazd jest gotowy do eksploatacji. Taksówkarzowi jeszcze nigdy nie zdarzyło się ładowanie pojazdu w ciągu dnia, co nie ukrywa, w przypadku tej marki, jest ogromną zaletą.

Czy Tesla przypadła do gustu Niemcom? Klaus Bröcheler mówi, że przewoził już różnych pasażerów: Amerykanina, który jak tylko zamknął drzwi samochodu, wzruszył się faktem, że dane mu będzie poruszać się po niemieckich ulicach elektrycznym samochodem; 10-letniego chłopca, dla którego przejażdżka Teslą była urodzinowym prezentem i największym marzeniem; Niemców, którzy byli zachwyceni stylem samochodu, a przede wszystkim jego nowoczesnym wnętrzem. W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się klienci, którzy świadomie zamawiają eko-taksówkę, mając na uwadze dobro środowiska, co może świadczyć tylko o jednym – Niemcy polubili elektryczne taksówki.

PS. Jak się okazuje, samochód Tesla S jest najchętniej kupowanym pojazdem elektrycznym, jeśli chodzi o korporacje taksówkarskie. Mimo wysokiej ceny pojawia się ona na kolejnych ulicach europejskich miast m.in. w Wiedniu.

Zdjęcie: https://www.flickr.com/photos/30998987@N03/9437628667, autor: mariordo59

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie