Ściągasz pliki z internetu? Sprawdź, czy nie łamiesz niemieckiego prawa

· 18.9k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Ściągasz pliki z internetu? Sprawdź, czy nie łamiesz niemieckiego prawa

Osoby mieszkające w Niemczech, które korzystają lub korzystały z programów umożliwiających wymianę plików przez internet i pobierały/udostępniały materiały chronione prawami autorskimi, muszą liczyć się z konsekwencjami złamania prawa. Więcej szczegółów w poniższym artykule.

Ściągasz pliki z internatu? Sprawdź, czy nie łamiesz niemieckiego prawa

Zgodnie z niemieckim prawem, możliwość publicznego udostępniania materiału (muzyka, książka, artykuł itd.) zastrzeżonego prawami autorskimi przysługuje wyłącznie jego autorowi. Pobranie materiału bez zgody właściciela stanowi naruszenie praw autorskich (zgodnie z ustawą o prawach autorskich, Urheberrechtsgesetz, UrhG).

Na uwadze powinni mieć się internauci, którzy pobierają pliki za pośrednictwem programów typu peer-to-peer. Programy tego te zmuszają internautę do udostępnienia pobieranego pliku, a to także jest niezgodne z prawem.

Naruszyłeś prawa autorskie, złamałeś prawo, co teraz?

Pisarze, muzycy, artyści, a także firmy i instytucje, które zastrzegają swoje „produkty” prawami autorskimi, współpracują z kancelariami adwokackimi specjalizującymi się w dochodzeniu roszczeń tego typu.

Działy techniczne tych kancelarii zbierają adresy IP użytkowników internetu, którzy dopuścili się złamania przepisu o prawach autorskich. Na wniosek właściciela praw sąd zwraca się do dostawcy internetu o udzielenie informacji o właścicielu łącza.

W następnym kroku kancelaria wysyła do właściciela łącza upomnienie (niem. Abmahnung), w którym wzywa do zaniechania dalszych naruszeń.

Dalszy rozwój sprawy zależy od właściciela łącza. W przypadku braku jego reakcji sąd nakazuje właścicielowi zaniechania dalszych praktyk pod rygorem kary pieniężnej.

W późniejszym postępowaniu głównym sąd orzeka o ewentualnym odszkodowaniu dla właściciela praw autorskich.

Czy właściciel łącza internetowego zawsze zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej za naruszenie praw autorskich?

W przypadku pobrania pliku chronionego prawami autorskimi należy domniemać, że to właściciel łącza dopuścił się przestępstwa. Jest to zgodne z orzeczeniem Trybunału Federalnego z lat 2004 i 2007, który stwierdził, że za złamanie prawa odpowiedzialny jest również ten, kto stworzył możliwość do naruszenia prawa przez osoby trzecie i nie podjął kroków, które mogłyby zapobiec naruszeniom.

Właściciel łącza, który nie dopuścił się przestępstwa, musi udowodnić przed sądem swoją niewinność. Poświadczyć jego niewinność mogą np. zeznania świadków, którzy potwierdzą, że ktoś inny korzystając z łącza internetowego, dopuścił się przestępstwa.

Wyjątek stanowi przypadek, w którym naruszenia dopuściły się niepełnoletnie dzieci właściciela łącza. W takim przypadku to on za nie odpowiada, jednak w wyroku z 2012 roku Trybunał Federalny stwierdził, że rodzice mogą zostać zwolnieni z odpowiedzialności karnej za czyny dziecka, w przypadku, gdy uświadomili oni dziecko, jakie są skutki nielegalnego pobierania plików z internetu.

W 2010 roku Trybunał Federalny stwierdził, że w chwili pierwszej instalacji routera jego właściciel jest zobowiązany do zabezpieczenia łącza (wybór hasła). Wprowadzenie zabezpieczeń nie jest wymagane, ale ich zastosowanie da właścicielowi łącza pewność, że z połączenia internetowego nie korzystają osoby trzecie.

Reasumując

Odpowiedzialność karną za nielegalne ściąganie plików z internetu ponosi nie tylko osoba, która tego dokonała, ale także (chociaż nie zawsze) właściciel łącza.

By uniknąć zdarzenia, że osoby trzecie korzystają z naszego połączenia internetowego, warto przy pierwszej instalacji routera wprowadzić hasło zabezpieczające.

Zdjęcie: pixabay.com, autor: fancycravel1 

Informacje o publikacji
Hamburg, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie