Prawdy i mity z prawa pracy

· 5.3k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Prawdy i mity z prawa pracy

Zwolnienia z pracy są na porządku dziennym. Coraz częściej pojawiają się też idee co pracodawca może a czego nie. Nie wszystkie plotki krążące po korytarzach odpowiadają prawdzie.

Najczęstsze nieporozumienia.
Kto jest zwolniony ma prawo do odprawy – nic bardziej błędnego. Do zwolnienia pracownika potrzebne są odpowiednie podstawy, a te można sprawdzić przed sądem. Jeśli sąd uzna, że zwolnienie było niezgodne z przepisami odzyskuje się miejsce pracy, jeśli pracodawca z kolei jest stroną wygraną nie przysługuje żadne odszkodowanie za utraconą pracę. Czasami za to dochodzi do kompromisu – były pracodawca zobowiązuje się do wypłaty odszkodowania za utracone miejsce pracy, unikając w ten sposób długotrwałego procesu. Są oczywiście przypadki (szczególnie w wypadku umów zbiorowych), kiedy zwalniany pracownik ma zagwarantowane odszkodowanie.
Wypłata odszkodowania za utraconą pracę nie ma wpływu na przyszłe prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Oznacza to, że każda osoba zwolniona otrzymuje ALG w przysługującej wysokości, a późniejsze zasądzone odszkodowanie, nawet w znacznej wysokości nie ma wpływu na wysokość zasiłku. Od tej zasady jest wyjątek: kto zgodzi się na krótszy okres wypowiedzenia niż przewiduje to umowa musi liczyć się, że Agencja Pracy zacznie wypłacać zasiłek dopiero po ustaniu przepisowego czasu wypowiedzenia.
Mimo wszystkich problemów pracownicy mogą być pewni, że nawet w najgorszym kryzysie pracodawca nie ma prawa zmniejszania wynagrodzeń. Co prawda może zaproponować zmianę umowy o pracę, ale wiąże się to z wypowiedzeniem dotychczas obowiązującej i jednocześnie zaproponowanie jej na zmienionych warunkach, w praktyce jednak ma to miejsce wyjątkowo rzadko. Znacznie powszechniej stosowaną praktyką jest zmniejszanie czasu pracy, czasem nawet chwilowe jej zawieszanie. W takim przypadku pracownik otrzymuje od Agencji Pracy (w zależności od stanu cywilnego i rodziny) do 67 procent wyrównania przeciętnego wynagrodzenia netto. Płacone są w dalszym ciągu składki emerytalne, pielęgnacyjne, na ubezpieczenie zdrowotne i wypadkowe.
Każdy pracownik wie, że szefa nie wolno okłamywać, okradać czy oszukiwać, jeśli jednak do takiego przypadku dojdzie trzeba liczyć się ze zwolnieniem w trybie natychmiastowym, nawet jeśli kradzież dotyczy rzeczy niewielkiej wartości. Raczej niewielu jest odpowiadających ideałowi pracowników, ale nieporozumieniem jest sądzić, że dopiero po trzech ostrzeżeniach szef może zwolnić. Jednak zanim pracodawca sięgnie ośrodek ostateczny, czyli zwolnienie, powinien dać czas na poprawienie błędów.
Czy rozwiązanie stosunku pracy za porozumieniem stron jest lepsze od zwolnienia? Eksperci twierdzą, że nie. Co prawda wiele osób obawia się czy w przyszłości nie będą mieć kłopotów ze znalezieniem pracy mając „w papierach” zwolnienie, jednak należy pamiętać, że ALG jest płacone od pierwszego dnie gdy pracownik nie ponosi winy za utratę pracy. Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron nie mieści się w tym przepisie (chyba, że utrata pracy była nieunikniona); trzeba odczekać trzy miesiące, albo znaleźć natychmiast nową pracę.
Kolejnym przekłamaniem jest wiara, że rezygnacja z okresu próbnego chroni przed przedwczesnym zwolnieniem. Nawet, jeśli w umowie nie ma słowa o okresie próbnym, to przez pierwsze pół roku pracodawca ma prawo zwolnić nowoprzyjętego pracownika bez podania przyczyn. Prawo do urlopu również przysługuje po okresie półrocznego zatrudnienia.
Błędne jest twierdzenie, że pracodawca nie może płacić mniej niż przewiduje to wynagrodzenie taryfowe. Istniejące ustalenia dla określonej branży nie znaczą, że każdy pracodawca jest automatycznie zobowiązany do wypłaty wynagrodzeń w takiej wysokości. Jedynie, gdy pracownik i zakład przy są związani umową zbiorową pracodawca ma obowiązek wypłaty wynagrodzenia taryfowego (podobnie jak dotrzymywania ustalonego czasu pracy). Często pracodawcy podpisują ze związkami zawodowymi tzw. umowy wewnętrzne, które regulują zasady wynagrodzeń, ale zawierają również „klauzule otwarte”, umożliwiające w trudnej sytuacji ekonomicznej – przez ograniczony czas - zmniejszenie wynagrodzeń lub zarządzenie większej ilości godzin pracy bez podnoszenia zarobków. Jeżeli jedna ze stron nie jest związana umową zbiorową, przepisy taryfowe nie obowiązują. Oznacza to, że pracodawca może w każdej chwili zarządzić niższe wynagrodzenia niż przewiduje to przeciętna dla danej branży.
Dawniej obowiązywała zasada, że każde wynagrodzenie, nawet ponadprzeciętne musi regularnie rosnąć. Teraz osoby dobrze zarabiające nie mogą już oczekiwać w wypadku każdorazowej podwyżki regularnego zwiększenia zarobków. Prawodawca pozostawił tutaj dowolność pracodawcom.
Chociaż w niektórych zakładach pracy zwyczajowo wypłacało się ekwiwalent za niewykorzystane dni urlopu w danym roku kalendarzowym to obecnie raczej nie ma co liczyć na tego typu praktyki. Przepisy mówią konkretnie: urlop musi być wykorzystany w roku kalendarzowym, w którym przysługuje. Niewykorzystany może być w wyjątkowych przypadkach przeniesiony na rok następny, dotyczy to jedynie wyjątkowych sytuacji związanych z pracą lub problemami osobistymi pracownika.
Pytanie zasadnicze czy pracodawca ma prawo sprawdzać prywatną korespondencję osób zatrudnionych i czy może zwolnić osoby, które wykorzystują miejsce pracy do pisania prywatnych maili. Powszechne prawo do prywatności obowiązuje również w miejscu pracy, natomiast istnieje nieco płynna granica kontroli pracy, a występująca między interesem pracodawcy (obawiającym się o wyciek danych poufnych) i prawem pracownika do prywatności. Jeżeli pracodawca wyraźnie zaznacza, że komputer ma być używany li i tylko do celów zawodowych będzie prawdopodobnie sprawdzać czy jego zalecenia są respektowane. Jak daleko może się w tej kontroli posunąć żaden sąd nie orzekł jednoznacznie. Jednak, jeśli zaistnieje konkretne podejrzenie nie stosowania się przez pracownika zasad, szef może się zalogować do profilu i przejrzeć całą pocztę, zarówno przychodzącą jak i wychodzącą. Jeśli podejrzenia pracodawcy się potwierdzą pracownik może liczyć się z wypowiedzeniem lub co najmniej naganą. W praktyce tego typu przypadki zdarzają się niesłychanie rzadko.
 

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie