Rzut oka na polskie i zagraniczne wybiegi… Z krągłościami czy bez?

· 1.4k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Rzut oka na polskie i zagraniczne wybiegi… Z krągłościami czy bez?

Która z pań nie marzyła w dzieciństwie o tym, by zostać modelką i przechadzać się po światowych wybiegach mody, w kreacjach zaprojektowanych przez ikony w dziedzinie projektowania ubrań, albo pozować dla zagranicznych gazet, współpracując ze znanymi fotografami? Każda z nas śniła o idealnej sylwetce, długich nogach, wcięciu w talii, bo takie cechy musiała spełniać kandydatka na modelkę, a teraz? Czy nadal obowiązuje reguła 90-60-90, by zaistnieć w modelingu?

Ponętne „babcie” z lat 90.

Cindy Crawford, Naomi Cambell, Kate Moss, Claudia Schiffer czy już same imiona i nazwiska nie pobudzają Waszej wyobraźni? Mężczyźni utyskiwali do plakatów z ich wizerunkami, kobiety dążyły do tego, by choć w minimalny sposób być do którejś z nich podobną…

Nic dziwnego, wszak nie raz spierano się, która z tych modelek jest „królową”, która jest piękniejsza. I choć wiele z nich ma już dzisiaj czterdziestkę na karku, to i tak prezentują się zjawiskowo i nadal biorą udział w kampaniach reklamowych i sesjach zdjęciowych, a modeling, dla wielu z nich, stał się furtką do show-biznesu, dając możliwość otwarcia własnej działalności jak np. Naomi Cambell, która wypuściła na rynek zapachy sygnowane swoim nazwiskiem.

90-60-90 i koniec kropka(?)

Patrząc na zdjęcia modelek z lat 90., śmiało możemy powiedzieć, że królowały wówczas kobiety naturalne, o pięknych, ale przede wszystkim, ponętnych kształtach, które rozpalały zmysły i pobudzały wyobraźnię (i to nie tylko męską!).

Nie przywiązywano tak dużej wagi do rozmiaru noszonego ubrania, obwodu w talii i biodrach czy rozmiaru biustu. Oczywiście modelka musiała być szczupła i zgrabna, ale nie do przesady, bo ubrania, które prezentowała, nie mogły na niej wisieć, jak na wieszaku, w sklepie odzieżowym. Dlatego, zarówno projektantom mody, jak i fotografom przyświecał jeden główny cel, kobiety muszą być naturalne… A gdzie ta naturalność podziała się dzisiaj?

Współczesna, SZABLONOWA modelka musi być wysoka, mierzyć od 174 do 183 cm, mieć nie więcej niż 22 lata i odpowiednie proporcje ciała, a co za tym idzie 60-90-60. Przyszła modelka musi mieć piękne, ale przede wszystkim, zadbane włosy, nieskazitelną cerę, unikać nadmiernej opalenizny oraz tatuaży. Oczywiście wygląd to nie wszystko, modelka musi kochać aparat fotograficzny i to ze wzajemnością, musi się ładnie poruszać, pięknie uśmiechać i przede wszystkim być dostępna 24 godziny na dobę…

Dużo tych wymagań, a zapewne o większości jeszcze zapomnieliśmy, ale to nie odstrasza młode dziewczyny, bo przecież modeling daje popularność, a nóż, odezwie się o ile nie europejska agencja mody, to może chociaż polska, albo zanany projektant zapragnie, bym to właśnie ja prezentowała jego najnowszą kolekcję? A to już prosta droga do dużych pieniędzy!

Faktycznie, stawka jest wysoka, to też nie dziwią kolejki do programów, których celem jest „wyłowienie” modelowych talentów spośród społeczeństwa, czego najlepszym przykładem jest polska edycja programu Top Model, która z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością.

Oglądając Top Model, nie raz zastanawialiśmy się, dlaczego dziewczyny „pchają” się do świata mody, widząc i wiedząc, ile ten zawód kosztuje je łez, poświęcenia, wyrzeczeń... Uczestnicy tego programu poddawani są różnym próbom, sprawdzianom, które mają dowieść tego, że poradzą sobie w przyszłym zawodzie. Oczywiście dużo scen jest wyreżyserowanych, tylko po to, by podnieść oglądalność, co nie zmienia faktu, że w modelingu trzeba mieć silną osobowość.

Czy każdy może zostać modelką? Teoretycznie nie, ale praktycznie...

Wyżej podaliśmy tylko niektóre z cech, które musi spełniać przyszła modelka, a co weryfikują agencje modelek, ale wracając do telewizji, jurorzy programu Top Model m.in. Marcin Tyszka - fotograf i Dawid Woliński - polski projektant mody. Obaj panowie słyną z ciętego języka, nie raz podkreślali, że w programie nie ma miejsca na pulchne dziewczyny, a pierwsza edycja w takie obfitowała. Wtedy polskie gazety rozpisywały się o tym, jak to Woliński i Tyszka odchudzają przyszłe modelki do tzw. rozmiaru zero, co spotkało się z krytyką wielu osób. Potem Woliński odpierając krytykę, w licznych wywiadach, a na antenie programu powiedział: Moja modelka ma rozmiar 38, czyli biodra 92-94 – mówi projektant. – (…) To nie rozmiar jest najważniejszy. Ja na swój wybieg wypuściłbym dziewczynę z dużym biustem i pupą, z piękną talią. Taka kobieta sama się prosi, by ją ubrać. Inspiruje mnie.

Faktycznie, można powiedzieć, że modeling powoli, małymi kroczkami, odchodzi od wieszaków, a z powrotem zwraca się w stronę kobiecości i bardziej pełnych kształtów. Tyra Banks - prowadząca amerykańską edycję Top Model nie ma oporów, by do programu przyjmować dziewczyny o pełniejszych kształtach, czego dowodem jest Whitney Thompson, która zachwyciła nie tylko jurorów programu, ale także światowych fotografów, którzy się o nią „bili”, proponując jej sesje zdjęciowe.

Zwrot ku kobietom o pełniejszych kształtach spowodowany jest zmianą myślenia właścicieli domów mody, projektantów i fotografów. Współczesne modelki muszą być piękne, ale pod względem ciała i budowy - zróżnicowane, tak jak zróżnicowane są kobiety na polskich i europejskich ulicach. Współczesna pani z okładki pism, nie ma być ideałem, ale kobietą z krwi i kości, tak by inne panie mogły dostrzec swoje piękno, a te marzące o karierze modelki, a noszące rozmiar 40 czy 44 wiedziały, że mają szansę zrobić zawrotną karierę.

Anja Rubik, Magdalena Frąckowiak, Kasia Struss, Christina Mendez, Anansa Sims, Tara Lynn czy każda z nich nie jest piękna?

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Jorge Mejía peralta, URL: www.flickr.com/photos/89228431@N06/11323573144

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie