Studia w Niemczech śmiało konkurują z Oxfordem i Harvardem

· 2.7k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Studia w Niemczech śmiało konkurują z Oxfordem i Harvardem

380 szkół wyższych w 175 miastach, a na nich 16 tys. kierunków, w tym również w języku angielskim. To oferta sektora szkolnictwa wyższego w Niemczech. Innymi zaletami jest brak czesnego, doskonała renoma i niemal stuprocentowa gwarancja pracy po uzyskaniu dyplomu. Dlatego kandydaci na studentów z Polski coraz chętniej zerkają na uczelnie zza Odry.

Edukacja w cenie. Dosłownie

Studia w Polsce? Owszem, jest ranking uczelni, które się liczą w naukowym światku. Był jednak czas, gdy niemal w każdym powiatowym mieście powstawały wyższe uczelnie lub ich filie. I nie obrażając polski powiatowej, dawały edukację na mocno prowincjonalnym poziomie. Stąd wartość polskiego dyplomu mocno się zdewaluowała.

Równocześnie przed potencjalnymi studentami z Polski coraz szerzej otwierają swoje podwoje zagraniczne uczelnie. Niewątpliwą korzyścią/zaletą jest możliwość studiowania w obcym języku. Niewątpliwą niegodnością/wadą – koszty takiej edukacji.

Kuszą uczelnie brytyjskie czy amerykańskie. Angielski wciąż jest pożądanym językiem, a zdobyte w USA czy GB wykształcenie wciąż należy do najlepszych na świecie. Jeśli komuś się poszczęści i wybierze jako Alma Mater brytyjski Oxford lub Cambridge albo jeden z 8 prestiżowych amerykańskich uniwersytetów z tzw. Ivy League (Harvard, Yale, Pennsylvania, Princeton, Columbia, Brown, Dartmouth, Cornell). Dostanie edukację na najwyższym poziomie a jednocześnie szarpie go po kieszeni.

Za Odrą, całkiem blisko…

I na pewno jest z czego wybierać! 109 uniwersytetów (Universitäten) i szkół wyższych (technicznych, pedagogicznych, technologicznych), 55 akademii muzycznych i artystycznych (Kunsthochschulen) oraz 216 wyższych szkół zawodowych (Fachhochschulen). To nie cała oferta. Uzupełnia ją 29 szkół administracji publicznej (Verwaltungsfachhochschulen) oraz szkoły zawodowe (Berufsakademien), gdzie można się kształcić w systemie dualnym.

Do tego dochodzą eksternistyczne studia online. Można studiować, mieszkając za granicą lub łączyć studia z pracą zawodową. Eksternistyczną uczelnią, która cieszy się zasłużoną renomą jest Uniwersytet w Hagen (Nadrenia Północna-Westfalia).

Niemcy też mają swoją uczelnianą Ivy League. Do najbardziej prestiżowych Alma Mter w DE zaliczają się: Uniwersytet Techniczny w Monachium, Uniwersytet Ludwiga Maximiliana w Monachium, RTWH w Aachen, Wolny Uniwersytet Berliński, Uniwersytet w Heilderbergu, Uniwersytet w Getyndze, Uniwersytet w Karlsruhe, Uniwersytet we Fryburgu oraz Uniwersytet w Konstancji.

Oprócz państwowych są też uczelnie prywatne, tam jednak trzeba liczyć się z czesnym, które może wynieść nawet 20 tyś euro rocznie.

Gdy o kosztach mowa…

Niemcy są państwem federalnym, stąd ustalanie wysokości czesnego leży w gestii landów. W większości z nich wyższa edukacja jest bezpłatna, tzn. nie trzeba płacić czesnego. Jedynie w dwóch landach, Bawarii i Dolnej Saksonii opłata uczelniana wynosi 500 euro za semestr.

Ale nie znaczy to, że nie ma żadnych kosztów. Na każdej uczelni trzeba się liczyć z opłatami administracyjnymi. Wahają się one w granicach od 70 do 250 euro za semestr. Są one zróżnicowane w zależności od uczelni.

Do tego dochodzą pieniądze, potrzebne na „życie”(zakwaterowanie, wyżywienie, materiały naukowe, czas wolny). W zależności od standardu mieszkania i innych potrzeb są to kwoty od 800 do 1400 euro miesięcznie.

Dlatego osoby zza granicy, decydujące się na studia w Niemczech, muszą udowodnić, że mają się z czego utrzymać i nie będą korzystać z niemieckiego systemu socjalnego. Roczne zabezpieczenie finansowe na rok studiów to 8 tyś euro.

Kluczem na niemieckie uczelnie jest polska matura. Przede wszystkim jednak trzeba znać język niemiecki, chociaż istnieje możliwość studiowania w języku angielskim. Gdy ktoś ma braki w tej dziedzinie, można je uzupełnić na trwających kilka tygodni językowych kursach przygotowawczych, organizowanych na przykład przez DAAD.

DAAD dobra na wszystko

Niemal w każdej informacji, dotyczącej stadiów w Niemczech można znaleźć odniesienie do DAAD. Warto się zatem przyjrzeć tej organizacji. DAAD (Deutscher Akademischer Austauschdienst) to Niemiecka Centrala Wymiany Akademickiej. Jest wspólną organizacją wszystkich niemieckich wyższych uczelni. Jej celem jest wspieranie współpracy pomiędzy uczniami na całym świecie. Wspiera też i organizuje międzynarodową wymianę studentów i naukowców.

Broszury informacyjne i serwisy DAAD są kompletnym źródłem informacji na temat możliwości studiowania w Niemczech. Można w nich znaleźć odpowiedz na dosłownie każde pytanie. Co dają studia za granicą? Dlaczego warto wybrać Niemcy? Jak przygotować się do studiowania? Jaką uczelnię i jaki kierunek wybrać? Są szczegółowe informacje o kosztach i możliwościach dofinansowania oraz jakie dokumenty należy przygotować przed wyjazdem. Zainteresowani znajdą informacje o systemie opieki zdrowotnej, ubezpieczeniach, o możliwościach kwaterunkowych, a nawet o atrakcjach turystycznych Niemiec. Słowem, kompendium wiedzy. A jeżeli czegoś nie można znaleźć w DAAD-owskich materiałach, na pewno jest odniesienie, gdzie szukać. Każda z tych informacji dostępna jest w języku polskim.

Raz jeszcze, dlaczego Niemcy?

Lista powodów, dla których warto wybrać Niemcy jako kraj do kontynuacji nauki na wyższej uczelni jest długa. Wysoki poziom jest na pewno jednym z powodów. Niemieckie programy studiów uznawane są za trudniejsze niż w innych krajach, a to podnosi ich reputację. Zdobyte stopnie naukowe są rozpoznawane na całym świecie. Są też gwarancją solidnego wykształcenia, nie tylko w sferze teoretycznej ale i praktycznej. Bowiem na niemieckich uniwersytetach praktyczna strona studiów odgrywa ważną rolę, a praktyki są ich esencjalną częścią. Ważne są też koneksje, a uczelnie z Niemiec dysponują szeroką sieć powiązań z ośrodkami akademickimi na całym świecie.

Nic dziwnego, że z możliwości studiowania w DE korzysta młodzież z całego świata. W 2014 roku studiowało tu 2,7 mln osób, z czego 301 350 spoza Niemiec. To lokuje Niemcy na trzecim miejscu - po Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii – w kategorii krajów, przyciągających zagranicznych studentów.

Niemal 2/3 zagranicznych absolwentów niemieckich uczelni ze stopniem magistra planuje właśnie w Niemczech rozpocząć karierę zawodową. Dotyczy to głównie przybyszów z Europy Wschodniej i Azji. Wabikiem jest fakt, że ponad 90% dyplomantów może liczyć na zatrudnienie. A to nie byle co w dzisiejszych, trudnych czasach.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Francisco Osorio, URL: www.flickr.com/photos/francisco_osorio/9510939229

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie