Słowiańska dusza kontra niemiecki rygor, czyli jak wygląda jazda po Niemczech na polskich tablicach rejestracyjnych

· 25.3k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Słowiańska dusza kontra niemiecki rygor, czyli jak wygląda jazda po Niemczech na polskich tablicach rejestracyjnych

Temat wraca jak bumerang. Jak długo można jeździć na polskich blachach, gdy się mieszka i pracuje w Niemczech? Sprawa dotyczy, m.in. podatku drogowego; w Niemczech płaconego bezpośrednio do kasy państwa, w Polsce płaconego pośrednio; w cenie paliwa. Poniższy tekst rozwieje wszelkie wątpliwości.

Wątpliwości? Tak na dobrą sprawę nie powinno ich być. Niemieckie prawo jest w tym przypadku bardzo konkretne; samochód legalnie zarejestrowany w państwie Unii Europejskiej może się tymczasowo poruszać bez ograniczeń na terenie Niemiec. Ale uwaga! Jest też definicja tymczasowości: maksymalnie do roku, czyli do 12 miesięcy. Po upływie tego okresu zmienia się status samochodu; z tymczasowego na stały. A samochody stale przebywające na terenie Niemiec muszą być tam zarejestrowane.

Bardziej prostym językiem: do roku można jeździć na „polskich blachach”. Po roku trzeba auto przerejestrować na niemieckie, co wiąże się koniecznością płacenia podatku drogowego oraz wyższego ubezpieczenia OC, samochód musi przejść badanie techniczne (TÜV).

Policjant też człowiek…

… może machnąć ręką. Ale takich jest niewielu. Większość podejdzie do sprawy poważnie. Co wiąże się z konsekwencjami finansowymi. Nieprzerejestrowanie samochodu w ustawowym termie będzie potraktowane jako przestępstwo finansowe czyli uchylanie się od płacenia podatku drogowego. Gdy sprawa trafi do sądu, kara za to „niedopatrzenie” zwyczajowo wynosi równowartość miesięcznego wynagrodzenia netto. Dotyczy to zarobków uzyskiwanych w Niemczech.

Przestrogą może być sprawa austriackiego piłkarza serbskiego pochodzenia Marko Arnautovića. W styczniu 2014 sąd skazał go za niezapłacenie podatku drogowego na 60 tys. euro grzywny (30 dziennych stawek po 2 tys. euro każda). Sprawy by nie było, gdyby w terminie zapłacił 756 euro za możliwość poruszania się po niemieckich drogach swoim porsche panamera (przyp. red. Od dwóch lat błyszczał jako gwiazda Werner Brema). Jednak gdy zatrzymała go niemiecka policja, jego luksusowy samochód wciąż był zarejestrowany w Wiedniu.

Polak potrafi…

W wielu krajach prawo jest po to, by go przestrzegać. Tak postrzega przepisy Niemiec. Gdy na ten sam przepis spojrzy Polak, myśli sobie; jak by to obejść?

Przypadek pierwszy; lawirować i udawać, ze dopiero się przyjechało. Jest to możliwe, gdy w niemieckich urzędach nie ma śladu pobytu. Ale jeżeli ktoś jest zameldowany w Niemczech, płaci podatki albo pobiera Kindergeld, nie wyprze się stałego kontaktu z tym krajem.

Przypadek drugi: chwali się internauta: jadę na weekend do Polski, robię sobie tam zdjęcie i mam dowód. Jeżeli to nie wystarczy, idę dzisiaj do ratusza wymeldowuję się a na drugi dzień znowu melduję.

Przypadek trzeci: jeździć pożyczonym autem, zarejestrowanym w Polsce na inną osobę.

Przypadek czwarty: Internauci są skarbnicą pomysłów: Zawsze mówię, że przyjechałem na 2 miesiące, bo taką mam pracę. Do tego polski meldunek. Na razie przechodzi.

Jednak „przechodzi” coraz rzadziej

Polak potrafi, owszem. Ta prawda dociera do niemieckich organów ścigania. I tłumaczenia jak powyżej nie zawsze przechodzą. Owszem, jeden policjant da ostrzeżenie, inny mandat, a kolejny wyda nakaz natychmiastowego opuszczenia Niemiec. W przypadku jazdy pożyczonym samochodem może zatrzymać dokumenty i nakazać odbiór samochodu przez właściciela.

Coraz częściej jednak dla niemieckiej policji i służb celnych nieważne jest, gdzie zameldowany jest właściciel pojazdu, lecz gdzie „na stałe” przebywa pojazd i z jakich dróg regularnie korzysta.

Lawirować czy iść w praworządność? Niełatwo rozwichrzonej słowiańskiej duszy poddać się germańskiemu rygorowi prawa. Chyba jednak w tym przypadku wyboru większego nie ma.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Martijn van Exel , URL: www.flickr.com/photos/diversey/15349864956

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie